GIERTYCH MUSI ODEJŚĆ
Przywrócić postulat odwołania Giertycha
Popierajmy
strajk ZNP
Związek Nauczycielstwa Polskiego
ogłosił, że 29 maja zorganizuje ogólnopolski dwugodzinny strajk. O
rozpoczęciu strajku ostrzegawczego pracowników oświaty zadecydował 15
maja Zarząd Główny ZNP. Za przeprowadzeniem strajku głosowało
41 członków zarządu, 16 było przeciw, 5 osób wstrzymało się od
głosu.
Prezes ZNP Sławomir Broniarz szacuje, że w proteście weźmie
udział około 20 tys. placówek w całym kraju.
7 maja ruszyło
pogotowie strajkowe: szkoły były oflagowane, rozpoczęła się akcja
ulotkowa i plakatowa.
Związek żąda m.in. wzrostu nauczycielskich
pensji o 20% oraz utrzymania uprawnień emerytalnych dla nauczycieli i
prawa do tzw. pomostówki (wcześniejszych emerytur).
Jednak
poważnym błędem jest odstąpienie od postulatu odwołania Giertycha z
funkcji ministra edukacji. Do niedawna to był bardzo ważny polityczny
postulat związku. Skrajnie prawicowy minister czuje odrazę do
związkowców i pokazał, ze chce upokorzyć ZNP.
Giertych używa
ministerstwa do zatrudnienia faszyzujących bojówkarzy, jak chociażby
Pawła Sulowskiego, obecnie szefa gabinetu politycznego w
Ministerstwie Edukacji.
Giertych także forsuje swoje autorytarne
pomysły tak, że w niektórych szkołach panuje strach przed
ministerstwem.
Po tym jak ojciec Romana, europoseł Maciej
Giertych, zanegował słuszności teorii ewolucji, wiceminister
edukacji, także poseł LPR Mirosław Orzechowski, powiedział:
"podzielam opinię, że teoria ewolucji jest jednym z szeregu
kłamstw, których uczy się w szkołach". Roman Giertych poparł
"naukowe" skrzydło swojej partii jak mógł: "w końcu
teoria ewolucji to tylko koncepcja, a nie fakt naukowy".
Nawet
bez postulatu odwołania Giertycha strajk osłabi pozycję ministra,
dlatego wszyscy przeciwnicy Giertycha i obrońcy edukacji powinni
solidaryzować się z nauczycielami. Ogólnokrajowa akcja jest także
sygnałem dla innych związkowców, że rząd nie jest tak silny, jak
udaje.
Jeśli rząd nie ustąpi po strajku ostrzegawczym kolejny,
bezterminowy strajk jest drogą do zwycięstwa.
A nauczyciele z
"Solidarności" powinni zmusić swoich liderów do poparcia
akcji ZNP i tak czy inaczej włączyć się do protestu.