Telewizja Polska * Telewizja Polska *
Były faszysta szefem TVP
Odwołać Farfała!
Od grudnia zeszłego roku obowiązki szefa telewizji państwowej pełni Piotr Farfał. Wcześniej, od 2006, zasiadał on w Radzie Nadzorczej TVP. Farfał ma 30 lat i żadnego doświadczenia w kierowaniu podobną placówką. Do telewizji dostał się z politycznego klucza, kiedy władzę sprawowała koalicja PiS, LPR i Samoobrony.
Przetrwał wszystkie zawirowania polityczne i zmianę rządu. Brak odpowiedniego doświadczenia u Farfała nie stanowi jednak największego problemu. Piotr Farfał to były neonazista i skinhead. Słowo „były” jednak nie jest najodpowiedniejsze. Jest bowiem ciągle związany z LPR, partią kującą swoje kadry w Młodzieży Wszechpolskiej, której wielu członków to aktywni faszystowscy skinheadzi.
Na początku lat dziewięćdziesiątych Farfał związał się z Narodowym Odrodzeniem Polski - ugrupowaniem jawnie nazistowskim. Udzielał się w jego organie: „Szczerbcu”, a także w lokalnym, nazistowskim fanzinie „Front”, w którym między innymi pisał: My, wojownicy spod znaku Swastyki nie powiedzieliśmy jeszcze ostatniego słowa. (...) Na gruzach starego zbudujemy Nowy Ład, nad którym zawsze widnieć będzie Swastyka. (...) Biała Rewolucja rozpoczęta w 1933 roku będzie trwać nadal. Później Farfał „złagodniał”. Chciał zaistnieć na szerszych wodach, więc wstąpił do LPR i został redaktorem "Wszechpolaka" organu MW.
Oczywiście, teraz zaprzecza on wszystkim nazistowskim cytatom przytaczanym z „Frontu”. Jest on przecież poważnym „urzędnikiem państwowym” broniącym niezawisłości Telewizji Polskiej. Trudno się wytłumaczyć jednak z takiego stwierdzenia: „Nazywam się Piotr Farfał, mam 18 lat, od I 1993 r. jestem skinheadem. Od roku jestem członkiem Stronnictwa Narodowego »Szczerbiec«” ( Cześc wywiadu opublikowanego w 1996 roku przez “Skin’s Front”).
Obecność Piotra Farfała i innych faszyzujących postaci w TVP (Wszechpolacy: Radosław Parda, Szymon Pawłowski, Marcin Rostowski czy Konrad Bronisławski) zdaje się nie przeszkadzać politykom, w tym członkom koalicji PO-PSL, która szczyci się, iż jest prawdziwie „demokratyczna i liberalna”, tak inna od rządów PiS. Prezydentowi czy premierowi nie wadzi człowiek, który łamał 13 artykuł Konstytucji RP (skądinąd absurdalny w łączeniu „faszyzmu nazizmu i komunizmu”)). Ważniejsze wydają się być wojny lustracyjne, mistrzostwa Euro 2012 i krzesła na konferencjach międzynarodowych.
A przecież Farfał, jako faktyczny prezes, odpowiedzialny jest za politykę kadrową i misję programową telewizji, w tym edukacyjną. Farfał powołał już na przykład na stanowisko szefa redakcji programów dokumentalnych Andrzeja Turkowskiego, gwiazdę faszystowskiego portalu nacjonalista.pl. Jego jedynym osiągnięciem był film „40cm” o Stanisławie Grabdzie, żołnierzu prawicowych sił: NSZ. Ów „dokument” szybko zniknął nawet z serwisu ”Youtube”.
Szkoda, że pierwsze ostrze krytyki przyszło zza granicy: europejski program kulturalny -ARTE wycofał się ze współpracy z TVP, której udostępnia programy głównie emitowane w TVP Kultura. Jak zaznaczył szef ARTE, bojkot ten wymierzony jest wyłącznie w osobę Farfała. Kiedy tylko były faszystowski skinhead zostanie pozbawiony funkcji prezesa, ARTE wznowi współpracę z TVP.
Na początku kwietnia polscy artyści odważyli się podnieść głos. Andrzej Wajda, Krzysztof Krauze, Agnieszka Holland, Kazimierz Kutz, a także Marek Edelman wystosowali list wzywający do bojkotu TVP. Bardziej czynny obraz protestu obrał muzyk, lider zespołu "Strachy na Lachy" - Krzysztof „Grabaż” Grabowski, który zbojkotował coroczne muzyczne nagrody TVP ‘Superjedynki’ i wycofał swoją kandydaturę mówiąc: "Jako zespół nie chcemy swoją twórczością, nazwą i czymkolwiek innym - związanym z nami - w jakikolwiek sposób być kojarzeni z obecną ekipą dowodzącą państwową telewizją. Bawcie się sami - bez nas i nie naszym kosztem" W jego ślady poszedł także Kazik Staszewski. Obaj artyści, choć niezależni (wydający dla SP Records, wytwórni nie związanej z żadną wielką kampanią muzyczną) są szeroko popularni i ich bojkot przysłuży się sprawie, może nawet bardziej niż list znanych reżyserów. Warto zaznaczyć, iż aby bojkot był skuteczny, artyści powinni kategorycznie nie udostępniać swojej twórczości TVP. Łatwo napisać list, ale trzeba się również zrzec tantiem. Artyści powinni być konsekwentni w swoim działaniu.
Potrzebny jest nam prawdziwy, szeroki protest, nie tylko artystów, ale i samych telewidzów. Nie dla neonazistowskiej telewizji! Nie dla konformizmu polityków! Musimy nazwać rzeczy po imieniu. W żadnym razie nie możemy mówić w tym przypadku o „niskiej szkodliwości społecznej”. Osoba nawołująca do nienawiści rasowej stojąca na czele jednej z najważniejszych instytucji kulturalnych w kraju jest bez wątpienia największą „szkodliwością”. To, że teraz Farfał nie nosi brunatnej koszuli, zupełnie nie świadczy, iż wyzbył się swoich przekonań.
Jak słusznie stwierdziła Agnieszka Holland: Wstyd mi. Profesor Bartoszewski pojechał do Angeli Merkel, żądając, by pozbyła się Eriki S. Kto przyjedzie do premiera Tuska z żądaniem, by pozbył się Piotra F.? Namawiałabym do czynu, Profesorze! Wydaje mi się, że jesteśmy odpowiedzialni za własne podwórko przede wszystkim i za jakość naszej własnej demokracji!
Najprawdopodobniej polska „demokracja” zdążyła się już przyzwyczaić do obecności faszystowskich skinheadów. Publikowane w prasie zdjęcia Wojciecha Wierzejskiego i innych Wszechpolaków demaskujące ich nazistowskie oblicze przeszły bez większego echa i odpowiedniej reakcji. Miejmy nadzieję, że obecny protest artystów wytworzy trwały, antyfaszystowski klimat w naszym kraju.
Maciej Bancarzewski