NSZZ Solidarność
Krajowe Dni Protestu
Komisja Krajowa NSZZ "Solidarność" ogłosiła 16 września rozpoczęcie Krajowych Dni Protestu, podczas których będą organizowane pikiety i manifestacje dotyczące zarówno ogólnopolskich, jak i branżowych, oraz lokalnych konfliktów społecznych. Akcja ta jest odpowiedzią związku na antyspołeczną politykę rządu skutkującą narastającym poziomem konfliktów i na antyzwiązkowe działania pracodawców.
Chodzi o m.in. zamrożenie progów dochodowych uprawniających do pomocy społecznej, sytuacja w sektorze
stoczniowym, energetyce, oświacie i służbie zdrowia, zwalnianie z pracy za
działalność związkową.
Pierwszą dużą manifestacją przeprowadzoną w ramach
Dni Protestu była demonstracja w Szczecinie 18 września, która zgromadziła 8
tys. uczestników. Najbliższe akcje to manifestacja w Radomiu na początku
października, a w połowie miesiąca w Leżajsku w obronie zwolnionych działaczy
związkowych. Związkowe protesty będą organizowane z udziałem delegacji z całego
kraju.
Do wspólnych działań "S" zapraszać będzie też inne centrale związkowe, m.in. OPZZ i Forum Związków Zawodowych.
OPEL-Gliwice
Nie dla „uelastycznienia” czasu pracy
Gliwickie związki nie zgadzają się na proponowane przez zarząd firmy uelastycznienie czasu pracy bez gwarancji zatrudnienia dla pracowników.
Możliwość „uelastycznienia” czasu pracy w zależności od potrzeb pracodawców wprowadziły nowe przepisy antykryzysowe rządu Tuska, na to muszą się jednak zgodzić związki. Ponieważ przyjęcie takiej formy rozliczania czasu pracy skutkuje obniżeniem zarobków (brak dodatków za nadgodziny mimo wydłużonego czasu pracy) gliwicka „Solidarność” postawiła warunek: żadnych zwolnień. „Czemu załoga miałaby ponosić koszty bez dodatkowych zabezpieczeń?” pytają związkowcy.
KGHM
“Żądamy gwarancji zatrudnienia”
Trwa
walka związkowców z zarządem spółki. Związkowcy żądają dziesięcioletnich
gwarancji zatrudnienia w przypadku utraty kontroli nad spółką przez Skarb
Państwa i corocznych podwyżek niwelujących skutki inflacji.
Związek Zawodowy Pracowników Przemysłu Miedziowego wszczął w tej sprawie
18 sierpnia spór zbiorowy.
PLL LOT
Żadnych redukcji, żadnych obniżek pensji
Nowy prezes Polskich Linii lotniczych LOT postanowił ratować firmę kosztem pracowników. W ramach szukania oszczędności wypowiedział w czerwcu Zakładowy Układ Zbiorowy Pracy, który według niego był „zupełnie nieelastyczny i niedostosowany do warunków rynkowych. Zawierał takie elementy, jak wypłacanie 100 proc. chorobowego i dodatkowe urlopy. Ponadto ograniczał wynagrodzenia dla kadry menedżerskiej.” Związkowcy, którzy odmówili zaakceptowania zmian, zostali dyscyplinarnie zwolnieni z pracy. Zarząd Lotu szykuje zwolnienia w październiku. Ma to być 450 osób, a w ramach planowanej na przyszły rok restrukturyzacji w PLL LOT pracę może stracić nawet tysiąc osób spośród 3,5 tys. zatrudnionych. Związki zawodowe działające w PLL LOT proponują, aby zamiast ewentualnej redukcji zatrudnienia zmniejszyć pensje pracownikom, co jest błędem ponieważ pokazuje ich słabość.
Polska Grupa Energetyczna
Pracownicy Enei głosowali za podjęciem strajku
Od 9 września związkowcy z koncernu Enea są w sporze zbiorowym z zarządem firmy, natomiast 16 września przeprowadzono referenda strajkowe w najważniejszych spółkach, w których udziały ma Polska Grupa Energetyczna. Frekwencja wynosiła prawie 70%, z tego około 94% poparło planowane przez związki protesty przeciwko rządowym planom prywatyzacji. Przedstawiciele załogi uważają, że zarząd w ogóle nie prowadzi w kwestii planowanych przekształceń dialogu ze związkami zawodowymi, a istnieją poważne obawy, że wraz z ruszającą obecnie restrukturyzacją, ograniczone zostaną prawa pracownicze.
Ministerstwo Skarbu Państwa nie widzi powodu do protestów w przedsiębiorstwie twierdząc że spór zbiorowy może dotyczyć tylko takich spraw, jak warunki płacy pracy, świadczeń socjalnych, praw związkowych itp., a nie prywatyzacji firmy. Dla związkowców jest to tylko wybieg, ponieważ obawiają się, że zmiany właścicielskie zagrożą pracownikom, a także interesowi społecznemu. Udział Enei w krajowym rynku energii elektrycznej wynosi 15 proc.; spółka ma niemal 2,5 mln klientów.
RUCH
iemal 85 proc. uczestników opowiedziało się za podjęciem akcji strajkowej w obronie miejsc pracy. Frekwencja wyniosła 71,32 proc.
Referendum zostało przeprowadzone m. in. w związku z planowaną restrukturyzacją i prywatyzacją firmy. Spółka zamierza zmniejszyć zatrudnienie o 617 osób (około 13 proc. załogi).
Elektrownia
Bełchatów
Załoga bełchatowskiej elektrowni opowiedziała się w referendum za strajkiem, gdyby planowana konsolidacja energetyki miała wprowadzić niekorzystne dla pracowników rozwiązania. W głosowaniu wzięło udział 79,1 procent załogi i aż 99,8 procent opowiedziało się za akcją protestacyjną.
CEGIELSKI – POZNAŃ
Ustępstwo związków
Kilkudziesięciu pracowników pikietowało 10 września Wielkopolski Urząd Wojewódzki domagając się wypłacenia wynagrodzeń w pełnej wysokości za wrzesień (wypłacono 50%). Spółka jest w trudnej sytuacji finansowej z powodu upadku polskich stoczni, tradycyjnych odbiorców Cegielskiego. Zarząd ogranicza czas pracy i planuje zwolnienia pracowników.
Niestety dwa z pięciu działających w zakładzie związków zawodowych podpisały porozumienie z dyrekcją umożliwiające w najbliższym miesiącu zwolnienie 497 osób.
Pozostałe związki nie zgadzają się na kompromis uderzający w pracowników i pozostają w sporze zbiorowym.
TESCO
Spór o płace
Od
ubiegłego roku pięć związków zawodowych działających w sieci Tesco upominało
się o podwyżki. Jeden z nich przystał na proponowane przez pracodawcę 3%
podwyżki. Pozostałe uważają, że jest to stanowczo niewystarczająca suma.
Elżbieta Fornalczyk, szefowa Sierpnia '80 w całej sieci Tesco powiedziała: „Nasze zarobki są po prostu śmieszne. Dla przykładu kasjerka po roku pracy otrzymuje 1587 zł. brutto. Jak żyć za takie pieniądze?”
Związki
zapowiadają protesty.