Kilka uwag o nowej książce Jacka Kuronia

Rewolucja Kuronia

* W swojej nowej książce "Działanie - jeśli nie panujemy nad swoim życiem ono panuje nad nami" Kuroń przedstawia swoje idee zmieniania świata.
Książka jest napisana z rozmachem. Chociaż niedługa, Kuroń próbuje podjąć w niej takie kwestie jak początki dominacji jednego człowieka nad drugim, skąd się wziął kapitalizm, jaki jest najlepszy sposób nauczania. Przedstawia również filozofię ludzkiego działania.
Przypomina to wybitnego włoskiego marksistę Antoniego Gramsciego, który w celu zmylenia więziennego cenzora, zastąpił słowo "marksizm" wyrazem "filozofia praktyki".

* Kuroń ma wielki szacunek dla Marksa. Cieszy, że mówi o Marksie per "Karolek". Pisze trafnie: "Największe znaczenie dla ukształtowania się ruchu robotniczego miała myśl Karola Marksa".
Zresztą z Karolem Modzelewskim napisał najlepszą marksistowską analizę PRL pochodzącej z Bloku Wschodniego. Ta analiza, List Otwarty do Partii, została przetłumaczona na wiele języków. Przez List Otwarty Kuroń i Modzelewski zagościli w więzieniu - Kuroń na 3,5 roku (można zamówić List Otwarty u nas - zob. s. 11).

Wymiana elit
* "Rewolucja społeczna bez masowej edukacji może doprowadzić - obok nieuchronnych zniszczeń - co najwyżej do wymiany elit, niekoniecznie na lepsze", martwi się Kuroń.
Jak zdobyć tę edukację? Kuroń proponuje ciekawy system edukacji oparty na niehierarchicznym nauczaniu i dialogu grupowym. Bardzo dobrze. Ale jest jeden problem. To nie my organizujemy dzisiejszy świat, tylko szefowie wielkich korporacji i potężnych państw.
Nie można stworzyć nowego rewolucyjnego systemu edukacji zanim zwykli ludzie nie przejmą kontroli nad swoim społeczeństwem. A masowa edukacja? To właśnie podczas walki o nowe społeczeństwo ludzie się uczą więcej niż podczas dzisięciolecia czasów bez takiej walki.
Dopiero w rewolucyjnej Rosji po 1917 r. wprowadzono właśnie eksperymenty z niehierarchiczną eduakcją na szeroką skalę. Ceniono najlepszych edukatorów, np. Janusza Korczaka.
Idee Kuronia dotyczące szkolenia są bardzo rewolucyjne, ale pozostaną marginalne dopóki kapitalizm istnieje.

* Uderzające jest jak subtelnie Kuroń pisze o psychologii, edukacji, kulturze a jednocześnie jak karykaturalnie o rewolucji. Np. pisze, że "jak doskonale wiemy, bolszewicy powołali do życia dyktatorskie państwo oparte na terrorze, strachu i ludobójstwie". Ciekawe więc dlaczego rewolucja ta była inspiracją dla pracowników i biednych na całym świecie...
Czasami wydaje się, że Kuroń przyjmuje teorię utożsamiania Lenina i Trockiego z Stalinem. Mówi np., że Stalin przyjął opracowany przez Lwa Trockiego i Jewgeniija Preobrażeńskiego (obu zamordowanych przez Stalina) program "przyspieszonej industrializacji i kolektywyzacji wsi" który doprowadził do "gigantycznej kampanii terroru". Jednak nie mówi o tym, że przyspieszona industrializacja Stalina była dużo bardziej przyspieszona niż w projekcie Trockiego i, że Trocki jednocześnie mówił o odbudowie demokracji i przeciwstawiał się teorii Stalina o socjalizmie w jednym kraju, która miała usprawiedliwić wyciskanie ile się da od chłopów i robotników.
Jednak Kuroń widzi w rewolucji coś, czego nie widzą prawicowi historycy.
Wspomina swojego ojca, który walczył z bolszewikami w 1920 r., co nie przeskodziło mu żywić "umiarkowane sympatie" dla ZSRR.
Kuroń komentuje: "Wspominam ten epizod z myślą o młodych czytelnikach, którym bolszewicy kojarzą się już tylko z "archipelagiem Gułag". W pierwszych latach rewolucji nie było to takie proste. Z bolszewikami wiązano ogromne nadzieje - w Rosji i poza nią".

* Kuroń kuriozalnie twierdzi, że systemu kapitalistycznego nie ma. Według niego "dla gospodarki kapitalistycznej niezbędny jest pokój społeczny, a więc pokój między pracą i kapitałem."
Dodaje, że "właśnie ze względu na brak kompromisu społecznego globalny system współpracy nie może być nazwany kapitalizmem", i wybiera wyraz "postkapitalizm".

Postkapitalizm?
Oczywiście, ten system "postkapitalistyczny" jest okrutny. "Z każdym rokiem w krajach bogatych rosną dysproporcję dochodowe, a kraje biedne pogrążają się w czarnej dziurze," pisze Kuroń.
Mówiąc o pokoju społecznym Kuroń jednak myli jeden stosunkowo krótki okres w historii kapitalistycznego systemu w jednej części świata, z całością dziejów kapitalizmu.
Zachodni kapitalizm po drugiej wojnie światowej rzeczywiście odnotował względny pokój społeczny. Wzrost gospodarczy, znikome bezrobocie, rodzice wierzący, że ich dzieci będą miały lepsze życie. Okres ten nie trwał wiecznie. Już na początku lat 60-ych nastąpił strajk generalny w Belgii a w roku 1968 największy strajk generalny w historii we Francji. Pokój społeczny, póki trwał, był wynikiem potężnego wzrostu gospodarki światowej w tamtym czasie.
Jednak dopóki istnieje system kapitalistyczny, dopóty będą występować krzyzysy gospodarcze, bezrobocie i wojny. Były okresy w historii kapitalizmu kiedy miał miejsce względny spokój jak np. koniec XIX wieku w zachodniej Europie i 25 lat po II wojnie światowej, ale nie zapomnijmy o latach 30-tych w Hiszpanii czy Francji, brutalnym zniszczeniu wszelkiej demokracji przez Hitlera, dwóch wojnach światowych, pod koniec których nastąpiły rewolucje i potencjalne rewolucje. Pamiętajmy również o krwawych kolonialnych reżimach i opowi przeciwko nim, m.in. generalnym strajku w Palestynie w 1936 r. Możemy tu dodać Stalina, który według Pracowniczej Demokracji stał na czele kapitalistycznego reżimu - tyle, że państwowo-kapitalistycznego. Od samych swoich początków kapitalizm był krwawym systemem. Jak pisze Marks w pierwszym tomie Kapitału: "Kapitał rodzi się ociekając krwią i brudem wszystkimi porami, od stóp do głowy." Taki się narodził i taki jest dzisiaj.

* Niewątpliwie największym atutem książki Kuronia jest to, że namawia ludzi do DZIAŁANIA. Kuroń sam będzie uczestniczyć w Europejskim Forum Społecznym (zob. s. 12). Pomimo tego, że mamy różnice polityczne z Kuroniem, cieszymy się, że angażuje się w budowę tego ruchu. Ważne jest też, że kilkakrotnie przepraszał za to, co zrobiły rządy z jego uczestnictwem wprowadzając ostrą politykę neoliberalną.

Karolek Marks
* Kluczowe dla filozofii działania Kuronia wydaje się być zdanie opublikowane ostatnio w wywiadzie w Przeglądzie "Karolek Marks znów miał rację, bo to siły wytwórcze dokonują rewolucji, a przemiany społeczne idą w ślad za nimi. Nie znaczy to, że mamy tu do czynienia z automatyzmem, ale zjawisko, o którym mówił Marks, występuje niewątpliwie."
Właśnie, nie mamy tu do czynienia z automatyzmem. Kuroń słusznie sugeruje, że jeśli nie będziemy aktywni nie zdołamy zmienić świata w bardziej ludzkim kierunku.
Ale nie tylko my (zwykli ludzie, zorganizowani pracownicy) potrafimy działać. Tamta strona (szefowie wielkich koncernów, liderzy rządów) też działa.
Panujący nie dopuszczą do zmian, które zagrażają ich pozycji (Kuroń doskonale to wie, skoro siedział w więzieniu 9 lat za polityczne działanie). Musimy mieć więc strategię, która może pokonać ich ekonomiczną potęgę i bezwzględną przemoc.
Tylko masowy ruch może to zrobić. Nie grupy zbrojne walczące w imieniu większości, nie posłowie gadający w imieniu większości, tylko ruch masowy, którego rdzeń stanowią pracownicy. Dlaczego pracownicy? Ponieważ zbiorowa siła pracowników jest jedyną, która może skutecznie zastąpić władzę kapitalistów demokratyczną władzą nad gospodarką.
Tylko powstanie takiego ruchu może uniemożliwić skuteczne stosowanie przemocy przez panujących. Gdy miliony wychodzą na ulice istnieje najlepsza szansa, by bronić się przed państwowymi siłami represji.
W Genui w 2001 r. wicepremier-faszysta Gianfranco Fini dowodził policją, która zastrzeliła Carla Giulianiego. Na szczęście organizatorzy protestu wezwali ludzi do jeszcze większego protestu w następnym dniu. Tak też się stało. W odpowiedzi na brutalność policji tydzień po genueńskich protestach nastąpiły masowe protesty w całych Włoszech, co z kolei dodało paliwa ruchowi związkowemu i przyczyniło się do 13 milionowego strajku generalnego i masowych demonstracji 3 milionów ludzi w tym roku.

* Dlatego słowa Kuronia o krwawych rewolucjach są nie na miejscu. Kluczem do polityki rewolucyjnych socjalistów takich, jak członkowie Pracowniczej Demokracji, jest właśnie opieranie się na masowym działaniu. Karykaturą jest mówienie o przemocy rewolucyjnych socjalistów. To państwo dysponuje ogromnymi zasobami przemocy. My chcemy uniemożliwić ich użycia.
W powstaniu rumuńskim z 1989 r. tajna policja dyktatora Ceausescu strzelała do tłumów. Czy ludzie mieli dać się zabić?
Co więcej, jak Kuroń dobrze wie, kontrrewolucje zawsze były o wiele bardziej krwawe niż rewolucje.
Dziś, gdy mówimy o politycznej przemocy nie sposób nie zauważyć, że największa machina militarna w historii świata przygotowuje się do popełniania rzezi na cywilnej ludności Iraku. Jacku powiedz coś przeciwko tej wojnie - i to głośno!

Andrzej Żebrowski

Jacek Kuroń
Działanie
Jeśli nie panujemy nad swoim życiem, ono panuje nad nami
Wydawnictwo Dolnosląskie
Wrocław 2002