* Kultura * Film * Kultura * Film * Kultura *

UKRYTA STRATEGIA

Amerykańska wojna z terroryzmem trwa juz ponad 6 lat. Gdy w 2001 roku runęły wieże WTC, Ameryka miała po swojej stronie niemalże całą opinię publiczną. W 2007 roku poparcie dla wojny w Iraku i w Afganistanie jest znikome nie tylko w Europie, ale i w samych Stanach Zjednoczonych. Dzięki aktywności takich organizacji, jak United for Peace and Justice, społeczeństwo masowo protestuje przeciwko wojnie.

W Polsce najbardziej wpływowy i opiniotwórczy dziennik Gazeta Wyborcza w marcu 2003 roku był zachwycony rozpoczęciem inwazji na Irak (zjawisko to opisał wcześniej na łamach Pracowniczej Demokracji Filip Ilkowski w swoim felietonie zatytułowanym „Gazeta Wojenna”). Teraz stanowczo złagodził swój prowojenny ton. Gazeta widzi jakie są rzeczywiste nastroje społeczne , a poza tym wojna nie przynosi rezultatów i korzyści, o których mówił Adam Michnik w 2003 roku broniąc wojny w Zatoce Perskiej.

Zmiany owych nastrojów możemy zaobserwować także w głównym, hollywoodzkim trendzie amerykańskiego kina. Niecałe dwa lata temu na ekrany kin weszła Syriana George’a Clooneya, demaskująca zależności pomiędzy przemysłem naftowym a światem polityki. Oczywiście, Hollywoodowi nie jest obca także prowojenna propaganda. Jednak wieści o zabitych i rannych Amerykanach w Iraku i w Afganistanie sprawiają, iż społeczeństwo tak łatwo nie wierzy zapewnieniom Białego Domu i Pentagonu, a słowa wypowiedziane przez G. W. Busha w maju 2003 po zakończeniu inwazji na Irak: „mission accomplished” („misja wykonana”) budzą powszechny śmiech.

Właśnie taki klimat „zwątpienia” wykorzystuje najnowszy film Roberta Redforda Ukryta strategia. Większość akcji rozgrywa się w zaciszu dwóch gabinetów: senatora Partii Republikańskiej, w którym znana dziennikarka (Meryl Streep) przeprowadza wywiad z senatorem (Tom Cruise) i profesora nauk politycznych (Robert Redford) na Uniwersytecie Kalifornijskim rozmawiającego ze swoim studentem. Tylko nieliczne sceny ukazują walki w Afganistanie.

Ta iście teatralna kompozycja ma za zadanie skupić widza głównie na dialogach. Filmowa akcja nie grzeszy wielką dramaturgią. Najlepiej chyba wypada rozmowa senatora z dziennikarką. Senator Jasper Irving to „młody, republikański wilk”, dobrze wykształcony, który czuje się upokorzony przez talibów. Jego ambicją jest zbudowanie dobrego, prowojennego PR. Republikanin zdaje sobie doskonale sprawę ze złego wizerunku waszyngtońskiej administracji. Do jego odbudowania potrzebna mu jest ”dobra prasa”.


Dlatego właśnie renomowana dziennikarka została zaproszona do jego biura, by polityk mógł zdradzić jej tajemnice „ukrytej strategii”, która skończy raz na zawsze z talibami w Afganistanie. Jednak powątpiewa ona w zasadność a przede wszystkim w skuteczność owej misji. Ciągle zadaje te same niewygodne pytania („Kiedy nasi chłopcy wrócą do domu?”), powodując irytację młodego polityka („Chce pani byśmy zwyciężyli terroryzm, czy nie ?”).

Pełna wątpliwości dziennikarka wraca z materiałem do redakcji. Nie chce być narzędziem w rekach polityków, doskonale zdaje sobie sprawę, że Irving to cyniczny gracz. Jednak presja szefów powoduje, iż informacja o nowej strategii w Afganistanie trafia na czołówki.

Film Ukryta strategia, poza krótką sekwencją śmierci amerykańskich żołnierzy w górach Afganistanu, oszczędza widzom dramatu wojny. Jedynie podczas ostatnich scen widzom ukazuje się wielki wojskowy cmentarz w centrum Waszyngtonu – jedyny namacalny dowód wojny.

Obraz Redforda nie ma jasnego antywojennego przesłania. Dwaj studenci profesora porzucają studia i zaciągają się do armii, by wreszcie zrobić coś „pożytecznego” dla swojego kraju. Finałowa scena, kiedy obaj giną w śniegach afgańskich gór tchnie trochę patriotycznym kiczem (przede wszystkim dzięki pompatycznej muzyce). Widz gubi się trochę pomiędzy błyskotliwymi ripostami dziennikarki w gabinecie senatora, a heroizmem amerykańskich marines.

Mimo tego film Ukryta strategia stanowi pewien przełom. Ukazuje bardzo aktualne problemy w formie tzw. politycznego thrillera. Wartym odnotowania faktem jest to, iż Twentieth Century Fox jest dystrybutorem tego obrazu. Wytwórnia jest częścią globalnego imperium medialnego Ruperta Murdocha, właściciela również Fox News - najbardziej probushowskiej i prowojennej stacji w Stanach Zjednoczonych. Ale skoro nawet były szef rezerwy federalnej Alan Greenspan twierdzi, iż wojna w Iraku to wojna o ropę - to pokazuje jak wiele się zmieniło w Stanach Zjednoczonych od września 2001 roku.


Ukryta strategia to jednak bardziej refleksja na temat wojny. USA znalazły się w ślepej uliczce. Najnowszy film Roberta Redforda dobrze ukazuje ten stan. Nie jest on może filmowym arcydziełem - to bardziej ukazanie nastroju społeczeństwa USA AD 2007. Coraz więcej Amerykanów jest przeciwko wojnie - nie wszyscy jednak chcą się przyznać do porażki w Iraku i w Afganistanie. Na plakacie promującym Ukryta strategię umieszczone są twarze senatora, dziennikarki i profesora. Nie ma twarzy zwykłych żołnierzy, którzy przecież umierają, by senator Irving nie poczuł się upokorzony.


Ukryta Strategia (tytuł oryginalny: Lions for Lambs

Reżyseria: Robert Redford

USA, 2007


Maciej Bancarzewski