* Naszym zdaniem * Naszym zdaniem * Naszym zdaniem *
Tusk dewastuje
ochronę zdrowia
Rząd Tuska dewastuje ochronę   zdrowia.
Mamy płacić koszty kryzysu nie tylko większym bezrobociem i niższymi pensjami, ale także zamykaniem oddziałów szpitalnych i dłuższymi kolejkami na leczenie.
 Polityka antyzdrowotna Tuska jest tak skrajna, że nawet szokuje nawet mało radykalnych ludzi.
“Jesteśmy na granicy wydolności systemu. Mamy jeden z najniższych nakładów na służbę zdrowia w Europie. Polska przeznacza na nią niecałe 4 proc. PKB, tymczasem Czechy już 6 proc., a Szwecja dwa razy tyle. Dlatego nie ma się co dziwić, że zajmujemy tak niskie miejsce w rankingu” - mówi Konstanty Radziwiłł, prezes Naczelnej Izby Lekarskiej.
 Oburza się nawet Anna Knysok, była wiceminister zdrowia, współautorka szkodliwych reform ochrony zdrowia rządu Jerzego Buzka.
Powiedziała: „Pododdziałom udarowym, wydzielonym z oddziałów neurologicznych, grozi zamknięcie. Tylko w moim szpitalu rocznie przyjmujemy 350 osób z udarami. Zamknięcie pododdziałów oznacza, że w woj. śląskim będą oni mogli korzystać tylko z dwóch oddziałów.”
  Z 30 państw OECD (Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju) tylko Turcja i Meksyk mniej wydają na ochronę zdrowia.
 Potrzebujemy więc zwiększenia środków na szpitale, a nie głębokich cięć.
 W rządowym planie finansowym na 2010 rok na świadczenia medyczne przewidziano ok. 53,6 mld zł, w tym ponad 2,2 mld zł z funduszu zapasowego. W 2009 r. w planie NFZ na świadczenia przeznaczono ponad 55,1 mld zł. Gazeta Dziennik twierdzi, że zabraknie prawie dwóch miliardów złotych na leczenie społeczeństwa.
 Rząd Tuska traktuje szpitale jak komercyjne przedsiębiorstwa, nawet jeśli nie są prywatnymi spółkami. Szpitale muszą prosić o pieniądze w bankach – niestety, dziś banki nie chcą już pożyczać pieniędzy szpitalom, bo obawiają się, że kredytu nie odzyskają. A to tylko powiększy zdewastowanie ochrony zdrowia.
 Nowe wymogi udzielania świadczeń spowodują, że kilkadziesiąt szpitali może nie otrzymać w przyszłym roku pieniędzy z NFZ dla swoich oddziałów.
 Obecnie szacuje się, że 12 szpitali może mieć problem z uzyskaniem środków z NFZ w 2010 roku. Kontraktów może też nie mieć przedłużonych 13 placówek rehabilitacyjnych i sześć poradni zdrowia psychicznego. W podobnej sytuacji jest 10 oddziałów łódzkich szpitali, a także część placówek z województw lubuskiego i śląskiego.
 Dyrektorzy szpitali obawiają się, że istnieje realna groźba, iż wartość przyszłorocznych umów z NFZ będzie niższa nawet o 10 proc. W dodatku wciąż niezapłacone przez NFZ tzw. nadwykonania (świadczenia udzielone ponad limit) prawdopodobnie spowodują ponowny wzrost ich zadłużenia.
Od nowego roku Narodowy Fundusz Zdrowia nie będzie płacił za „nietypowe, rzadkie, nowatorskie, ale kosztowne procedury”. Dotyczy to przykładowo takich przypadków jak leczenie poparzonych górników z kopalni „Wujek Ruch-Śląsk”. (Sprawę wykrył reporter RMF FM Mariusz Piekarski).

Konstytucja
Głównym priorytetem neoliberalnego rządu jest zwiększenie konkurencyjności polskiego kapitalizmu. Bezrobocie, niskie płace i cięcia w ochronie zdrowia, są nie tylko obojętne Tuskowi, ale mają służyć temu celowi.
 Oczywiście, w publicznych wypowiedziach premier musi wykazać się troską o zwykłych obywateli. Warto więc poznać zdanie innych osób, którzy mają podobne jak szef rządu probiznesowe poglądy.
 Takim człowiekiem niewątpliwie jest „ekspert” Konfederacji Pracodawców Polskich Robert Mołdach, który aprobuje zmniejszenie środków na świadczenia zdrowotne.
 “NFZ ma organizować opiekę zdrowotną w oparciu o środki, którymi dysponuje. Konstytucja gwarantuje równy dostęp do świadczeń, ale w ramach publicznych środków. Nikt nikomu nie obiecywał, że wszystko będzie finansowane,” mówi ekspert Mołdach.
 Co na to Konstytucja RP? Art. 68 ust.2 rzeczywiście mówi:
Obywatelom, niezależnie od ich sytuacji materialnej, władze publiczne zapewniają równy dostęp do świadczeń opieki zdrowotnej finansowanej ze środków publicznych. Warunki i zakres udzielania świadczeń określa ustawa.”
 Obiecuje się tu tylko równy dostęp do świadczeń opieki zdrowotnej w publicznej ochronie zdrowia – nie ma żadnej gwarancji poziomu tych świadczeń. Dlatego Mołdach się tak cieszy. (Zostawmy na razie na boku fakt, że nie ma, oczywiście, realnego równego dostępu w publicznej ochronie zdrowia – ministrowie i wysocy urzędnicy są leczeni „publicznie”, ale nie na tym samym mizernym poziomie, co większość społeczeństwa).
 Jednak ust. 2 trzeba rozumieć w kontekście ust. 1  art. 68 o treści: „Każdy ma prawo do ochrony zdrowia” oraz art. 3: „Władze publiczne są obowiązane do zapewnienia szczególnej opieki zdrowotnej ciom, kobietom ciężarnym, osobom niepełnosprawnym i osobom w podeszłym wieku”.
 Drastyczne cięcia Tuska pozbawiają ochrony zdrowia coraz większą liczbę osób.
Skąd brać pieniądze na ochronę zdrowia?
 
Opodatkowanie bogatych
 Skoro podobno “nie ma pieniędzy”, dlaczego od początku roku bogaci płacą mniej podatków? Przypomnijmy, że dotychczasowa skala podatkowa – 19, 30 i 40 procent - została zmieniona 1 stycznia 2009 r. na dwustawkową – 18 i 32 procent.
 Nawet Ministerstwo Finansów szacowało wtedy, że zmiany podatkowe będą kosztować budżet ok. osiem miliardów złotych. Osiem miliardów złotych - a szpitalom się obcina prawie dwa miliardy!
 Oczywiście, w tej kwestii ministerstwo ma wszelkie powody, by niedoszacować strat budżetu.
 Warto też podkreślić, że zarobki szefów wielkich firm w Polsce wyniosą czasami kilkaset razy więcej niż przeciętne pensje ich pracowników.
 
Wycofanie wojsk z Afganistanu
Wydano już miliardy złotych na wojny w Iraku i w Afganistanie. Z oczywistych przyczyn rząd nie spieszy się z przedstawieniem całościowych kosztów polskiego udziału w haniebnych okupacji tych krajów.
 Te koszty wciąż rosną. Ostatnio rząd ogłosił, że w ciągu niecałego roku ma być wydany dodatkowy miliard złotych na dozbrojenie wojsk w Afganistanie. Według nowego Ambasadora USA w Polsce, Lee Feinsteina, Polska ma zamiar “wzmocnić swoją obecność” w Afganistanie. Dobrze poinformowana w takich sprawach Gazeta Wyborcza (23 października) pisała natomiast o planowanym wysłaniu na wiosnę kolejnych 600 żołnierzy w dodatku do obecnych w Afganistanie 2000 polskich wojskowych.

Demonstracja
przeciw cięciom w wydatkach
na zdrowie
Związkowcy z Sekretariatu Ochrony Zdrowia śląsko-dąbrowskiej “Solidarności” chcą zorganizować w Warszawie demonstrację przeciw cięciom w wydatkach na zdrowie. Jeśli wizyta w stolicy nic nie da, związkowcy już ogłosili zaostrzenie protestu, z możliwością strajku włącznie.
Jeśli chcesz walczyć z niszczeniem ochrony zdrowia przyjdź na ten protest.

Środa, 4 listopada 2009
godz. 11.00
Ministerstwo Zdrowia, ul. Miodowa 15 Warszawa
Str. 2-3:  
Ellisiv Rognlien,
Andrzej Żebrowski