Ze świata * Ze świata * Ze świata *
PAKISTAN
Państwo chaosu
O tle kryzysu w dotkniętym eskalacją przemocy Pakistanie opowiada Riaz Ahmed z Międzynarodowych Socjalistów Pakistanu.

Co dzieje się obecnie w Pakistanie?
Pakistan jest w stanie chaosu. Całe społeczeństwo zostało zniszczone przez amerykańską „wojnę z terrorem”. Rządzący są podzieleni i nie ma żadnego skutecznego cywilnego rządu. Dominują wojskowi, ale nawet i ci są podzieleni.
Wojsko chce poprzeć amerykańską wojnę z własnych powodów i dla swoich własnych celów. Natomiast wszędzie wokół wciąż mają miejsce wyzysk i korupcja - bogaci się bogacą, a biedni stają się jeszcze biedniejsi.

Co USA i ich natowscy sojusznicy próbują zrobić?
W październiku prezydent Barack Obama podpisał dokument przyznający Pakistanowi pakiet pomocowy wynoszący ponad 7,5 miliarda dolarów w przeciągu najbliższych 5 lat, jako część tzw. strategii „Af-Pak” na rzecz zwycięstwa w Afganistanie.
Schemat podobny jest do amerykańskich porozumień z Izraelem czy Egiptem.
Porozumienie pełne jest retoryki pomocy w rozwoju Pakistanu, ale zawiera jednocześnie warunki będące próbą dominacji nad państwem poprzez ustanowienie jeszcze większej stałej obecności wojskowej.
To oznaczałoby zarówno ekspansję pakistańskiej armii, jak i ustanowienie amerykańskich baz wojskowych na terenie Pakistanu.
Ale głównym celem jest użycie pakistańskich żołnierzy do walki przeciwko talibom i Al Kaidzie – a co za tym idzie – poniesienie ofiar przez Pakistan.

Jaka jest odpowiedź w Pakistanie?
Ludzie postrzegają USA i NATO jako okupanta. Widać prawdziwą złość na zwiększoną obecność militarną USA.
Jedynym wyjątkaiem jest niewielkie grono przedstawicieli elity rządzącej, często finansjery, którzy widzą swoją przyszłość związaną z USA.
Publiczną odpowiedzią wojska było wezwanie do przystąpienia do wojny przeciwko talibom przy jednoczesnym dystansowaniu się od rządu amerykańskiego.
Ze strony armii brak jest otwartej krytyki interwencji amerykańskiej. Jednocześnie z radością widzi ona krytykę ze strony takiej partii, jak islamskie Dżamiat Islami, prowadzącej kampanię przeciw traktatowi.
Czołowi wojskowi są zadowoleni, że okupują teraz takie tereny, jak Swat i Południowy Waziristan, czego nie byli w stanie robić nigdy przedtem.
Dużo reakcji miało miejsce przeciwko użyciu prywatnej agencji ochroniarskiej Xe, dawny Blackwater, która zyskała niesławę z powodu okrucieństw jakich dopuszczała się w Iraku.
Krytykę wywołała również sprawa 200 domów zakupionych dla amerykańskiego personelu w Islamabadzie i odkrycie granatów ręcznych w bagażniku samochodu holenderskiego dyplomaty .
Ważne jest, aby pamiętać, iż wiemy o tym wszystkim tylko dlatego, że pakistańskie służby bezpieczeństwa dopuszczają do przecieków wszystkich informacji odsłaniających, co robi USA i jego sojusznicy, do mediów, gdyż leży to w ich interesie.
Jednocześnie, okrucieństwa pakistańskich wojskowych są utrzymywane w tajemnicy.

A co z ostatnimi atakami w Islamabadzie, Lahore i Rawalpindi?
Powiedziano nam, że za ataki są odpowiedzialni talibowie, ale jedynym tego dowodem są informacje podane przez wojsko Pakistanu.
Możliwość dokonania takiego ataku przez talibów jest bardzo ograniczona, a Al Kaida jest nawet  słabsza.
Po prostu bardzo trudno jest uzyskać wiarygodne fakty dotyczące operacji wojskowych, jak choćby w przypadku ataku na Swat wcześniej w tym roku czy bieżącą ofensywę w Południowym Waziristanie.
Wojsko jest bardzo ostrożne, kontroluje informacje dotyczące swoich własnych operacji.
Ofensywa na Swat w kwietniu i maju przyniosła kilka milionów uchodźców. Tysiące zostało zabitych, a kolejne tysiące aresztowanych. Dopuszczano się strasznych zbrodni, jednak nikt jeszcze nie został postawiony przed sądem.
Ćwierć miliona ludzi opuściło Waziristan Południowy w ciągu ostatnich kilku dni ze względu na bombardowanie przygotowujące grunt dla ofensywy armii.
Ale żadne zdjęcie  z przebiegu tej operacji nie zostało opublikowane.
Jest prawdopodobne, że niedawny atak na  centralę armii w Rawalpindi (GHQ)  wcale nie był przeprowadzony przez talibów, ale był buntem.
Jeśli jest to prawda, brygadier i pułkownik, którzy byli wśród 20 zabitych, wcale nie znaleźli się w złym czasie w złym miejscu, ale dowodzili atakiem.
Nie widzieliśmy żadnych ciał spośród zabitych w ataku. Jedynym ocalałym z ataku na GHQ okazuje się być członkiem Dżamiat Islami: organizacji, która otwarcie popiera wojsko, i, mało tego, odpowiedzialnością za atak obarcza indyjskie służby wywiadowcze.
Nie ma ani żadnych dowodów na to, że to talibowie zaatakowali siedzibę główną Blackwater w stolicy  – Islamabadzie w ubiegłym roku, ani że to oni są odpowiedzialni za ostatnie ataki w Lahore.
Po co talibowie mieliby atakować miejsca takie, jak centrum szkolenia policji?
Żaden z tych zamachów nie obierał za cel wysokich postaci w armii i rządzie - ludzi, którzy są odpowiedzialni za operacje w Swat i Południowym Waziristanie.

Dlaczego państwo traci kontrolę nad sytuacją?
Zostało osłabione przez swoje rosnące zaangażowanie w imperialistyczne przedsięwzięcia.
Jest w stanie ukryć okrucieństwa dokonywane w trackie operacji militarnych, ponieważ rządzący tego kraju akceptują je jako zło konieczne.
Jednak w tym samym czasie całe okręgi zostały przejęte przez „watażków”, a klasa rządząca nie ma władzy, aby cokolwiek z tym zrobić. Wpływ państwa wciąż istnieje, ale kurczy się i jest nierównomiernie rozłożony.
Istnieje poważna możliwość przejęcia władzy przez wojskowych. Nawet, jeśli czołowi dowódcy sił zbrojnych nie zadziałają, przejęcie przez niższych rangą oficerów, przy użyciu antyimperialistycznej retoryki, jest również możliwe.
Przez podziały klasa rządząca straciła cały szacunek w oczach zwyczajnej ludności.  Daje to rewolucjonistom szansę na zaistnienie i umocnienie walki przeciwko imperializmowi i wojnie.
Tłumaczyła Ela Kosiorek