70 rocznica II wojny światowej

Ostateczne

barbarzyństwo

nazistów

Nie ma wątpliwości co do barbarzyństwa przywódców Niemiec. Ich okupacja Zachodniej Europy była brutalna, ich postępowanie na okupowanych terytoriach Polski i Rosji barbarzyńskie a ich traktowanie europejskich Żydów najgorszym horrorem XX wieku. Ale wciąż konieczne jest zrozumienie jak do tego doszło.

Nazistowska polityka w zachodniej i w większości wschodniej Europy motywowana była przez dwa główne czynniki - utrzymanie kontroli nad okupowanymi krajami z najmniejszą ilością wojsk jak to tylko możliwe, oraz wywożenie do Niemiec maksymalnej ilości żywności i materiałów potrzebnych do prowadzenia wojny. Najprostszą drogą do osiągnięcia tych celów było korzystanie z pomocy miejscowych reżimów kolaboracyjnych przygotowanych do pracy pod niemieckim kierownictwem i używanie miejscowej policji do wykorzenienia opozycji oraz do doglądania wysyłek żywności i innych dóbr.

 

Okupacja

Nie było trudno tego dokonać, gdyż klasa rządząca w całej Europie widziała w okupacji mniejsze zło w porównaniu z rewolucją lub zniszczeniem własności na skutek działań wojennych. Nawet ci, którzy sprzeciwiali się niemieckiej okupacji z zasady widzieli praktyczne zalety w osiąganiu zysków poprzez pracę dla Niemców.

Plądrowanie okupowanych krajów umożliwiło niemieckiemu kapitalizmowi wyzyskiwanie siły roboczej większości Europy i utrzymanie poziomu zarówno wydatków wojennych jak i zysków. Umożliwiało to także unikanie zbytniego wyzysku robotników, których niemieccy kapitaliści obawiali się najbardziej - niemieckiej klasy robotniczej, która zagroziła rewolucją w latach 1918 - 1923 (chociaż niemieckich robotników trudno nazwać "uprzywilejowanymi" skoro ich standardy życia spadły w czasie wojny i mogli być oni wysłani na front wschodni, gdzie liczba poległych była przerażająca).

Niemiecki kapitalizm mógł polegać na kolaborujących politykach i biznesmenach okupowanych terenów. Oni utrzymywali miejscowych robotników na smyczy, bez konieczności kosztownego angażowania niemieckich sił policyjnych - nawet, jeśli wyglądało to tak, że mówiono: "Zrób to by udobruchać Niemców, albo oni przyjdą i będzie znacznie gorzej". Była to perfekcyjna strategia "dziel i rządź".

Ale problemy pojawiły się z czasem. Ciężar dostarczania dóbr do Niemiec spadał nieproporcjonalnie na robotników okupowanych krajów. W końcu, byli oni w stanie uzyskać ilość żywności tylko w połowie zaspokajających ich dzienne zapotrzebowanie na kalorie. Narastało w nich poczucie zagrożeniau, szczególnie od kiedy  mogli zostać wywiezieni jako niewolnicza siła robocza do Niemiec, podczas gdy ich szefowie mogli nieźle żyć u boku niemieckich sił okupacyjnych.

W trzecim roku okupacji nastąpiły strajki, ucieczki robotników w odległe tereny, by uniknąć wywiezienia  i rosnący, zorganizowany opór. Niemiecką odpowiedzią było uzupełnianie władz okupacyjnych, które nie koniecznie składały się ze zdeklarowanych nazistów, specjalnymi, nazistowskimi organizacjami, takimi jak Gestapo, które nie wykazywały umiaru w stosowaniu terroru.

W takich krajach, jak Francja, Słowacja, Chorwacja czy Węgry, Hitler w coraz większym stopniu polegał na lokalnych grupach faszystowskich i nazistowskich, które z ferworem realizowały takie zadania jak deportacje Żydów.

Poprzez granie na lokalnych tradycjach antysemickich, naziści mogli odwrócić gorycz niektórych ludzi z powodu ich cierpienia w kierunku kozłów ofiarnych a miejscowym kolaborantom zaproponować żydowskie domy jako łapówkę.

Okupacja Polski nastąpiła według jeszcze obrzydliwszego wzorca. Celem nazistów było wymazanie kraju z pamięci, wcielenie zachodniego obszaru kraju  do Niemiec i wypędzenie jego nie-germańskich mieszkańców, oraz utrzymanie centralnej części Polski pod wojskową okupacją jako "zapas siły roboczej" (wschodnia Polska była pod rosyjskimi rządami w latach 1939 - 41).

Oznaczało to likwidację tradycyjnych przywódców starego państwa polskiego. Było wiele tysięcy polskich kolaborantów, ale podlegali niemieckim przełożonym. Nazistowska policja decydowała o życiu i śmierci i używała tej władzy. Jak przedstawia to [amerykański historyk Gabriel] Kolko, "Nazistowski terror w Polsce był od początku przytłaczający i nieobliczalny, z całkowitym brakiem przewidywalności i wszechobecnym zagrożeniem w miastach." Blisko 5,7 miliona ludzi (16 procent populacji) straciło swe życie. Połowę z tego stanowili Żydzi, których stłoczono w przepełnionych, głodujących gettach a potem, od 1942 roku, wysyłano do obozów śmierci.

Getto pasowało do kapitalistycznego celu panowania nad Polską celem złupienia jej. Podczas gdy Polacy (a potem Litwini, Białorusini i Ukraińcy) cierpieli zapewniając Niemcom dostawy żywności i siły roboczej, przedwojenne uprzedzenia wykorzystywano do skierowania nie­zado­wolenia na mniejszość żydowską, która cierpiała jeszcze bardziej. Było to realizacją starej zasady dziel i rządź.

Ale pasowało to również do morderczej, rasistowskiej mitologii partii nazistowskiej. Niemieckim siłom okupacyjnym mówiono, że są Aryjczykami, Polacy są Untermenschen a Żydzi byli najniższą z najniższych, obcą grupą, która powinna być wymazana z Europy.

Barbarossa

Niemiecki atak na Rosję - pod kryptonimem Barbarossa - w lecie 1941 roku, wzmógł horror do wyższego poziomu. Posuwające się naprzód oddziały niemieckie, przystąpiły do niszczenia struktury wrogiego państwa, jak to uczyniły w Polsce, lecz na znacznie większą skalę i na znacznie większym obszarze. Dzieło kończyły specjalne jednostki SS operujące na tyłach frontu, zabijające wszystkich komunistycznych komisarzy i "elementy żydowsko - bolszewickie".

Po raz pierwszy, masowe morderstwa stały się integralną częścią wysiłku wojennego. Ale były to morderstwa z rzekomą militarną funkcją - chodziło o powstrzymanie przegrupowania sił prorosyjskich i utworzenia sił partyzanckich i sabotażowych. Więc na początku Żydzi, których zabijano, byli mężczyznami w wieku bojowym.

Niemieckiej armii nie udało się dotrzeć do Moskwy i podbić Rosji jak planował Hitler. Stanęła na zalodzonych pustkowiach i następnie stoczyła największe i najbardziej krwawe w historii bitwy pod Stalingradem i Kurskiem.

Oryginalna armia Barbarossy liczyła trzy miliony żołnierzy. W 1945 roku, niemieckie ofiary na froncie wschodnim oblicza się na sześć milionów, a całkowita liczba zabitych Rosjan sięgnęła 13 milionów żołnierzy i siedem milionów cywilów.

Niemieckie oddziały spotkały się z warunkami, jakich ich komendanci nigdy nie brali pod uwagę w swoim planowaniu. Wojna pociągnęła za sobą niewiarygodną brutalność, a zbrutalizowani żołnierze byli przyzwyczajeni do tolerowania, jeśli nie uczestniczenia w, masowych morderstw rosyjskich i żydowskich cywilów, z usprawiedliwieniem, że mogli stanowić zaplecze dla działań ruchu oporu. Kapitalistyczna wojna stworzyła kontekst, w którym takie wydarzenia mogą się pojawiać i pozostają racjonalne w świetle swych potwornych standardów.

Umożliwiło to nazistowskim przywódcom wprowadzenie polityki, która była nieracjonalna nawet według tych zasad - próba eksterminacji w tajemnicy wszystkich europejskich Żydów i Romów. Specjalne oddziały SS Einsatzgruppen zaczęły zabijanie żydowskich kobiet i dzieci jak również mężczyzn - szczególnie w Babim Jarze koło Kijowa, gdzie zmasakrowano 43 tysięcy osób we wrześniu 1941 roku, w czasie gdy niemieccy generałowie spodziewali się szybkiego zwycięstwa.

 

Wannsee

Projekt sformalizowano na konferencji w Wannsee w styczniu 1942 roku, która zgromadziła 14 głównych postaci partii nazistowskiej i państwa niemieckiego. Przedstawiono plan stworzenia złożonego mechanizmu identyfikacji każdej osoby o żydowskim pochodzeniu w kontrolowanej przez Niemców Europie - pomiędzy pięciu a sześciu milionów - zgromadzenia ich w „partie”, przetransportowania setki kilometrów do specjalnych obozów pod przykrywką "przesiedlenia", wprowadzenia ich do specjalnych budynków, gdzie byli zagazowywani, a następnie potraktowania ich ciał w taki sposób jak by to była część przemysłowej linii produkcyjnej.

Według zasad potrzeb ekonomicznych lub wojennych niemieckiego kapitalizmu, nic z tego nie miało sensu. Wielu z tych zamordowanych było wykształconymi pracownikami lub przedstawicielami zawodów, które mogły by sie przyczynić do wytwarzania zysków lub do pracy na rzecz ekonomii wojennej. Zamiast tego, gdy eksploatowano ich jako siłę roboczą zanim ich zamordowano, używano ich do niewolniczej pracy w żaden sposób nie odpowiadającej ich umiejętnościom.

Rzesza milionów ludzi z jednego końca Europy na drugi przewożona była liniami kolejowymi,  zużywano wagony, których desperacko potrzebowała armia, broń i surowce potrzebne w przemyśle. Biurokratyczny personel, który mógłby zostać znacznie bardziej pożytecznie zatrudniony gdzieś indziej, był zaangażowany w planowanie tej operacji.

I tak to trwało, dzień po dniu, tydzień po tygodniu, aż do końca wojny. Nie ma to nawet sensu z czysto ideologicznego punktu widzenia, jako sposób na skierowanie gniewu mas ludu Niemiec na kozła ofiarnego. Niemcom, w ich większości, nie mówiono o tym.

 

Tajna operacja

To była tajna operacja. Tysiące ludzi musiały wiedzieć o niektórych szczegółach Holokaustu. Jeszcze więcej coś podejrzewało, że coś złego się działo i rozważnie odwracało swe myśli od tego. Ale to nie był sposób na przysporzenie reżimowi masowego poparcia.

To nie dziwi. Nazistowscy przywódcy odkryli przez lata, że chociaż mogli osiągać korzyści z rozprzestrzenionego w społeczeństwie niemieckim antysemityzmu, były tego granice. Na przykład, gdy napuścili bojówkarzy z SA na żydowskie sklepy i biznesy w Kryształową Noc w listopadzie 1938 roku, zauważyli, że sprowokowali ludową wrogość. Wiele osób, którzy byli gotów obwiniać Żydów za światowe problemy, nie była zadowolona, że cierpią osoby, które oni znali.

 Rozproszony antysemityzm istniał obok i w konkurencji z cała gamą innych idei, które podważały go. Oto dlaczego, przywódcy socjaldemokratyczni i komunistyczni z żydowskim pochodzeniem (od Karola Marksa po Różę Luksemburg) byli w stanie zdobyć uznanie wielkiej liczby niemieckich robotników — chociaż, niektórzy z tych robotników mogli być pod wpływem antysemickich tradycji i propagandy. Oto również dla­czego, badania nad nazistowską propagandą w ostatnich latach Republiki Weimarskiej pokazują, że Hitler nie mógł polegać na samym tylko antysemityzmie i okazjonalnie musiał go tonować w celu utrzymania poparcia.

Nawet po tym jak naziści przejęli władzę i zakazali wyrażania poglądów otwarcie podważających antysemityzm, zauważyli, że lepiej są odbierani, gdy skupiają się na spadającym bezrobociu, unieważnianiu Traktatu Wersal­skiego i budowania wizerunku Hitlera jako międzynarodowej postaci.

Antysemityzm był szczególnie istotny dla wewnętrznego zespolenia i motywacji w łonie partii nazistowskiej, SA i SS. Antysemityzm powstrzymywał te grupy od popadania w pasywność, konserwatyzm i bezwładność. To była ta irracjonalna ideologia, która motywowała ich do ryzykowania konfrontacji z siłami lewicy w okresie weimarskim, i wprowadzania w życie rozkazów Hitlera po tym jak powstała Trzecia Rzesza.

Dla nich, Żydzi byli największym wrogiem stojacym za  każdym nieszczęściem, które spotkało Niemcy. Eliminacja Żydów była postrzegana jako jedyna droga do zabezpieczenia podbitych terenów, gdy niemiecka armia posuwała sie na wschód. A nawet gdy porażka była blisko, w końcu 1944 roku i na początku 1945 roku, zabijanie Żydów mogło się wydawać zwycięstwem.

Niemiecka klasa rządząca potrzebowała ludzi z takimi obłąkanymi poglądami, by uporać się z kryzysem początku lat 30-tych. Ich obłąkanie zapewniało im siłę, która mogła przeciwstawić się organizacjom klasy pracowniczej a potem utrzymywać ich kurs w kierunku europejskiej supremacji.

W zamian, nazistom pozwolono zrealizować swe szalone fantazje i eksterminować ponad sześć milionów Żydów, Cyganów i ludzi niepełnosprawnych. Główne firmy - Krupps, IG Farben i inne - chętnie pomagały w organizowaniu obozów śmierci, korzystały z pracy niewolniczej z tych obozów, nawet jeśli program eksterminacji nie miał sensu z ekonomicznego punktu widzenia. Nazizm był makabrycznym spełnieniem przepowiedni Róży Luksemburg - że alternatywą dla socjalizmu jest barbarzyństwo.

 

Chris Harman z książki

A People’s History of the World (Historia świata)

Tłumaczył Bartłomiej Zindulski