List do redakcji

Napisz do nas: pracdem@go2.pl


Przeciw budowie jakichkolwiek tarcz

Telewizja i radio niedawno podały, że nikomu bliżej nie znana organizacja o nazwie Unia Dżihadu, według mediów powiązana z Al Kaidą Osamy bin Ladena, próbowała dokonać zamachu w Niemczech na lotnisko cywilne we Frankfurcie nad Menem i amerykańską bazę wojskową Ramstein.

Myślę, że te próby zamachu powinny dać do myślenia polskim władzom, które tak chętnie godzą się na amerykańskie projekty budowy tarczy antyrakietowej, która teoretycznie ma bronić Polski i Europy Środkowo-Wschodniej przed próbami terrorystycznymi i przed terrorem w ogóle, a praktycznie broni tylko interesów amerykańskiego kapitału i USA w tym strategicznie ważnym rejonie świata i nic po za tym Polsce nie daje.

Dlatego też jako zwykły człowiek chcący bezpiecznie żyć u siebie, szanujący każdego człowieka, każdą religie czy światopogląd jestem zdecydowanie przeciw budowie jakichkolwiek tarcz bez względu na to, kto je będzie budował i co będzie ludziom w zamian obiecywał. bo jak pokazał ww. przykład z Niemiec: mając amerykańskie instalacje czy bazy wojskowe na swoim terytorium nie jesteśmy bezpieczni, jesteśmy za to narażeni na ciągły strach i rzeczywistą realną groźbę ataków terrorystycznych.

Do tego wszystkiego dochodzi jeszcze kwestia zabezpieczeń antyterrorystycznych, których nie mamy wcale mimo tego, że jesteśmy od początku teoretycznie członkami koalicji antyterrorystycznej a praktycznie w Iraku Afganistanie czy gdziekolwiek indziej jesteśmy okupantami bez prawnie okupującymi nie swoją ziemię i należałoby się stamtąd wycofać jak najszybciej i bez żadnych warunków.

A terroryzmowi winny jest niesprawiedliwy podział dóbr produkcji światowej i wcześniejsza, prowadzona przez dziesiątki lat polityka kolonialna uprawiana w tamtym rejonie świata przez państwa Europy Zachodniej i towarzyszący tej polityce okropny kapitalistyczny wyzysk, który zabijał i wciąż zabija.

Terroryzmu przecież nie zwalczy się tarczami, wojskiem czy krzykiem o potrzebie wprowadzenia demokracji.

Terroryzm można zwalczać poprzez zwalczanie przede wszystkim biedy, a do tego nie potrzeba wojska, tylko konkretnych przemyślanych pomysłów i otwartości na drugiego człowieka, której w Polsce i na świecie brak.

Trzeba zadać sobie tylko pytanie czy nasze władze są w stanie zrewidować swój dotychczas wasalny stosunek do USA, czy są w stanie wyciągnąć logicznie wnioski z prób zamachów w Niemczech, czy też są w stanie narazić Polskę na ataki i realizować w dalszym ciągu interesy amerykańskiego kapitału wojskowego i urzędników z Pentagonu i polskiego MON.

A gdzie w tym wszystkim zwykli Polacy? Czy ich głos będzie się liczył? Jak pokazują wydarzenia wkoło nas, dla naszych polityków głos narodu się nie liczył i nie liczy, a liczą się za to własne interesy.


Marcin Antoniak
List został skrócony