Konferencja
w Pradze
Przeciw
bazom USA
150 osób z 15 antywojennych inicjatyw z 10
krajów przybyło 5 maja do Pragi by uczestniczyć w spotkaniu pt.
"Międzynarodowa konferencja przeciw militaryzacji Europy".
Ok. połowy uczestników konferencji było z Czech, resztę stanowili
międzynarodowi goście.
Głównym tematem spotkania były kampanie
przeciw bazom USA w Europie. Waszyngton chce umieścić bazy z radarem
(w Czechach) i silosami (w Polsce) jako część tzw. "tarczy
antyrakietowej" – oczywiście, za zgodą służalczych wobec
USA rządów.
Inaczej niż wskazuje na to propagandowa nazwa
("tarcza!"), bazy te nie służą bynajmniej obronie. Jak
powiedział Tobias Pflüger, europoseł z nowej niemieckiej partie Die
Linke (Lewica), jeśli tarcza będzie działać skutecznie, pozwoli USA
zaatakować niemal jakikolwiek kraj bez obawy odwetu. Czyli ten system
rakietowy jest jak najbardziej ofensywny.
W innych krajach też ma
miejsce opór wobec baz USA. Np. w mieście w Vicenza we Włoszech 17
lutego odbyła się ogromna demonstracja z udziałem kilkudziesięciu
tysięcy osób przeciw zwiększeniu już istniejącej amerykańskiej
bazy.
Z Polski przyjechali do Pragi przedstawiciele dwóch kampanii
przeciw "tarczy" i baz USA oraz działacze Inicjatywy "Stop
Wojnie" (ISW), która w marcu zorganizowała największą
dotychczasową demonstrację, w której wyrażono sprzeciw wobec "tarczy"
w Polsce. Uczestniczyło w niej ponad 1000 osób, m.in. aktywiści z
różnych kampanii przeciw tarczy (także z ugrupowań reprezentowanych w
Pradze).
Jak powiedział autor tego tekstu z Inicjatywy, ISW w
swoich protestach łączy sprzeciw wobec baz USA z opozycją wobec
okupacji Iraku i Afganistanu - te sprawy stanowią różne aspekty
imperialnej polityki Waszyngtonu.
Największą organizacją
reprezentowaną w Pradze była brytyjska Kampania na rzecz Nuklearnego
Rozbrojenia (Campaign for Nuclear Disarmament - CND), która liczy ok.
30 - 40 tys. członków. Kate Hudson z CND mówiła o ogromnych
demonstracjach na Wyspach Brytyjskich organizowanych wspólnie ze Stop
the War Coalition (Koalicją Stop Wojnie) i organizacjami
muzułmańskimi. Hudson była zachwycona praską konferencją, słusznie
chyba uważając ją za ważny krok naprzód dla europejskiego ruchu
antywojennego.
Na początku czerwca George W. Bush przyjedzie
z wizytą do Czech, Niemiec (na G8 - s. 7), Polski (s.7) Włoch,
Albanii i Bułgarii. Uczestnicy konferencji zgodzili się, że trzeba
organizować masowe demonstracje przeciwko niemu. Bush jest
przedmiotem takiej pogardy ze strony zwykłych ludzi, że musimy
wykorzystać jego wizyty, by wzmocnić ruch w krajach, do których
przybywa.
Na koniec konferencji uczestnicy konferencji
jednogłośnie zdecydowali się na opublikowanie Deklaracji Praskiej w
której czytamy m.in.:
"Domagamy się od osób, które
odpowiadają za politykę Unii Europejskiej, a zwłaszcza od prezydentów
Klausa i Kaczyńskiego, aby kierowali się wolą mieszkańców Unii
Europejskiej. Domagamy się, aby postąpili zgodnie z zasadami
demokracji i rozpisali wiążące referenda na temat rozmieszczenia
elementów Systemu Obrony Rakietowej w swoich krajach.
Zdecydowanie
odrzucamy próby legitymizowania planów USA tylnymi drzwiami za pomocą
NATO czy decyzji na szczeblu UE. W imieniu wielu narodowości i
środowisk apelujemy do was: Razem zróbmy wszystko, aby zapobiec, by
Europa stała się sceną, na której rozegra się nowy wyścig zbrojeń i
nowa konfrontacja polityczna."
Pełen tekst deklaracji można
przeczytać na stronie internetowej Inicjatywy "Stop Wojnie"
- www.isw.w.pl
Czeski ruch przeciw bazom USA doświadczył ogromny
postęp w ostatnich miesiącach. W styczniu ponad 3 tysiące osób
protestowało w Pradze.
W dniu 5 maja konferencja praska nie tylko
wzmocniła ruch w Czechach lecz także doprowadziła do bliższej
współpracy międzynarodowej. Nasi sąsiedzi są dla nas inspiracją!
Andrzej Zebrowski