"Obalić reżim w Iraku" - tak krzyczy George Bush i jemu podobni podżegacze wojenni. Zachodnie mocarstwa, zwłaszcza Wielka Brytania, nie po raz pierwszy wtrącają się w wewnętrzne sprawy tego państwa z tragicznymi skutkami dla jego obywateli. Oto artykuł angielskiej socjalistki Helen Shooter na ten temat.
Jak powstał Irak?
Wielka Brytania doprowadziła do powstania państwa irackiego w 1922 roku. Trzy
prowincje Basra, Bagdad i Mosul należące w tym czasie do Imperium Osmańskiego
stały się przedmiotem zainteresowania Brytyjczyków po tym, jak w dziewiętnastym
wieku odkryto na tych terenach złoża ropy naftowej. Działała tam brytyjsko-perska
kompania naftowa, która miała prawa do wydobywania ropy na obszarze 500 tysięcy
mil kwadratowych. Wielka Brytania zajęła Basrę i Bagdad w czasie Pierwszej Wojny
Światowej, wykorzystując to, że Turcja walcząca po stronie Niemiec nie była
w stanie bronić tych ziem.
Lord Curzon, minister spraw zagranicznych Wielkiej Brytanii, powiedział wtedy
"alianci popłynęli ku zwycięstwu na fali ropy naftowej." Chciał on
doprowadzić do tego by Zat. Perska stała się " brytyjskim jeziorem".
W 1916 roku między Francją a Anglią zostało podpisane tajne porozumienie, Traktat
Sykes-Picota, w którym podzielono ziemie arabskie między oba państwa. Zostało
to ujawnione przez rosyjski rząd rewolucyjny w 1917 roku. Już wtedy było jasne,
że ani Francja ani Wielka Brytana nie mają zamiaru zaspokoić niepodległościowych
dążeń Arabów. Mimo to, w czasie działań wojennych Brytyjczycy zachęcali Arabów
do walki przeciwko Turkom (powstanie arabskie i obietnice czynione przez rząd
brytyjski są dobrze pokazane w filmie "Lawrence z Arabii"). Wojska
brytyjskie szybko opanowały Irak. Gdy w latach 1919 i 1920 w północnym Iraku,
na terenach zamieszkałych przez Kurdów wybuchały powstania przeciwko rządom
Brytyjczyków, RAF przeprowadzał tam masowe bombardowania. Jeden z lotników,
Arthur "Bombiarz" Harris, mówił: "Teraz Arabowie już wiedzą,
co znaczy prawdziwe bombardowanie. W ciągu 45 minut można zetrzeć z powierzchni
ziemi dużą wioskę i zabić lub ciężko ranić jedną trzecią jej mieszkańców."
Sam Winston Churchill wówczas mówił "Jestem za użyciem gazów bojowych przeciwko
niecywilizowanym plemionom".
Liga Narodów przystała na podział Bliskiego Wschodu między Anglię a Francję.
Wielkiej Brytanii przypadł w udziale Irak i Palestyna. W 1922 roku z tych terenów
utworzono kolejne państwa; Irak, Arabię Saudyjską i Kuwejt. Ten ostatni powstał
w celu odgraniczenia Iraku od Zatoki Perskiej, by państwo to nie mogło zagrozić
dominacji brytyjskiej na jej wodach. Następnym krokiem było ustanowienie zależnego
od rządu w Londynie władcy w Bagdadzie. Jak powiedział jeden z urzędników Foreign
Office: "Chcemy króla, któremu wystarczy panowanie, a nie będzie chciał
rządzić." Do grania tej marionetkowej roli wybrano Emira Faisala ibn Husajna,
który do momentu swojej koronacji w 1921 roku, nigdy nawet nie był w Iraku.
Nowa władza w Bagdadzie, popierana przez Brytyjczyków wprowadziła prawa, które
dawały przywileje klasie wielkich właścicieli ziemskich, wywodzącej się z mniejszości
sunnickiej. Doradcy angielscy pomogli też przy oszustwach wyborczych podczas
wyborów do parlamentu.
W 1928 roku powstała angielsko-amerykańska Iracka Kompania Naftowa, która otrzymała
prawa prowadzenia wierceń i wydobywania ropy na całym obszarze byłego Imperium
Osmańskiego.
Spadek po Brytyjczykach
Król Faisal był stale pod naciskiem swoich poddanych, którzy nienawidzili rządów
brytyjskich i dążyli do prawdziwej niepodległości. Udało się to osiągnąć w 1932
roku. Po fali strajków i protestów i przy malejącej popularności króla i rządu,
Wielka Brytania musiała zgodzić się na przyznanie Irakowi niepodległości. Lecz
Londyn nie wypuścił z rąk faktycznej władzy, zachowując kontrolę nad wydobyciem
ropy naftowej i utrzymując bazy lotnicze na tamtych terenach. Nawet przedstawiciele
wyższych klas byli odsunięci od władzy w państwie. Wywoływało to niezadowolenie
elit politycznych i doprowadziło do szeregu zamachów stanu. Każda ze stron,
której udało się przejąć władzę w państwie, korzystała z armii wyszkolonej i
wyposażonej przez Brytyjczyków, by zniszczyć opozycję.
Armia ta miała też za zadanie bronić brytyjskich interesów naftowych i rząd
w Bagdadzie nie zawahał się przed użyciem jej przeciwko robotnikom z Irackiej
Kompanii Naftowej strajkującym o wyższe zarobki. W strajku tym brało udział
około 5000 osób, połączonych wspólną walką mimo różnic etnicznych czy religijnych.
Rządowe oddziały zbrojne zabiły wtedy 10 robotników.
Po Drugiej Wojnie Światowej Wielka Brytania wycofała swoje wojska z Iraku, powierzając
ochronę swoich interesów naftowych marionetkowej władzy w Bagdadzie. A w kraju
narastało wrzenie i zwiększała się ilość strajków w miarę jak rosła przepaść
między bogatymi a biednymi. W latach 1939-1957 pięciokrotnie wzrosły koszty
utrzymania, a odsetek analfabetów dochodził do 80%.
W tym czasie ta probrytyjska monarchia była także przeszkodą dla radykalnych
zmian zachodzących na Bliskim Wschodzie. Tam mieścił się główny ośrodek opozycji
przeciwko postępowemu ruchowi Gamala Abdul Nassera, który obalił wspieraną przez
Brytyjczyków monarchię w Egipcie w 1952 roku i który głosił potrzebę zjednoczenia
wszystkich Arabów w walce z imperializmem. Zawarte pod wpływem NATO porozumienie
w Bagdadzie w 1953 między państwami tego rejonu świata miało powstrzymać radykalny
ruch Nassera. Nie zapobiegło to jednak przeprowadzeniu nacjonalizacji Kanału
Sueskiego przez Nassera w 1956 roku.
Kryzys Sueski wywołał falę wystąpień antybrytyjskich w tym rejonie, co doprowadziło
do upadku monarchii w Iraku w 1958 w wyniku wojskowego zamachu stanu dokonanego
przez Abdul Karim Kasima.
Kasim zdobył poparcie wśród Irakijczyków obietnicami przeprowadzenia reformy
rolnej i bardziej sprawiedliwego podziału zysków z eksploatacji złóż ropy naftowej.
Wielka Brytania i USA poczuły, że ich interesy w tym rejonie są zagrożone. W
ich obronie zostały wysłane oddziały wojskowe, angielskie do sąsiedniej Jordanii,
amerykańskie zaś do Libanu. Mocarstwa te chciały za wszelką cenę obalić rząd
Kasima i by to osiągnąć zwróciły się do partii Baas, której przywódcą jest teraz
Saddam Husajn, by stała na czele prawicowej opozycji w Iraku. Z pomocą CIA ugrupowanie
to przechwyciło władzę w 1963 roku. "To było nasze ogromne zwycięstwo"
mówił później przedstawiciel CIA na Bliskim Wschodzie James Critchfield.
Jak USA i Wielka Brytania wspierały Saddama Husajna?
Po raz pierwszy Saddam Husajn zyskał rozgłos, gdy w 1959 roku brał udział w
próbie zamachu na Kasima.
Gdy Partia Baas przejęła rządy, skierowała od razu odziały wojskowe przeciwko
robotnikom. Zamordowano wtedy tysiące członków związków zawodowych i komunistów.
I choć opuszczona przez swoich sprzymierzeńców w armii straciła władzę po sześciu
miesiącach, odzyskała ją w 1968 roku. Zachodnie firmy wydobywcze ochoczo zaoferowały
współpracę nowej władzy w Bagdadzie.
Reżim Baas głosił hasła antyimperialistyczne, ale zabiegał o poparcie obu supermocarstw:
ZSRR i USA. Nigdy nie stanął w obronie Palestyńczyków. Gdy w 1970 roku król
Husajn z Jordanii rozpoczął krwawe prześladowania uchodźców palestyńskich (Czarny
Wrzesień), stacjonowało tam 15 000 żołnierzy irackich. Nie zrobili oni nic by
zapobiec rzezi.
We wczesnych latach siedemdziesiątych USA uznały Izrael, Arabię Saudyjską i
prozachodniego szacha Iranu za głównych sprzymierzeńców na Bliskim Wschodzie.
Szach Iranu z pomocą Stanów Zjednoczonych dostarczał broń partyzantom kurdyjskim
w Iraku, choć w tym samym czasie Kurdowie żyjący na terenie Iranu byli prześladowani.
Irak i Iran podpisały pokój w 1975 roku. Bez szmeru protestu ze strony Zachodu
Saddam Husajn zdusił powstanie kurdyjskie i wzmocnił swoją pozycję. Po obaleniu
Szacha w 1979 roku w Iranie stał się jeszcze ważniejszym partnerem dla Stanów
Zjednoczonych przerażonych rewolucją irańską. Z pomocą Zachodu Saddam rozpoczął
wojnę z Iranem w 1980 roku. Trwała ona osiem lat i w czasie jej trwania użyto
gazów bojowych przeciwko wojskom irańskim i kurdyjskim cywilom. Żaden z rządów
państw zachodnich tego nie potępił.
Pod koniec wojny, John Kelly, asystent sekretarza stanu, podczas wizyty w Bagdadzie oświadczył Saddamowi "Irak jest czynnikiem równowagi w tym rejonie i USA chcą rozszerzyć z nim współpracę". Husajn był tak pewien poparcia USA w swoich działaniach, że sądził że ma ich przyzwolenie na zaatakowanie Kuwejtu w 1990 roku. To naruszało jednak interesy państw zachodnich na Bliskim Wschodzie i spowodowało zwrócenie się ich przeciwko niedawnemu sojusznikowi.
USA i Wielka Brytania stały za wszystkimi kolejnymi reżimami w Iraku i przyczyniły
się do obalenia jedynego rządu, który miał poparcie swoich współobywateli. Nie
możemy pozwolić na to, by po raz kolejny wtrącały się w wewnętrzne sprawy tego
państwa.
Tłumaczyli Joanna
Puszwacka
i Marek Telechon