Borys Jelcyn 1931-2007
Od
państwowego do rynkowego kapitalizmu
W mediach –
dotyczy to także części lewicy – panuje wielki zamęt w kwestii
oceny Rosji za czasów Jelcyna. Wynika on stąd, że niektórzy próbują
malować obraz Związku Radzieckiego przed rokiem 1989 jako kraju w
jakimś sensie “socjalistycznego”. W takim układzie Jelcyn
wychodzi na tego, który “wprowadził” w Rosji kapitalizm.
W rzeczywistości o wiele lepszym opisem burzliwych zmian, które
dokonały się w Rosji na przestrzeni lat osiemdziesiątych i
dziewięćdziesiątych jest zastąpienie jednej postaci kapitalizmu drugą
– kapitalizmu państwowego kapitalizmem rynkowym. Obydwie formy
kapitalizmu funkcjonowały pod rządami – i w interesie –
elit, które bogaciły się poprzez wyzysk pracowników i odmawianie im
praw.
Jelcyn, podobnie jak duża część obecnej klasy panującej w
Rosji, wywodził się z biurokracji, która stała na czele
Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego (KPZR) w latach
osiemdziesiątych. Urodził się w 1931 r. w robotniczej rodzinie na
Uralu i swego czasu zarabiał na życie jako kierownik budowy.
W
1968 r. Jelcyn dostał się do rządzącej Rosją elity – tak zwanej
“nomenklatury” – i odtąd szybko awansował w
hierarchii partyjnej. W latach 80-tych jednak gospodarka rosyjska
pogrążyła się w głębokim kryzysie.
Michaił Gorbaczow, który
stanął na czele ZSRR w 1985 r., starał się zrestrukturyzować
gospodarkę, wprowadzając szereg reform zmierzających w stronę
gospodarki rynkowej, znanych pod nazwą “pieriestrojki”.
Wiązało się to z koniecznością pewnego otwarcia się na debatę i
dyskusję, a ów proces otwierania się nazwano “głasnostą”.
Posunięcia te jednak tylko zaostrzyły apetyty Rosjan na dalej idące
zmiany.
Strajki górników
W roku
1989 kraj przeżył pierwsze od dziesięcioleci strajki górników. Jelcyn
początkowo stanął po stronie Gorbaczowa, ale później poróżniło ich
stanowisko w kwestii powolnego tempa reform. Jelcyn przyjął
populistyczny styl, umizgując się do ruchów na rzecz demokratyzacji.
Punktem zwrotnym był sierpień 1991 r., kiedy to odłam rządzącej
elity komunistycznej przeciwny reformom Gorbaczowa zorganizował
przeciwko niemu pucz.
Pucz nie wypalił. Tysiące ludzi wyległo na
ulice, żeby powstrzymać czołgi, które miały zaatakować gmach
parlamentu w Moskwie. W wielu ważnych zakładach wybuchły strajki.
Miliony ludzi świętowało zwycięstwo, gdy po dwóch dniach pucz upadł.
Właśnie w czasie tego nieudanego puczu nadszedł czas Jelcyna,
który błyskawicznie znalazł się na pozycji lidera ruchu
demokratycznego.
Świat obiegł obraz Jelcyna, który wdrapał się na
czołg, aby obwieścić tłumom, że pucz się nie powiódł. Gorbaczow
chwilowo jeszcze wrócił do władzy, ale z końcem roku nastąpiło
rozwiązanie Związku Radzieckiego, a wówczas niekwestionowanym
przywódcą Rosji został Jelcyn.
W każdej z republik byłego ZSRR
kontrolę nad aparatem państwowym pośpiesznie przejęły koalicje
złożone ze znanych postaci, które w ostatniej chwili oderwały się od
rządzącej partii (jak sam Jelcyn), czołowych zarządców przemysłu,
generałów oraz niekiedy dawnych dysydentów.
Dorwawszy się do
władzy Jelcyn - populistyczny demokrata szybko przedzierzgnął się w
oprawcę i gangstera.
Zwróciwszy się ku Zachodowi i neoliberalnym
instytucjom, takim jak Międzynarodowy Fundusz Walutowy (MFW), zaczął
aplikować rosyjskiej gospodarce “terapię szokową”.
Zalecony przez MFW program obejmujący prywatyzację przeprowadzoną z
dnia na dzień oraz obcięcie państwowych subsydiów przyniósł
katastrofalne skutki. Wielkie połacie państwowego dotąd przemysłu
zostały oddane za bezcen w ręce kliki bankierów i rekinów biznesu –
tak zwanych “oligarchów”.
Cierpienia
i represje
W czasie, gdy oligarchowie się bogacili,
pracownicy i ubodzy mieszkańcy Rosji ponosili wielkie cierpienia. Do
roku 1999, kiedy to Jelcyn pożegnał się z fotelem prezydenckim,
oczekiwana długość życia mężczyzn w Rosji uległa skróceniu o dziesięć
lat, a liczba ludności zmalała o 3,3 miliona.
“Demokrata”
Jelcyn szybko zaczął zaostrzać represje i tak np. w roku 1993 kazał
wojsku ostrzelać ten sam parlament, którego bronił zaledwie dwa lata
wcześniej, a który teraz zbuntował się przeciwko niemu.
Choć jego
popularność spadła w pewnym momencie do zaledwie 2 procent
głosujących, w 1996 roku Jelcyn zapewnił sobie ponowny wybór na
prezydenta dzięki potężnemu wsparciu finansowemu ze strony wiodących
bankierów i baronów medialnych.
Mniej szczęścia miał jednak w
1999 roku, w sytuacji narastającego kryzysu gospodarczego i mnożenia
się stawianych mu zarzutów korupcji. 31 grudnia 1999 r. Jelcyn
nieoczekiwanie ogłosił swoją rezygnację i przekazał władzę swemu
protegowanemu Władimirowi Putinowi, który, podobnie jak on, należał
dawniej do radzieckiej elity.
Klasa panująca Zachodu jest na ogół
zadowolona, że Putin “ustabilizował” rosyjską gospodarkę.
Równocześnie jednak obawia się dążenia Putina do odbudowy
mocarstwowej pozycji Rosji. Stąd się biorą starcia na arenie
dyplomatycznej.
Prawdziwa alternatywa dla krwawych “szachowych”
rozgrywek imperialistów Wschodu i Zachodu może wyłonić się tylko
oddolnie – z ruchów oporu przeciwko imperializmowi
zagranicznemu i krajowemu oraz z autentycznej tradycji rewolucyjnego
socjalizmu, której pionierami byli początkowo rosyjscy bolszewicy,
ale która została później zdeptana przez Józefa Stalina i jego
następców.
Tłumaczył z Socialist Worker
Paweł Listwan