Głosy zmian w USA
Aktywiści i działacze związkowi rozmawiali z Virginią Rodino o efektach wywołanych przez zwycięstwo Obamy.
Jim Baldridge – Weterani Wietnamu Przeciwko Wojnie, Baltimore
„Pojechałem razem z autobusem związkowców z Maryland do Richmond w Wirginii, by wspierać kampanię Obamy. W autobusie i hali związkowej w Richmond dołączyli do nas pracownicy federalni, pocztowcy, pracownicy komunikacji, kolejowcy, hutnicy, ludzie z budżetówki, górnicy i elektrycy. Entuzjazm był potężny – pracownicy wiedzą jak się skutecznie zorganizować.
Ludzi z domów do których pukaliśmy, byli za Obamą. Większość wiedziała, że John McCain byłby naprawdę niszczycielski dla robotników.
Pokonanie McCaina i Palin oraz reprezentowanej przez nich odmiany prawicowego konserwatyzmu jest ważne nie tylko dla amerykańskich robotników i ludzi o innym kolorze niż biały - jest ważne dla ludzi na całym świecie.
Kiedy poszedłem do komisji głosować, kolejka ludzi, zawracając, ciągnęła się aż na chodnik. Potrzebowałem dwóch godzin, żeby dostać się do urny.
Jest to wielkie zwycięstwo nad rasizmem w Stanach i wie o tym każdy inny kraj na świecie. Świętowanie wyboru Obamy rozpoczęło się juz kilka chwil po podaniu tej informacji na każdym kontynencie.
Naszym obecnym celem jest mobilizacja tych, którzy popierali Obamę, by stali się aktywni w swoich społecznościach i miejscach pracy, i wprowadzali zmiany konieczne dla nowej atmosfery politycznej. Posuwamy się do przodu. I walka nie ustaje.”
Mike Ferner – Pisarz i aktywista z Ohio, były organizator członków związków zawodowych
„Najważniejszą rzeczą oferowaną przez kampanię Obamy było to, w jaki sposób zdołała ona zainspirować miliony ludzi do działania, przekonać ich by oczekiwali więcej, przekonać do pracy z innymi w celu osiągnięcia czegoś większego – w skrócie, dać cel.
Obama zbyt często dawał do zrozumienia, że jego polityka nie będzie się znacząco różnić od obecnego statusu quo. Ale kto wie jakie siły i jakie sny mogły zostać pobudzone w trakcie jego kampanii?
Kto może przewidzieć, jakie, być może historyczne, wydarzenia są przed nami i co zdołają osiągnąć, jeśli tylko stworzymy im odpowiednie warunki?
I to, jak sądzę, jest wyzwaniem dla wszystkich, którzy chcą szkół i opieki medycznej, a nie imperium i wojny. I jest to bardzo duże wyzwanie. Ale jeśli my tego nie zrobimy, to kto?”