Wycofać wojska z Iraku i Afganistanu*
Dymisja
Tony'ego Blaira
Pokonany
przez ruch antywojenny
Brytyjski premier Tony Blair
ogłosił dzień swojej dymisji - 27 czerwca 2007 r. Blair został
zmuszony do odejścia. Klęska militarna w Iraku i cała góra kłamstw
wypowiedziana przez Blaira, by usprawiedliwić tę wojnę oznaczają, że
gdyby nie było rezygnacji, sami członkowie Partii Pracy obaliliby
swego lidera.
Opór w Iraku to jeden z powodów klęski Blaira. Drugi
to ruch antywojenny na Wyspach. Przywódcy państw często popełniają
zbrodnie - ale bez masowego ruchu sprzeciwu trudno sprawić, by
odpowiadali za swoje czyny. Warto podkreślić, że brytyjski ruch
antywojenny zorganizował demonstracje będące wśród największych na
całym świecie - np. W Londynie w 2003 r. demonstrowało do 2 milionów
ludzi.
Inni politycy też byli ofiarami własnej prowojennej
polityki - szczególnie Aznar w Hiszpanii czy Berlusconi we Włoszech,
którzy stracili swoje premierostwo oraz coraz bardziej niepopularny
Bush i Republikanie w USA.
Rezygnacja Blaira (jak i wyżej
wymienione przykłady) są zapewne małym pocieszeniem dla rodzin i
przyjaciół setek tysięcy cywilów w Iraku, którzy zginęli z powodu
okupacji. Jego upadek jest jednak ważny z punktu widzenia budowy
ruchów antywojennych. Widać, że protesty, nawet jeśli nie osiągną
natychmiastowego zaprzestania wojny, mogą zniszczyć karierę
zbrodniarza wojennego. Naszym celem muszą być masowe protesty, żeby
prowojenni politycy w Polsce także martwili się o utratę stanowisk. A
końcowy cel ruchu w Polsce, jak i w Anglii czy USA, jest ten sam -
wymusić wycofanie wojsk okupacyjnych z Iraku.