Co
słychać
Brutalna policja
Czy
policjanci z Ostródy zatrzymując na miejskiej plaży dwóch młodych
mężczyzn przekroczyli swoje uprawnienia?...Na oczach gapiów
policjanci obezwładnili dwóch młodych, pijanych mężczyzn. Jeden ze
świadków nagrał 54-sekundowy film z interwencji i umieścił go w
internecie. Widać na nim, jak policjanci przewracają, a potem krępują
kajdankami podejrzanych. Można zobaczyć też, jak skutych już i
leżących na piasku, uderzają pałkami i pryskają gazem w twarz.
Towarzyszą temu wulgarne wyzwiska rzucane w stronę funkcjonariuszy
przez świadków zatrzymania.
gazeta.pl 07.05.2007
Giertych
wręcza nagrodę
antysemicie
Prałat Henryk Jankowski
otrzymał w czwartek z rąk ministra Romana Giertycha Medal Komisji
Edukacji Narodowej... Według ministra, prałat Jankowski jest wzorem
dla młodzieży, a dobro młodych ludzi zawsze leżało mu na sercu.
PAP,
10.05.2007
Amerykanie nie lubią Busha
Zgodnie
z sondażem przeprowadzonym na zlecenie amerykańskiego tygodnika
"Newsweek" popularność prezydenta USA George'a W. Busha
spadła do poziomu 28 proc. ...Zdaniem wielu obserwatorów główną
przyczyną tak niskiej oceny obecnego prezydenta jest przedłużająca
się wojna w Iraku.
lewica.pl 06.05.2007
Z
biedy musiał zjadać psy
Makabryczne odkrycie pod
Słomnikami. 60-letni mężczyzna z wsi Kępa uśmiercał i zjadał psy. Jak
tłumaczy, do takiej desperacji doprowadziła go bieda. Mieszkaniec
podsłomnickiej wioski żyje razem z upośledzoną ciotką z 700 zł renty,
z tego 150 zł musi przeznaczać na spłatę zadłużenia. Policjanci,
którzy wczoraj weszli na posesję w Kępie, odkryli 17 żywych psów, 2
nieżywe oraz beczkę tłuszczu, prawdopodobnie pochodzenia zwierzęcego.
Mężczyzna mordował zwierzęta od co najmniej kilku lat. Wiedziała o
tym cała okolica - często sąsiedzi zostawiali mu znalezione lub
niechciane psy przywiązane do ogrodzenia. 60-latek został wczoraj
przesłuchany przez policję i zwolniony do domu. Odpowie za złamanie
ustawy o ochronie zwierząt.
To niejedyny przypadek mordowania i
zjadania psów w okolicach Krakowa. Podobny policjanci odnotowali
miesiąc temu w Zielonkach. Tam też motywem była bieda.
gazeta.pl
30.03.2007
Mała płaca - dodatkowa praca
W
badaniach Europejskiego Urzędu Statystycznego zajęliśmy drugie
miejsce, po Duńczykach, jeśli chodzi o nację najczęściej podejmującą
dodatkową pracę. A za nami znalazły się takie tuzy pracowitości, jak
Austriacy czy Niemcy - podaje "Super Express".
Dane
europejskiego urzędu potwierdza nasz Główny Urząd Statystyczny:
dodatkową pracę ma w Polsce 1 mln 118 tys. osób, jest to 7,9 proc.
zatrudnionych. Średnio w tygodniu w biurze czy fabryce spędzają
dodatkowo 10,6 godz.
- Nie łudźmy się, to nie jest żadna pasja, to
twarda konieczność. I niestety wszystko dzieje się kosztem naszych
rodzin, zdrowia, zaniedbywania życia towarzyskiego czy po prostu
zaniedbywania zwykłego życia - mówi prof. Zbigniew Nęcki, psycholog
społeczny z Uniwersytetu Jagiellońskiego...
Ale Polacy zapytani
przez ankieterów GUS, dlaczego tak harują, podają jeszcze jeden
powód: mają dwa i więcej etatów, bo w Polsce łatwo traci się pracę i
trudno znajduje następną. Z badań wynika, że przeciętny czas
poszukiwania pracy w naszym kraju wynosi 16 miesięcy.
PAP,
14.03.2007