Okupacja nie wyzwolenie
Stanom Zjednoczonym udało się zjednoczyć
wszystkich Irakijczyków w nienawiści do najeźdźców. 18 kwietnia około 20 tysięcy
ludzi, po wyjściu z bagdadzkiego meczetu Abi Hanefah Nouman przeszło ulicami
miasta wymachując świętymi księgami Koranu. Nieśli transparenty z arabskimi
i angielskimi napisami: "Precz z naszego kraju. Pragniemy pokoju".
Amerykańskie bombardowania na początku wojny spowodowały tysiące ofiar wśród
ludności cywilnej; zniszczeniu uległy całe dzielnice mieszkaniowe.
Amerykanie objęli ścisła ochrona Irakijskie Ministerstwo Ropy Naftowej, pozostawiając
szpitale, szkoły, muzea i biblioteki na pastwę złodziei. Jednocześnie wojska
okupacyjne narzuciły milionom ludzi godzinę policyjną.
15 i 16 kwietnia żołnierze Amerykańskiej Piechoty Morskiej otworzyli ogień do
demonstrantów w mieście Mosul na południu kraju, zabijając w pierwszym dniu
trzy, a w drugim co najmniej 10 osób. Rozruchy w Mosulu zostały spowodowane
przez arogancje wojsk okupacyjnych.
Amerykańskie flagi pojawiły się na pojazdach wojskowych i na budynkach administracji
miejskiej. Jakby tego było za mało, Amerykanie pozwolili by niejaki Mishaan
Al-Jubari obwołał się burmistrzem Mosulu. Al-Jubari jest byłym generałem Irackiej
Gwardii Republikańskiej, który w przeszłości został oskarżony o korupcję, po
czym uciekł za granicę i z dnia na dzień stał się zwolennikiem Amerykanów.
Reporter brytyjskiego Independent Kim Sengupta donosi z Bagdadu: „Tutejsze służby
miejskie (wodociągi, energia, komunikacja, łączność - przyp. tłum.) jeszcze
do niedawna odpowiadały wymogom "Pierwszego Świata". Dzisiejszy Bagdad
wygląda tak jakby czas cofnął się o 100 lat. Od czasu, gdy Amerykanie zbombardowali
centrale telefoniczne, tj. od ponad 2 tygodni, nie działa ani siec telefoniczna,
ani energetyczna.
W wyniku powtarzających się napadów złodziei i podpalaczy zamknięto 30 szpitali
w Bagdadzie. Pracownicy trzech szpitali, które jeszcze działają, donoszą o narastającej
liczbie chorób spowodowanych brakiem dostępu do wody bieżącej.
Kraj
rządzony przez koncerny
Wizja "Wolnego Iraku" według Busha to kraj rządzony przez amerykańskie
koncerny. W połowie kwietnia kontrakt na odbudowę Iraku, opiewający na sumę
680 milionów USD został podpisany przez rząd amerykański z firmą budowlaną Bechtel,
blisko związaną z Partią Republikańską Busha.
Rząd Izraela i CIA planują budowę rurociągu naftowego z Iraku do Izraela. Gdyby
taki projekt został zrealizowany, w całym regionie w istotny sposób zmieniłby
się rozkład sił, wynikających z zasobności gospodarki poszczególnych krajów.
Syria znalazłaby się w sytuacji outsidera, gdy jednocześnie wydatki Izraela
na energię zmniejszyłyby się o 25%.
Obecny sekretarz obrony USA, Donald Rumsfeld popierał takie plany już w latach
80.
Powrót
partii Baas
Rządy USA i Wielkiej Brytanii obiecały ze odsuną partię Baas od sprawowania
władzy w Iraku. W rzeczywistości znani funkcjonariusze Baas są teraz ponownie
zatrudniani na ważnych stanowiskach rządowych.
Co najmniej 2000 policjantów, należących do partii Baas skorzystało z zaproszenia
Amerykanów. Ludzie ci powrócili na ulice Bagdadu. Pracownicy dawnego Ministerstwa
Informacji, którzy szpiegowali dziennikarzy zagranicznych teraz oferują swoje
usługi w charakterze tłumaczy. Biurokratom z Ministerstwa Ropy Naftowej zaoferowano
ponowne zatrudnienie na dawnych stanowiskach.
Nowe
czystki etniczne
Wojna ponownie uruchomiła czystki etniczne podobne do tych, jakie zdarzały pod
rządami Saddama Husajna.
Niektóre grupy Kurdów irackich próbują teraz odwrócić następstwa procesu "arabizacji"
z czasów reżimu Baas, kiedy to ich wyrzucano z domów. Ten konflikt na tle etnicznym
spowodował już setki ofiar śmiertelnych.
Amerykańskie siły zbrojne nawet nie próbują przeciwstawić się obecnym czystkom
etnicznym, skierowanym przeciw Arabom i Turkmenom.
Wojskowe metody rozwiązywania problemów światowych, zastosowane właśnie przez
Busha, znajdują chętnych naśladowców na poziomie lokalnym.
Jeszcze do niedawna ponad 2 tysiące Arabów mieszkało w wiosce Dakuk, położonej
30 mil na południe od zasobnego w ropę naftową miasta Kirkuk na północy kraju.
Ludzie ci trudnili się rolnictwem na tej ziemi przez ostatnie trzy dziesięciolecia.
Wszyscy zostali przepędzeni.
Ahmad
Chalabi
Ahmad Chalabi jest przywodca tzw. Irackiego Kongresu Narodowego. Jest również
kandydatem na stanowisko prezydenta Iraku, wysuniętym przez Pentagon. Chalabi
sprowadził ze sobą prywatną armię irackich wygnańców, których prawicowa prasa
w USA nazywa "bojownikami o wolność".
Ci bojownicy zostali teraz oskarżeni o łamanie prawa przez amerykańskie siły
zbrojne. Zostali przyłapani na kradzieży samochodów osobowych i ciężarówek ze
szpitali w mieście Nasiriya na południu kraju.
Sam Chalabi jest oskarżony o przekręty w banku w Jordanii w roku 1989. Chodzi
o 60 milionów USD.
Zubożony
uran
Wojska anglo-amerykańskie zanieczyściły terytorium Iraku setkami ton amunicji
z zubożonego uranu (ZU). Około 2 tys. ton ZU zrzucono na Bagdad. Amunicja z
ZU stanowi mordercza broń: wielka gęstość ZU daje wielką bezwładność pocisków,
umożliwiającą przebicie pancerza nowoczesnego czołgu. ZU zatruwa również glebę
i ujęcia wodne na wiele lat, powodując raka i defekty genetyczne.
W roku 1991 Amerykanie zrzucili 340 ton ZU na Irak, powodując katastrofalny
wzrost zachorowań na raka. Amunicja z ZU posłużyli się również na Bałkanach
i w Afganistanie.
Najnowsze badania przeprowadzone w Instytucie Badań Radiobiologicznych Amerykańskich
Sił Zbrojnych (Armed Forces Radiobiology Research Institute) wykazały iż nawet
mikroskopijne ilości ZU wystarcza by wywołać defekty genetyczne w organizmie
ludzkim.
tłum. Roman Juszkiewicz