|
|
||||||
|
* Naszym zdaniem * Naszym zdaniem * Naszym zdaniem *
|
|
|||||
|
|
||||||
|
KONIEC KRYZYSU?
|
|
|||||
|
|
||||||
|
“Ameryka żegna recesję” - raduje się Gazeta Wyborcza na pierwszej stronie (30 października) - dodając: “Koniec najdłuższej recesji od czasu Wielkiego Kryzysu”. Inne media wtórowały w podobnym tonie. Gospodarka USA urosła o 3,5 proc. w trzecim kwartale
2009 r.
Jest znakiem dzisiejszych czasów, że środki przekazu są bardziej ostrożne - mówią o wciąż istniejących problemach w amerykańskiej i światowej gospodarce. Jednak ogólnie ma się rozumieć, że system kapitalistyczny jest prężny i skuteczny.
Warto więc przedstawić kilka uwag o tym, co się naprawdę dzieje.
* Rok temu całkowity upadek systemu finansowego został powstrzymany - nie przedsiębiorczością biznesmenów, lecz poprzez państwowe wydatki. Rządy zastąpiły prywatne długi państwowymi - a długi te są dziś większe niż
kiedykolwiek przedtem w czasach pokoju.
* Państwo nie tylko ratowało sektor finansowy - wyciągnęło też pomocną rękę
kapitalistom przemysłowym i handlowym.
* Ludzie na czele narodowych składników globalnego systemu stoją teraz przed poważnym dylematem. Jak długo należy
stymulować gospodarkę rządowymi pieniędzmi?
* Państwa zostały zmuszone do zaciągnięcia gigantycznych długów, by zapłacić koszty ratowania banków i stymulowania gospodarki oraz pokryć straty w dochodach podatkowych
wynikających z recesji. Nie mogą jednak tego robić w nieskończoność.
* Widzimy poważny konflikt wśród doradców ekonomicznych światowych rządów. Z jednej strony są ci, którzy twierdzą, że jedynym sposobem na uniknięcie niebezpiecznych inflacyjnychjest
wprowadzenie cięć w wydatkach publicznych. Z drugiej strony mamy tych, którzy obawiają się, że zbyt szybkie działanie w tym kierunku spowoduje głęboką
recesję. Nawet Martin Wolf, czołowy neoliberał Financial Times, ostrzega: “skrajna kruchość prywatnego sektora” oznacza, że “przedwczesne zaostrzenie polityki monetarnej i fiskalnej może spowodować kolejne spowolnienie
gospodarcze” (9 września).
* Nie są to tylko intelektualne argumenty. Odzwierciedlają one różne kapitalistyczne interesy. Są firmy i banki, które korzystały z rządowych pakietów stymulacyjnych i są inne, którym się nie poszczęściło. Niektóre rządy wydały więcej na bodźce gospodarcze - np. USA - a niektóre, jak Niemcy, mniej.
* W tej debacie wygrywają zwolennicy cięć. Główne partie polityczne w Europie - czy to centroprawicowe czy też socjaldemokratyczne
- otwarcie akceptują konieczność znacznych ograniczeń wydatków.
* Cokolwiek się stanie w innych krajach wiemy, że Tusk chce wprowadzić drastyczne cięcia w
Polsce (patrz obok i s.2).
* Z tego wszystkiego nasuwają się dwa wnioski.
Po pierwsze, kryzys, w tym sensie, że światowa gospodarka znajduje się w
poważnych tarapatach, jest daleki od końca.
Po drugie, wysiłki rządów, by znaleźć wyjście z kłopotów doprowadzą do wzrostu napięć wewnątrz państw i między państwami - i można się spodziewać osłabienia przesłania ideologicznego, jakie chcieliby przekazać kapitaliści jako klasa globalna..
* Sensowni antykapitaliści mają dziś dobre warunki do działania.
|
|
|||||
|
|
|
|
|
|
|
|