Sojusz od Lewicy Daleko
Politolodzy z brukselskiej uczelni przy współpracy z Uniwersytetem Wrocławskim przebadali SLD. Wiosną, podczas 16 zjazdów wojewódzkich SLD, 1569 delegatów wypełniło anonimowe ankiety.
„Wybraliśmy ich jako najbardziej reprezentatywnych dla partii, bo najbardziej zaangażowanych w jej życie” – powiedziała Anna Pacześniak, koordynatorka badania z ramienia Uniwersytetu Wrocławskiego. „To oni wybrali nowe władze SLD i reprezentowali na kongresach tzw. partyjne doły.”
Wyniki badań mogą być dla niektórych zaskakujące.
• Blisko 70 proc. badanych twierdzi, że "im mniej państwo interweniuje w gospodarkę, tym lepiej dla ekonomii". Niemal tyle samo uważa, że najlepszym sposobem na bezrobocie jest stosowanie elastycznych form zatrudnienia, np. zawieranie kilku kolejnych umów na czas określony, praca na kontrakcie czy w niepełnym wymiarze godzin. Takie poglądy członkowie SLD dzielą z Business Centre Club.
• Co trzeci badany opowiedział się za wprowadzeniem podatku liniowego, sztandarowym punktem programowym Platformy Obywatelskiej.
• Ok. trzech na czterech działaczy SLD opowiada się za współpracą z ugrupowaniami liberalnymi.
• Prawie jedna trzecia jest zdania, że homoseksualizm jest niezgodny z naturą człowieka, a prawie połowa sprzeciwia się legalizacji małżeństw osób tej samej płci (popiera tylko 37 proc.).
• 15 proc. jest przeciwna aborcji ze względów społecznych,
• 45 proc. chce przywrócenia kary śmierci.
• Prawie trzy czwarte nie chce legalizacji miękkich narkotyków.
• Prawie połowa twierdzi, że szkoła powinna uczyć przede wszystkim dyscypliny. Przypomnijmy, że są to działacze SLD, nie LPR czy PiS.
Widać po raz kolejny, jak potrzebna jest partia autentycznej lewicy.
Str. 2-3: Ellisiv Rognlien, Andrzej Żebrowski