Co
słychać?
Większość nie chce podatku
liniowego
Zdecydowana większość, bo 68 proc. Polaków nie chce podatku liniowego, wynika z sondażu przeprowadzonego dla "Gazety Prawnej" i firmy Ernst&Young przez PBS DGA...
Badanie wykazało, że Polacy preferują progresywny system podatku dochodowego od osób fizycznych. Twierdzą, że osoby zarabiające najwięcej powinny oddawać fiskusowi najwyższe podatki. Opowiada się za tym 68 proc. ankietowanych. To efekt poczucia niesprawiedliwości w obciążeniach podatkowych.
Wprost 29.05.2008
70 proc. więcej firm korzysta z pracowników tymczasowych
Prawie dwukrotnie wzrosła w 2007 roku liczba zatrudnionych tymczasowo. Już ponad 11 tys. firm korzysta z usług agencji oferujących wypożyczenie kadr. Pracodawcy i agencje domagają się ułatwień w zatrudnianiu pracowników.
Prawie pół miliona pracowników tymczasowych zatrudniały agencje pracy tymczasowej w ubiegłym roku. W 2006 roku było ich 250 tys. Szybko rośnie też liczba firm, które ich zatrudniają. W ubiegłym roku było ich 11,4 tys., czyli o prawie 70 proc. więcej niż rok wcześniej. Tak wynika z raportu Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej, do którego dotarła GP... Pracodawcy korzystają też z pracowników agencji, gdy sezonowo zwiększa im się zapotrzebowanie na pracowników. Nie muszą w okresie np. wzmożonej produkcji zatrudniać danej osoby na stałe, ale jedynie wypożyczyć ją na określony czas. To obniża im koszty pracy. Pracodawcy nie muszą też na przykład ponosić kosztów wstępnych i okresowych badań lekarskich takich pracowników... 0,4 proc. osób zatrudnionych w Polsce wykonuje pracę tymczasową.
Gazeta Prawna 30.05.2008
Szefowie się boją
Premierze, niech pan nie mięknie [Tytuł czasopisma Puls Biznesu].
Pensje w sektorze publicznym po raz pierwszy od lat rosną szybciej niż w prywatnym. Dla gospodarki to fatalny znak mówią ekonomiści.
Spełnił się scenariusz, przed którym kilka miesięcy temu ostrzegali ekonomiści — rząd ugiął się pod żądaniami górników, lekarzy, pielęgniarek i innych pracowników sektora publicznego. Ich wynagrodzenia wystrzeliły w górę. W I kw. przeciętna pensja wyniosła ponad 3,5 tys. zł i była o 12,2 proc. wyższa niż rok wcześniej — wynika z danych GUS. To pierwszy kwartał od wielu lat, kiedy dynamika płac w sektorze publicznym była wyższa niż w firmach prywatnych (gdzie wynagrodzenia i tak rosną w tempie zawrotnym). W podwyżkach nie byłoby nic złego, gdyby nie to, że w sektorze publicznym — przy gorszej wydajności — zarabia się znacznie lepiej niż w prywatnym, a żądania płacowe związków dalej rosną. Nie bacząc na to, że gospodarka zwalnia... Na tym nie koniec. Zwykle wzrost wynagrodzeń w jednym sektorze odbija się na żądaniach płacowych w drugim. Pierwszą rundę tej spirali widzieliśmy już kilka miesięcy temu. Strajkujący górnicy, lekarze, pielęgniarki i nauczyciele właśnie dynamikę płac w firmach prywatnych przytaczali jako główny argument uzasadniający ich
żądania.
Puls Biznesu 15.05.2008