Rok
po 11 września
Pamiętajmy o wszystkich ofiarach
Władza i media robią dużo szumu wokół rocznicy ataków 11 września. Ludzie będą wspominać ból i rozpacz dnia, kiedy w Nowym Jorku zginęło prawie 3000 osób. Bush chce wykorzystać rocznicę, by uzyskać poparcie dla wojny z Irakiem.
A przecież od 11 września było wiele innych ofiar. Potwierdzona liczba zgonów wynikająca z bombardowania Afganistanu przez USA i Wlk. Brytanię wynosi ponad 3100, a wiele ofiar nadal nie jest policzonych. Od 11 września izraelscy żołnierze zabili ok. 1200 Palestyńczyków, bez żadnego potępienia ze strony USA. W ciągu roku od 11 września ponad 40 tys. irackich dzieci umarło z powodu sankcji narzuconych po kierowanej przez USA wojnie z Irakiem w 1991 r. Każdego dnia 19 tys. dzieci umierało z powodu zadłużenia krajów Trzeciego Świata.
Pamiętając o ofiarach 11 września powinno się wspominać również pozostałych zabitych. Oczywiście, Bush tego nie chce. Tak jest, bo wielu z tych ludzi to ofiary globalnej militarnej i ekonomicznej potęgi USA. Bush chce teraz, by jego "wojna z terrorem" zabiła jeszcze więcej zwykłych ludzi w Iraku.
Najlepszy hołd dla ofiar zarówno
11 września jak i późniejszych to dołączenie się i wzmocnienie globalnego ruchu
antywojennego, który chce powstrzymać wojnę Busha. Krok ku temu celowi to uczestnictwo
w demonstracji 24 września w Warszawie.
Nie w naszym imieniu
"Rok po 11 września jesteśmy ciekawi co nasi bliscy, których straciliśmy w tym dniu, sądziliby o tym, co zrobiono w ich imieniu. Co pomyśleliby o pogoni ku militarnej akcji? Rozważana inwazja na Irak - naród, który nie ma udowodnionych powiązań z wydarzeniami 11 września - w imię "wojny z terroryzmem" oznacza, że więcej Amerykanów z sił zbrojnych i więcej cywili zginie. Potrzebujemy Waszej pomocy by zapewnić, że rocznica 11 września nie będzie używana, by promować więcej wojny i przemocy."
* Rodziny 11 Września dla Pokojowego Jutra, organizacja tworzona z rodzin
ofiar 11 września.