Prywatyzacja Poczty
Polskiej
Zbliża się prywatyzacja największego
państwowego przedsiębiorstwa -
Poczty Polskiej. Komercjalizacja – oznacza
to traktowanie Poczty jak zwykłej firmy,
w której minister infrastruktury jest "właścicielem".
Musi to nastąpić do listopada. Ale
rząd się śpieszy. Po wyborach do europarlamentu
Maciej Jankowski, wiceminister
infrastruktury, zapowiedział, że proces
zostanie zakończony już w wakacje.
Rynek pocztowy ma stać się całkowicie
otwarty w 2013 r. Rząd planuje wprowadzić
akcje skomercjalizowanej spółki do
obrotu publicznego i by to zrealizować
szuka jeszcze bezwzględniejszych menedżerów
niż ci co zrządzali Pocztą do tej
pory. "Do Poczty powinni trafić menedżerowie
z doświadczeniem biznesowym,"
mówi Jankowski.
Zmianom towarzyszyć mają dalsze
zwolnienia.
Szefowie Poczty Polskiej już wręczyli
wypowiedzenia około 1 tys. pracowników,
ale do końca lipca mają dokonać cięć co
najmniej 2 tys. etatów. Jak powiedział
Andrzej Polakowski, dyrektor generalny
Poczty Polskiej, "Nie można wykluczać, że
cięcia będą większe. W tym roku mogą
być jeszcze kolejne zwolnienia”.
Pracownicy Poczty już pokazali, że
potrafią się zjednoczyć w akcji strajkowej.
W zeszłym roku strajkiem wywalczyli 12,7
procentową podwyżkę. Jednością mogą
też uratować własne miejsca pracy.