Gdy Amerykanie zajmowali Bagdad, zginęły tysiące Irakijczyków

Stany Zjednoczone i Wielka Brytania są odpowiedzialne za tragedię, która pochłonęła tysiące istnień ludzkich. Pentagon szacuje, że liczba Irakijczyków, którzy zginęli z rąk żołnierzy jednego tylko dnia - 5 kwietnia - przewyższała ilość ofiar ataku na Światowe Centrum Handlu 11 września 2001 roku. Według danych Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), po starciach z 5 kwietnia około stu martwych cywilów w ciągu godziny trafiało do kostnic przy bagdadzkich szpitalach.
Robert Collier z "San Francisco Chronicle" napisał kilka dni później: "Worki na ciała skończyły się w bagdadzkim szpitalu Al-Kindi, a pracownicy kostnicy musieli ciąć na kawałki duże zwoje czarnej plastikowej folii, by mieć w co owinąć ciała ofiar wojny. Składający się z czterech osób zespół pracował przez całe poniedziałkowe popołudnie, wkładając kolejne ciała do nowych, prowizorycznych, krzywo wyciętych worków. Dziesiątki ciał leżały na stosie w chłodzonym pomieszczeniu. Lekarze wykonywali skomplikowane zabiegi chirurgiczne stosując zaledwie 800 miligramów ibuprofenu. W Stanach Zjednoczonych ta ilość środka znieczulającego przepisywana jest standardowo w przypadku bólu mięśni.
Na jednej z autostrad amerykańskie czołgi ostrzelały cywilne samochody. Ceniony dziennikarz Robert Fisk opisał pozostałości po tej rzezi: "Mówią, że zginęło tu stu cywilów. Inni wierzą, że tylko czterdzieści, czy pięćdziesiąt kobiet, dzieci i mężczyzn zostało zmasakrowanych przez ostrzał czołgów. Wiele z ich ciał nadal leży w samochodach, rozkładając się. Widziałem na wiadukcie w Hillah nagie ciało młodej kobiety, leżące twarzą do dołu na tylnym siedzeniu obok przepołowionego ciała mężczyzny, zwisającego przez samochodowe drzwi. Wiele rodzin przybyło już wcześniej, by odszukać ciała swych krewnych i pochować je. Mimo to naliczyłem 16 ciał (lub fragmentów zwłok) cywilów, także kobiet, nadal leżących na autostradzie. Wszyscy oni żyliby dziś, gdyby George W. Bush nie nakazał swej armii zaatakować Iraku."
W artykule zamieszczonym 8 kwietnia w Washington Post napisano: "Konwój mijał dziesiątki spalonych pojazdów i zwęglonych ciał na drodze do centrum Bagdadu. Widziano także wraki cywilnych samochodów osobowych i ciężarówek. W niektórych znajdowały się ciała." Artykuł opisywał, co stało się, gdy konwój znalazł się pod ostrzałem. Każdy pojazd przybywający z północy uznawany był za cel.
Mężczyzna, który został ugodzony szrapnelem, gdy amerykańska artyleria ostrzeliwała południowy Bagdad, opowiada: "Nic im nie zrobiliśmy. Byłem przekonany na sto procent, że nie będą strzelać do cywilów. Teraz jestem całkowicie pewien, że będą" . Człowiek z Yamama - południowych przedmieść - oskarża amerykańskie siły zbrojne o strzelanie do każdego samochodu i człowieka. W szpitalnej kostnicy systematycznie powiększał się stos ciał...
Roland Huguenin, jeden z sześciu pracowników Międzynarodowego Czerwonego Krzyża w irackiej stolicy, powiedział, że lekarze byli przerażeni ilością ciał, które odnaleźli w szpitalu w Al-Hilla, mieście położonym ok. 160 kilometrów na płd. od Bagdadu. "To była niewiarygodna ilość ofiar" relacjonował Huguenin "Widzieliśmy ciężarówkę przywożącą dziesiątki całkowicie zmasakrowanych ciał kobiet i dzieci. To był koszmarny widok. Opiekowaliśmy się dziećmi w wieku dwóch, czy trzech lat, które straciły nogi i ręce "
tłum. Przemek Sieradzan

----------------- -------------------------------------

„Powrót demokracji do krajów takich jak Irak nie oznacza, że ludzie mogą wtedy głosować na, powiedzmy, partię islamską, która odejdzie od tej demokracji.“
Francis Fukuyama, który zdobył sławę za tytuł swojej niezbyt ciekawej książki „The End of History“. W telewizji BBC w kwietniu.