“TARCZA ”
Próba, której nie było
O ile w przypadku stanowiska polskiego rządu trudno o dobre wiadomości na temat tzw. „tarczy antyrakietowej”, zawsze można liczyć na jej kolejne testy w USA. Okazuje się bowiem, że system, którego elementy planuje się rozmieścić w Polsce, ma bardzo słabą skuteczność. W teście, który przeprowadzono w pobliżu Alaski w dniu 25 maja, „tarcza” w ogóle nie została użyta. Rakieta, która miała zostać zestrzelona, zmieniła bowiem nieoczekiwanie tor lotu. Jak dowiadujemy się z doniesień agencyjnych „leciała za blisko i za nisko”, więc pociski przechwytujące nie zostały w ogóle odpalone.
Być może w przypadku rzeczywistego ataku twórcy „tarczy” będą mogli wcześniej skonsultować z „terrorystami” czy „państwami bandyckimi”, przeciw którym oficjalnie cały system jest budowany, odpowiedni tor lotu atakującej rakiety.
Amerykańscy wojskowi nie tracą jednak dobrego humoru. Jak doniosła Informacyjna Agencja Radiowa: „Dowódca Amerykańskiej Agencji Obrony Rakietowej generał Henry Obering poinformował, że ponieważ tarcza antyrakietowa w ogóle nie została użyta, próba nie została zakwalifikowana jako nieudany test. Oficjalnie w ogóle się nie odbyła.”
Dotychczas spośród 9 testów „tarczy” (tych, które się odbyły), 5 zakończyło się sukcesem a 4 porażką. Żaden z nich nie przypominał realnego ataku. Tymczasem koszty związane z budową systemu, który znajduje się jeszcze w powijakach, przekroczyły już 100 mld dolarów.
Filip
Ilkowski