Zjazd NSZZ "Solidarność"
Klęska Krzaklewskiego

 

Marian Krzaklewski nie jest już przewodniczącym NSZZ "Solidarność". Na wrześniowym zjeździe "S" został słusznie ukarany za politykę tworzenia AWS i za antypracownicze działania AWSowskiego rządu.

Krzaklewski został nazwany przez media "superpremierem", ponieważ to on wybrał Jerzego Buzka na premiera i był niekwestionowanym szefem bloku prawicowych partyjek i "Solidarności". Superpremier nawiązał sojusz z Unią Wolności Leszka Balcerowicza, najbardziej znienawidzonego polityka w kraju, który uosabia skrajną polityke neoliberalną - zwolnienia, cięcia, niskie płace, prywatyzacja, wzmocnienie pracodawców w stosunkach z pracwonikami.


AWS był czymś w rodzaju reformistycznej partii z prawicową retoryką i neoliberalną polityką. Oparty na związku zawodowym doszedł do władzy, po czym atakował pracowników i ich związki zawodowe.


W związku panuje dziś niechęć wobec polityki, co jest zrozumiałe jeśli się bierze pod uwagę beznadziejną polityke AWS i się spojrzy na obecną sejmową scenę polityczną - Miller, Kalinowski, Pol, Olechowski, Kaczyński, Lepper, Giertych.


Jednak związkowcy powinni się mieszać do polityki. Musi to być jednak polityka lewicowa (czyli nie taka, jaką reprezentuje SLD-UP) - wyrażająca sprzeciw wobec cięć i zwolnień, antywojenna, antynacjonalistyczna. Polityka bez pustych narodowych frazesów. Uznająca, że polski biznes jest partnerem wielkich zagranicznych korporacji i wrogiem zwykłych ludzi, a naszymi sojusznikami są ludzie stawiający opór przeciw panującym na całym świecie.