Wycofać wojska z Afganistanu

Afganistan

Okupant przegrywa

Mamy dziś piątą wojnę afgańską. Pierwsza wybuchła w 1838 r., kiedy Brytyjczycy dokonali inwazji, by rozszerzyć obszar indyjskiego imperium. Powstanie pod przywództwem mułłów we wioskach wycięło w pień całą armię brytyjską.

W 1878 r. Brytyjczycy dokonali kolejnej inwazji. Znów watażkowie nie stawili oporu i znów miało miejsc masowe powstanie muzułmańskie. Brytyjczycy wycofali się zachowując kontrolę nad granicami i zagranicznymi stosunkami Afganistanu.

W 1919 rozpoczęła się trzecia wojna afgańska. Armia afgańska wymaszerowała w kierunku Indii i Brytyjczycy się poddali. Afgańczycy rozpalili pożar muzułmańskiej rewolty na całym subkontynencie indyjskim. Afganistan stał się niepodległym państwem.

W 1978 r. oficerowie armii afgańskiej przeprowadzili komunistyczny zamach stanu. Komuniści mieli poparcie w miastach, ale niewiele w wioskach, gdzie mieszkało większość ludzi i gdzie prawicowi islamiści i mułłowie kierowali antykomunistycznymi buntami.

Komuniści pozostali u władzy wskutek aresztowań i torturowania ludzi oraz bombardowania wiosek. Potem kraj okupowała armia radziecka. W tym momencie większość zwolenników komunistów obróciła się przeciwko nim. Rosyjska okupacja trwała osiem lat. Opierała się częściowo na torturach a głównie na bombardowaniu - tak, jak dzisiejsza okupacja. Szacuje się, że Rosjanie zabili milion osób, ranili milion i zmusili sześć milionów do uchodźstwa - razem osiem z 20-milionowej ludności.

Afgański ruch oporu przyczynił się do zniszczenia jednego z imperiów - wygrał pod dowództwem islamistów wspartych przez USA.

Stolicy, Kabulowi, oszczędzono bombardowań. Jednak teraz wojna między islamistami zrównała stolicę z ziemią. Rozgoryczeni Afgańczycy odwrócili się od islamistów. Przez lata żaden rząd centralny nie mógł się utrzymać u władzy. Wtedy talibowie masowo przekroczyli granicę z Pakistanu. Oficerowie pochodzili z pakistańskiej armii lub byli dawnymi komunistami afgańskimi. Talibowie mieli poparcie pakistańskiego wywiadu oraz USA, a rząd Stanów spodziewał się że talibowie załatwią mu ropociąg naftowy i gazowy z Azji Centralnej.

W Afganistanie większość ludności stanowią Pasztuni - większość z nich mieszka na południu i wschodzie kraju. Prawie wszyscy talibowie byli Pasztunami. Ponieważ talibowie cieszyli się poparciem ze strony USA, ludzie myśleli, że może uda im się zakończyć okrutne lokalne wojny domowe. Jednak na północy talibów uważano za pasztuńską siłę najeźczą.

Jednak ludzie byli wyczerpani po 22 lat wojny i prawie nie było walk. Talibowie nie byli popularni, ale tolerowano ich na pasztuńskich obszarach. Potem nastąpiło 9/11. USA najechały na Afganistan, ponieważ 9/11 spowodowało, że USA i Pentagon wyglądały na słabe.

USA wysłały siły specjalne i bombowce oraz dały broń i mundury antytalibskiemu Sojuszowi Północnemu na północy kraju. Ale po obu stronach nikt nie kwapił się do walki.

Doszło więc do umowy za pośrednictwem pakistańskiego wywiadu wojskowego. USA miały otrzymać Kabul. Liderzy talibów mieli pozostać wolni W ramach tej umowy Bin Laden uciekł do Pakistanu.

W czasie pierwszego roku amerykańskiej okupacji, nie było prawie żadnego oporu. USA umieściły Karzaja, amerykańsko-afgańskiego  pracownika CIA, jako prezydenta. Nastąpiły nawet pół-wolne wybory.

Afgańczycy nie od zawsze popierali talibów. Teraz jednak walczą i wygrywają w wyniku ich doświadczeń czasów okupacji.

Afgańczycy spodziewali się obfitej pomocy od USA by odbudować kraj. Pomoc nie nadeszła.

Żołnierze USA zachowali się butnie upokarzając ludzi. Prędzej czy później padał strzał. USA odpowiadały przytłaczająca siłą, wywołując dodatkowy opór.

W tym roku przypadki oporu zaczęły rozpowszechniać się na zachód i północ. Kraj nie jest etnicznie podzielony. Tadżykowie, Hazarzy i Uzbecy z północy nie pojadą na południe, by walczyć po stronie USA. Nie ma czystek etnicznych w Kabulu. Członkowie większości reszty grup etnicznych chcą, by USA odeszły.

Wielu Afgańczyków i cudzoziemców popierających prawa kobiet, popiera także okupację USA. Był taki czas kiedy świeccy komuniści i socjaliści, którzy popierali prawa kobiet w wielu krajach muzułmańskich, byli przeciwnikami okupacji kolonialnych - budowali wielkie ruchy masowe w Iraku, Iranu, Egipcie i Indonezji.

W 1951 r. wyborcy Kabulu wybrali kobietę komunistkę na posłankę. Kraje te były tradycyjnie muzułmańskie ale również tradycyjnie socjalistyczne. Ktokolwiek popiera okupację, jej mordy i jej tortury, i mówi całemu światu, że czyni to z przyczyn feministycznych, niszczy walkę o prawa kobiet.

Ta okupacja poniesie klęskę. Wieśniacy pasztuńscy w Pakistanie w znacznej mierze popierają ruch oporu w Afganistanie. Pakistańska armia od wielu lat walczy przeciw miejscowemu islamskiemu ruchowi oporu w Waziristanie. We wrześniu 2006 r. wojsko podpisało porozumienie pokojowe z "miejscowymi talibami" - talibowie mieli przejąć kontrolę nad punktami kontroli drogowej i granicznej, a wszyscy zatrzymani talibowie mieli zostać uwolnieni. Obcym bojownikom (jak Bin Laden) pozwolono pozostać na miejscu.

Stanowiło to ważne zwycięstwo dla afgańskich talibów. Przy tym rządy prowincjonalne przyjazne wobec talibów wygrywają wybory na wszystkich terenach przygranicznych. Kapitulacja pakistańskiego wojska w Waziristanie rozwścieczyła rząd USA. Dyktator Pakistanu, gen. Musharraf, wysłał więc swoich żołnierzy z powrotem do Waziristanu i innych przygranicznych obszarów.

Jeśli pakistańska armia utraci kontrolę nad granicą lub obali Musharrafa, lub jeśli ludzie go obalą, obca okupacja Afganistanu będzie nie do utrzymania.

Co więcej, USA stoją w obliczu klęski w Iraku. Gdy USA przegrają w Iraku, każdy w Afganistanie będzie wiedział, że los okupacji w ich kraju jest przesądzony.

Ruch oporu wygra piątą wojnę afgańską, tak jak wygrał cztery poprzednie. Ale rozmiary skutków wojny - ile osób zostanie zabitych czy rannych, jak wiele ziemi i jaka część społeczeństwa zostanie zdewastowana - częściowo zależy od tego, co my teraz zrobimy, by zatrzymać wojnę.


Jonathan Neale