Na lewo od SLD-SdPl
Jesteśmy gotowi na nową siłę polityczną
Wyniki tego sondażu pokazują, że blisko 90 proc. społeczeństwa chciałoby partii, której celem byłaby pomoc ludziom najbiedniejszym i wykluczonym; 85 proc. uważa, że w Polsce potrzebne jest ugrupowanie walczące o równe szanse życiowe dla wszystkich obywateli; 62 proc. opowiada się za partią dbającą o interesy pracowników najemnych; 59 proc. chce partii walczącej o prawa kobiet i mniejszości (w tym seksualnych), 48 proc. jest zdania, że przydałaby nam się siła polityczna walcząca o rozdział Kościoła od państwa.
Sondaż przeprowadzony telefonicznie przez GfK Polonia dla Rzeczpospolitej 3 kwietnia 2008 r. na 500-osobowej grupie dorosłych.
Pracownicza Demokracja poprosiła przedstawicieli różnych ugrupowań
o komentarz W sprawie potrzeby budowania alternatywy na lewo od SLD. W tym miesiącu przedstawiamy dwie odpowiedzi.
Bogusław Ziętek, prezwodnicżacy WZZ “Sierpień 80”
i Polskiej Partii Pracy
Personalne awantury w SLD nie mają znaczenia dla odzyskania wiarygodności tej formacji. Potrzebna jest formacja polityczna zakorzeniona w społeczeństwie, która realizować będzie program skierowany do ogółu pracowników najemnych, którzy stanowią współczesny proletariat. Ludzi wyzyskiwanych, dyskryminowanych i wykluczonych. Formacja ta musi mieć silne oparcie w bazie społecznej, którą w sposób naturalny stanowi ruch związkowy. Nie tradycyjny zamknięty w swoich korporacyjnych interesach ale uczestniczący w walce o ważne społecznie rzeczy. Takie próby są podejmowane. Dotychczas hegemoniczna pozycja SLD uniemożliwiała powstanie takiego porozumienia. Ale obecnie SLD to schyłkowa formacja, która ginie i schodzi ze sceny. To ogromna szansa dla rozwoju autentycznie lewicowej, prospołecznej formacji, która będzie miała twarde oparcie w ruchu związkowym i organizacjach zaangażowanych w walce o praw lokatorów, bezrobotnych, pracowników zatrudnionych na umowy śmieciowe czy kampanie antywojenne.
Magda Mosiewicz, Zieloni 2004
Co oznacza zwycięstwo Napieralskiego?
Zapewne oznacza to coś dla członków SLD, więc ich trzeba pytać, nie nas. Szkoda czasu na deliberowanie o frakcyjnych walkach w tym ugrupowaniu.
Czy jest sens w budowaniu politycznej alternatywy "na lewo od SLD-SdPl" z innymi organizacjami/jednostkami?
Sens ma budowanie nowoczesnej alternatywy wobec PO, nie wobec SLD. Polityka PO, opierająca się wyłącznie na jednej zasadzie: „deregulować i prywatyzować za wszelką cenę", jest niebezpieczna dla edukacji, ochrony zdrowia, bezpieczeństwa, ochrony środowiska. Temu się trzeba przeciwstawić. A jeśli ktoś dziś zaczyna myślenie o polityce od sporu z SLD, to wpisuje się w niszową działalność, która niewiele obchodzi ludzi w Polsce. SLD miało swoją szansę, nie wywiązało się z realizacji deklarowanych postulatów i wyborcy już ich rozliczyli.
Jeśli tak, czy Zieloni 2004 weszliby lub powinni wejść w blok czy koalicję za organizacjami i jednostkami na lewo od SLD-SdPl w kampanii wyborczej do Europejskiego Parlamentu w 2009 r.?
Do tej pory wśród środowisk tzw. „alternatywnych" w ogóle nie było widać woli udziału w polityce. Raczej kontestowano wybory. Trudno przewidzieć, na ile to stanowisko zmieni się w przyszłości. Nas interesuje zbudowanie realnej alternatywy z jednej strony wobec PO, ale z drugiej wobec antyeuropejsko nastawionej prawicy. To zresztą powinno być głównym celem wszystkich środowisk na lewo od PO i w tym powinny się wspierać.
NASZYM ZDANIEM
Od dawna wiadomo, że znaczna część społeczeństwa chce widzieć prawdziwą lewicową partię na scenie politycznej. Ten sondaż to potwierdza. Gdyby zadano pytania o partię przeciwstawiającą się okupacji Iraku i Afganistanu oraz “tarczy antyrakietowej” wyniki byłyby podobnie wysokie. Bogusław Ziętek ma rację. Istnieje dziś “ogromna szansa dla rozwoju autentycznie lewicowej formacji”. Aktywiści różnych organizacji muszą zdać sobie sprawę z tego, że musimy zjednoczyć swoje siły, aby dotrzeć do milionów potencjalnych zwolenników takiej lewicy (patrz s. 3).