Co
słychać?
Pracodawcy łamią prawo –
kara 1230 zł!.
W 2008 r. doszło do ponad 104,4 tys.
wypadków przy pracy, czyli ponad 5 proc.
więcej niż rok wcześniej. Liczba śmiertelnych
ofiar tych wypadków (523) wzrosła o
ponad 9 proc. O 7,5 proc. spadła natomiast
liczba poszkodowanych w wypadkach
ciężkich - podaje raport roczny
Państwowej Inspekcji Pracy (PIP).
Wypadkom, w tym także śmiertelnym,
najczęściej ulegali robotnicy budowlani i
kierowcy.
Najwięcej uchybień pod względem
przestrzegania zasad bhp dotyczyło
wykonywania prac na wysokości, w
wykopach oraz przy montażu i eksploatacji
rusztowań...
Z raportu wynika też, że co czwarty
pracodawca łamał przepisy regulujące
zasady wypłaty wynagrodzenia za pracę
(także w godzinach nadliczbowych) oraz
wynagrodzenia lub ekwiwalentu za urlop
wypoczynkowy.
W ocenie PIP niepokojąca jest skala i
powtarzalność naruszeń prawa dotyczącego
czasu pracy. Jego ewidencję
nierzetelnie prowadziła co dziesiąta
placówka ochrony zdrowia, co piąty
supermarket, co czwarte towarzystwo
ubezpieczeniowe i 90 proc. małych
sklepów.
76 proc. pracodawców nie udzielało
pracownikom urlopu wypoczynkowego w
roku nabycia do niego prawa, a w przypadku
urlopów zaległych - do końca pierwszego
kwartału roku następnego. PIP
ocenia, że w dużej mierze jest to skutek
zbyt niskiego w stosunku do potrzeb
zatrudnienia.
Co piąty pracodawca nielegalnie
zatrudniał lub powierzał pracownikom
inną pracę zarobkową, a co szósty opłacał
nieterminowo lub w ogóle nie opłacał
składek na Fundusz Pracy...
Z 364 tys. decyzji, jakie w ub.r. wydali
inspektorzy pracy, ponad 11 tys. nakazywało
natychmiastowe wstrzymanie pracy
w związku ze stwierdzeniem bezpośredniego
zagrożenia życia bądź zdrowia
pracujących.
Sprawcy wykroczeń ukarani zostali
karami grzywny na łączną kwotę ponad
24 mln zł (o 5,5 mln zł więcej niż rok
wcześniej). Średnia wysokość mandatu
wyniosła 1230 zł.
PAP 19.05.2009
Przejmują, zwalniają
Właściciele przedsiębiorstw wykorzystują
przepisy o przejęciu części zakładu przez
innego pracodawcę. W ten sposób chcą
uniknąć kosztownych wydatków zwią -
zanych z redukcją personelu...
– Znane mi są sytuacje, w których
nowa firma przejmuje dział innego
zakładu i po jakimś czasie zwalnia przejętych
ludzi, nie płacąc odpraw, bo ze względu
na poziom zatrudnienia nie ma takiego
obowiązku. Formalnie jednak to, co robi
przejmujący pracodawca z przejętymi
ludźmi, nie jest ograniczane przepisami,
np. okresowym zakazem zwolnień. Ma on
prawo do własnej polityki kadrowej – mówi
Dawid Zdebiak, radca prawny w
Kancelarii Gujski Zdebiak.
www.rp.pl 30.05.2009