Antywojenne marsze NA CAŁYM ŚWIECIE

Globalny ruch antywojenny nie osłabł odkąd Bush i Blair rozpoczęli swoją wojnę w czwartek, 20 marca. Miliony protestowały w marszach, strajkach i demonstracjach. A w pierwszą sobotę po wybuchu wojny miliony wyszły na ulice, w co najmniej 27 krajach na świecie.
W Stanach Zjednoczonych protesty były prawie tak ogromne jak podczas wojny wietnamskiej. Ponad 250 tysięcy ludzi wyszło na ulice Nowego Jorku, głównie studenci. Jedna uczestniczek powiedziała: ta wojna jest oparta na kłamstwach, nie chodzi nawet o ropę tylko o władzę". Około 40 tysięcy demonstrowało w Portland i Oregonie, 20 tysięcy w Los Angeles.
W Londynie pół miliona ludzi demonstrowało w sobotę 22 marca.
Demonstracje były szczególnie widoczne w miejscach, których Bush obawia się najbardziej. Złość przeciw wojnie przetoczyła się przez Bliski Wschód. Największe i najbardziej wojownicze protesty miały miejsce w Egipcie. Egipt z 90 milionami ludności był sprzymierzeńcem USA przez ostatnie trzydzieści lat, otrzymywał również największą po Izraelu pomoc amerykańską. "Nazwaliśmy naszą antywojenną demonstracją w Kairze naszą TAHRIR INTIFADĄ - mówi Mohamed Ahmed z Kairu. Plac Tahrir znajduje się w centrum miasta. Zapełniliśmy go dziesiątkami tysięcy protestujących w czwartek krzycząc i śpiewając nie tylko przeciwko Bushowi i Blairowi, ale także przeciwko naszemu prezydentowi, Mubarakowi, który jest zamieszany w zbrodnie na Irakijczykach. Demonstrowano także w innych krajach Bliskiego Wschodu.
W Jordanii tysiące studentów, związki zawodowe, partie opozycyjne i organizacje kobiece dołączyły do protestu w stolicy kraju, Ammanie. Policja zaatakowała studentów gazem.
Tysiące na ulicach Tripolisu, w Bejrutu i w Zahli w Libanie. W Afganistanie ok. tysiąca ludzi wzięło udział w proteście w prowincji Laghman.
Co najmniej milion ludzi demonstrowało w sobotę w Hiszpanii. Około 500 tysięcy w Barcelonie i setki tysięcy na ulicach Madrytu. Policja odpowiedziała bardzo brutalnie na marsze. W Madrycie strzelano gumowymi pociskami, kilkaset osób zostało aresztowanych.
We Włoszech setki tysięcy pracowników brało udział w czterech strajkach generalnych w ubiegły czwartek. Następnie w sobotę miały miejsce duże demonstracje w całym kraju, największa w Mediolanie - ponad 200 tysięcy. Także nauczyciele włączyli się do protestu i w poniedziałkowym strajku jednym z haseł było: "NIE DLA WOJNY".
W Grecji 20 tysięcy w sobotę, w Atenach, a także protesty w 35 innych miastach. Dzień wcześniej Grecy wzięli udział w strajku generalnym przeciwko wojnie. Ok. 500 tysięcy brało udział w demonstracjach tego dnia w Grecji.
W Australii prawie 100 tysięcy zebrało się w Sydney, tysiące w Brisbane, Adelaide i Perth.
Inne demonstracje:
50 tys. Lahore, Pakistan 40 tys. Berno, Szwajcaria
12 tys. Malezja 35 tys. Lizbona, Portugalia
4 tys. Nowa Zelandia 30 tys. Wiedeń
3 tys. Seul, Korea Południowa 15 tys. Sztokholm
120 tys. Amsterdam 5 tys. Oslo, Norwegia
150 tys. w różnych miastach Francji
6 tys. Bruksela, Belgia 40 tys. Helsinki
50 tys. Berlin