Bogusław Ziętek
Nie tworzymy lewej nogi LiD
"Kongres ma być alternatywą wobec Lid-u, nie mamy zamiaru być jego uzupełnieniem ani stanowić jego lewej nogi. Uważamy, że istnieje konieczność zbudowania na polskiej scenie politycznej ugrupowania lewicowego o głęboko społecznym charakterze.
Prof. Jadwiga Staniszkis w swoim komentarzu do zamiaru powołania Kongresu zasugerowała, że oto być może na polskiej scenie politycznej powstaje lewica populistyczna. Mnie to określenie bardzo ucieszyło, ja nie mam nic przeciwko temu, ażeby tak się stało, ponieważ rozumiem przez to intencję służenia ludziom. To jest najważniejsza kwestia, która stoi przed polską lewicą, czyli rozwiązywanie najważniejszych problemów społecznych: bezrobocie, łamanie praw pracowniczych, niskie wynagrodzenia. Być może uda nam się wspólnie w tych sprawach coś pożytecznego zrobić....
Słyszałem wczoraj wypowiedź przewodniczącego klubu parlamentarnego SLD p. J. Szmajdzińskiego, który kierował zaproszenie do współpracy do Polskiej Partii Pracy. Jasno chcę oświadczyć, że ja za takie zaproszenie w imieniu Polskiej Partii Pracy dziękuję. Nie mam zamiaru uczestniczyć w takiej współpracy. Nie ma między nami, a także mam nadzieję – uczestnikami tego kongresu – wspólnego mianownika z obecnym kierownictwem SLD, które współtworzy ugrupowanie Lewicy i Demokratów. Zbyt głębokie są między nami różnice programowe, abyśmy mogli współtworzyć jedną formację polityczną i wyborczą.
Nie mamy zamiaru spierać się z tymi ludźmi o to, czy interwencja w Iraku była słuszna, czy niesłuszna. Nie interesuje nas również to, w jaki sposób w przyszłości będziemy realizować te same reformy, które były realizowane przez ostatnie 17 lat. Na SLD ciąży grzech wprowadzenia w Polsce reform liberalnych znacznie dalej idących niż poczynania środowisk w pełni liberalnych. I kierunek przyjęty dzisiaj na Li-D, na współpracę z Partią Demokratyczną i ludźmi dawnej Unii Wolności, którzy za te reformy odpowiadają – jest dla nas nie do przyjęcia.
Rozumiemy jednocześnie potrzebę jednoczenia się ruchu lewicowego w Polsce, który jest odbiciem tych organizacji, które są sygnatariuszami porozumienia oraz tych, które chcą być jego uczestnikami. Polsce potrzebna jest lewica, która zostanie zbudowana w oparciu o ruch związkowy....
Myślę, że jest to pomysł na zbudowanie w Polsce lewicy, która będzie miała zaczepienie w tych kręgach społecznych, do których tradycyjnie powinna się odwoływać.
Być może w przyszłości Kongres będzie wspólną platformą wyborczą, być może stanie się jedną partią. W nadchodzących wyborach parlamentarnych będą na lewicy co najmniej dwa ugrupowania, które będą tworzyły listy wyborcze: albo będzie to Lid, albo współporozumienie, które właśnie tworzymy."
Bogusłąw Ziętek na konferencji prasowej poświęconej Kongresu Porozumienia Lewicy (1 czerwca, 2007 r.)
Według PAPu Ziętek także powiedział "Chcielibyśmy namówić związki zawodowe, ruch związkowy do tego, żeby porzucił rolę klienta partii politycznych i sam zdecydował się na zbudowanie własnej partii politycznej".
Pracownicza Demokracja popiera to stanowisko
Bogusława Ziętka.