Co
słychać?
Wśród najbiedniejszych
PKB na jednego mieszkańca Polski
wynosi 57 proc. unijnej średniej - wynika z
danych Eurostatu za rok 2008. Polska pod
względem zamożności zajmuje czwarte
miejsce od końca
Za nami jest pogrążona w kryzysie
Łotwa (56 proc.) Rumunia (46 proc.) i
Bułgaria (40 proc.).
PAP 25.06.2009
Zaciskanie pasa I
Prawie osiem milionów złotych rocznie
dostaje najlepiej zarabiający w Polsce
prezes spółki giełdowej. Tak wynika z pierwszego
w naszym kraju tak
szczegółowego raportu firmy doradczej
Deilotte. Wzięła ona pod lupę listy płac 50
największych firm notowanych na warszawskiej
giełdzie.
Co mówi raport? Najlepiej wynagradzani
prezesi zarabiają krocie.
Rekordzista - Piotr Janeczek, szef firmy
metalurgicznej Stalprodukt, dostał w
zeszłym roku aż 7,7 mln zł. To tak, jakby
miesięcznie pobierał z kasy spółki prawie
642 tys. zł.
Janeczkowi depcze po piętach
Sławomir Lachowski - były prezes BRE
Banku (6,9 mln zł), kolejny jest Józef
Wancer - szef banku BPH (6,4 mln zł),
Wojciech Heydel - poprzedni szef PKN
Orlen (5,7 mln zł). Pierwszą piątkę zamyka
Dominik Libicki zarządzający Polsatem
Cyfrowym (4,7 mln zł).
Na czym zarabiają prezesi polskich
spółek? Około 60 proc. ich rocznych
zysków to regularna pensja. W niektórych
firmach jest to mniej, np. w Stalprodukcie
to tylko 1/10 zarobku prezesa. Resztę
stanowią różnego rodzaju bonusy:
nagrody, premie czy akcje spółek, którymi
kierują. A także gigantyczne odprawy.
Dzięki nim Piotr Kownacki, były prezes
PKN Orlen, obecnie szef kancelarii prezydenta
Lecha Kaczyńskiego, wskoczył na
listę najlepiej opłacanych top
menedżerów. W zeszłym roku zarobił
prawie 3,3 mln zł, z czego aż 1,4 mln zł
dzięki odprawie.
dziennik.pl 02.07.2009
Zaciskanie pasa II
Jak w Polsce łata się dziurę budżetową?
Oczywiście kosztem najbiedniejszych, bo
na premie i nagrody dla urzędasów
pieniądze zawsze się znajdą. Sejm głosami
rządzącej koalicji PO-PSL poobcinał
środki na pomoc dla najbardziej potrzebujących.
Prawie 4 miliardy zł zabrano dzieciom,
samotnym matkom, uczniom,
niepełnosprawnym, osobom starszym i
chorym. Akurat tym wszystkim, którzy
najbardziej odczuwają skutki kryzysu
finansowego...
Od listopada tego roku rząd zamierza
bowiem zaoszczędzić na zasiłkach
rodzinnych. Na trzy lata chce zamrozić
kwotę, która uprawnia do przyznawania
pomocy. Od pięciu lat wynosi ona 504 złotych
na osobę. - W tym czasie prawo do
zapomogi straciło ponad 2 mln dzieci.
Według nas, kolejne 700 tysięcy straci
wsparcie w najbliższych miesiącach -
przestrzega Jan Guz (53 l.), szef OPZZ.
www.se.pl (Super Express) 22.07.2009
(patrz też s. 3)