Co
słychać?
Prywatyzacja, cięcia i śmierć
The Lancet", opiniotwórczy angielski tygodnik
medyczny opublikował wyniki badań
dotyczące związku między prywatyzacją,
bezrobociem i śmiertelnością.
Badania przeprowadził zespół, w skła
którego weszli David Stuckler, socjolog z
Uniwersytetu w Oxfordzie, Lawrence King
z Uniwersytetu w Cambridge orazMartin
McKee z Londyńskiej Szkoły Higieny i
Medycyny Tropikalnej. Naukowcy, w trwających
4 lata badaniach, oparli się także na
danych UNICEF-u, uwzględniających
okres od upadku muru berlińskiego do
2002 roku.
Według badań, polityka masowej prywatyzacji
w krajach byłego Związku
Radzieckiego i w Europie Wschodniej
zwiększyła wskaźnik śmiertelności o 12,8
proc. tj. spowodowała przedwczesny zgon
przeszło miliona osób. Statystyki przedstawione
w The Lancet to kolejna próba
policzenia ofiar przekształceń własnościowych
w krajach byłego Bloku
Wschodniego.
W 1999 roku agenda ONZ ujawniła
dane, z których wynikało, że wskutek gwałtownych
zmian systemowych zmarło 10
milionów osób, z kolei według informacji
UNICEF-u liczba ta wyniosła 3 miliony.
Naukowcy za punkt wyjścia do studiów
przyjęli wątpliwość, czy można było
uniknąć tylu ofiar, i czy zgony są powiązane
z konkretnymi strategiami ekonomicznymi.
Najgorzej sytuacja pod tym względem
wygląda w byłym Związku Radzieckim,
gdzie upadłe zakłady przemysłowe zapewniały
wcześniej pracownikom opiekę medyczną.
Po ich zamknięciu zaś upadł cały
system opieki socjalnej. Brak pracy i perspektyw
na zaadoptowanie się do sprywatyzowanej
rzeczywistości oraz brak
dostępu do usług medycznych skutkował
depresją, a w jej wyniku samobójstwami i
śmiercią z przepicia. W latach 1991 - 1994
w krajach byłego ZSRR, średnia długość
życia skróciła się o pięć lat. W krajach
takich jak Polska, Słowenia, Chorwacja itd.
średnia długość życia pozostaje na podobnym
poziomie jak przed 1989 r. Jednakże
w połączeniu z wydłużeniem średniej długości
życia mieszkańców Europy
Zachodniej w tym samym okresie (1991 -
1994), należy uzmysłowić sobie, iż względnie
długość życia także i w Polsce uległa
skróceniu.
Piotr Krzyżaniak w lewica.pl 09.05.2009
Klasowa przemoc
W 2008 r. doszło do ponad 104,4 tys.
wypadków przy pracy, czyli ponad 5 tys.
więcej niż rok wcześniej... Według danych
Inspekcji, w ciągu ostatnich 20 lat w wypadkach
przy pracy poszkodowanych zostało
w Polsce 2 mln osób, 12,3 tys. pracowników
poniosło śmierć. W ub.r. zanotowano
523 wypadki śmiertelne, czyli o 44 więcej
niż w 2007 r.
W ub. roku pracownicy PIP[Państwowej
Inspekcji Pracy] zbadali okoliczności i przyczyny
prawie 3 tys. wypadków przy pracy,
w tym 376 zbiorowych. Ponad połowa
poszkodowanych w nich osób była zatrudniona
krócej niż rok. W pierwszym tygodniu
pracy uległy wypadkowi 363 osoby. Wśród
nich 146 doznało ciężkich obrażeń ciała, a
95 zginęło.
PAP 27.04.2009