Międzynarodowa konferencja klimatyczna w Poznaniu – COP14
Politycy zwlekają świat w niebezpieczeństwie
Skończyła się międzynarodowa konferencja klimatyczna – COP14 w Poznaniu. Bez żadnych konkretnych rezultatów, bez zobowiązań ze strony państw. Ustalono jedynie harmonogram dalszej pracy ku następnej konferencji w Kopenhadze za rok.
Jak co roku podczas konferencji 6 grudnia na całym świecie miały miejsce marsze w ramach Globalnego Dzień Akcji na rzecz Klimatu .
W Poznaniu ok. 1500 osób maszerowało pod hasłem „Klimat – Teraz!” z Placu Wolności pod Targi, gdzie zgromadzeni byli politycy i inni uczestnicy konferencji. Uczestnicy marszu przedstawili następujące postulaty skierowane do międzynarodowej konferencji klimatycznej oraz rządu polskiego:
• Podjęcie działań w celu obniżenia emisji gazów cieplarnianych o 60 procent w ciągu maksymalnie 30 lat
• Przygotowanie planu odchodzenia od węgla jako głównego źródła pozyskiwania energii na rzecz jej odnawialnych źródeł, z konkretnym budżetem inwestycji
• Zagwarantowanie przez państwo mechanizmów umożliwiających górnikom i innym osobom zatrudnionym obecnie w przemyśle węglowym przekwalifikowanie się, by ………zapewnić im pracę w sektorze energetyki odnawialnej
• Podjęcie inwestycji zwiększających efektywność energetyczną gospodarki
• Publiczne dotacje na instalowanie paneli słonecznych, ocieplenie domów i inne energooszczędne działania
• Zwiększenie inwestycji w publiczny transport zbiorowy, który musi być systematycznie rozbudowywany, tani i łatwo dostępny. Dać priorytet transportowi kolejowemu . Tiry na tory!
Dzień po demonstracji miał miejsce panel dyskusyjny pod tytułem „Jak wygrać batalię o klimat?”, z uczestnictwem Jonathana Neale’a z Kampanii Przeciw Zmianom Klimatu w Wielkiej Brytanii, autorem książki „Zatrzymajmy globalne ocieplenie, zmieńmy świat”, doktora Andreasa Billerta – eksperta od rewitalizacji miast, Dariusza Szweda – współprzewodniczącego partii Zielonych 2004 oraz Piotra Janiszewskiego z Młodych Socjalistów. Panel prowadził Michał Sutowski z Krytyki Politycznej. Dyskusja toczyła się wokół kwestii, czy jest przeciwieństwo między ekologią a gospodarką i jakiej strategii potrzebujemy, by uratować klimat.
Jonathan Neale podkreślił, że nawet jeśli politycy chcą zrobić coś, by powstrzymać zmiany klimatu, nie mogą, ponieważ opierają się na mechanizmach rynkowych. Tym co dziś jest potrzebne, to kontrolowanie gospodarki podobne do mającego miejsce podczas drugiej wojny światowej – tylko tym razem w celu uratowania ludzkiego i innego życia, a nie w celu zbrojenia i zabijania ludzi.
Książka Jonathana Neale’a jest w trakcie tłumaczenia na język polski. Wydano już wstęp i pierwszy rozdział jako krótką broszurę, która była sprzedawana podczas marszu i po panelu w Poznaniu. Można ją zamówić pod adresem: pracdem@go2.pl lub PO BOX 12, 01-900 Warszawa 118. Cena: 1 zł + poczta.
Coraz mniej czasu
Na powstrzymanie niebezpiecznych zmian klimatu zostało coraz mniej czasu. Jeśli z tym nie zdążymy grożą nam katastrofalne skutki klimatyczne takie, jak brak wody dla 3 miliardów ludzi na ziemi, a w Polsce całkowite zalanie Żuław czy gdańskiej starówki.
Ludzie, którzy dbają o klimat i działają, żeby zapobiec katastrofie klimatycznej mają potężnych przeciwników. Wśród 10 największych korporacji na świecie 9 to korporacje naftowe i samochodowe. Wiemy, że mają ogromny wpływ na politykę wielu krajów.
Polski rząd również jest hamulcem w walce o uratowanie klimatu. Nie traktuje problemu poważnie. Przedstawia sprawę w ten sposób: jeśli zaakceptujemy redukcję emisji gazów cieplarnianych, musimy podwyższyć ceny energii. Ani słowa o możliwych inwestycji w energooszczędne działania lub w odnawialne źródła energii.
Żeby zmniejszyć emisje gazów cieplarnianych na tyle znacznie, by zapobiec katastrofie klimatycznej, potrzebne są ogromne inwestycje – które oznaczają nowe miejsca pracy. Nie dajmy sobie wmówić, że jeśli chcemy ochronić klimat, nie możemy ochronić miejsc pracy, że zwykli ludzie muszą zapłacić za proklimatyczną politykę. Prezydent Kaczyński mówi, że „na armii nie można oszczędzać”, wydatki zbrojeniowe Polski rosną z roku na rok. W pobliżu konferencji klimatycznej w Poznaniu znajduje się baza F16 – samoloty te to jeszcze jeden bezsensowny i marnotrawny wydatek rządu.
W związku z kryzysem finansowym widzieliśmy bankructwo ideologii opartej na ślepej wierze w siły rynkowe. Widzieliśmy do jakiego marnotrawstwa zasobów może prowadzić gospodarka rynkowa – czyli system kapitalistyczny. Te siły nie mogą być częścią rozwiązania problemu zmian klimatu! Handel kwotami emisji i inne rynkowe pomysły nie są żadnym rozwiązaniem. Dopóki pogoń za zyskiem jest nadrzędnym, nietkniętym motorem gospodarki, idziemy w kierunku gwałtownej zmiany klimatycznej z katastrofalnymi skutkami dla planety i ludzkości.