Sztuka uliczna * Sztuka uliczna * Sztuka uliczna *

Artyści na barykadach

Rosja 1917 – masowe festiwale

Twórczy boom który rozkwitł po Rosyjskiej Rewolucji 1917 roku jest niezwykłym przykładem, w jaki sposób sztuka może odgrywać znaczącą rolę w walce o lepsze społeczeństwo.

Kiedy wybuchła rewolucja Rosja postrzegana była politycznie i kulturowo jako kraj zacofany. Pomimo tego „zacofania” to właśnie robotnicy i chłopi przejęli wiodącą rolę w obalaniu cara i budowania nowego świata.

Po rewolucji ludzie, którzy byli sponiewierani i wykluczeni ze wszystkich szczebli społecznych zaczęli poznawać świat kultury, który wcześniej stał przed nimi zamknięty. Sztuka widziana była jako kluczowy element w tym procesie. Element, który stanowi niezbędną cześć ludzkiego życia.

Artyści wszystkich dziedzin zmobilizowani zostali, aby promować nowe społeczeństwo. „Nasi pracownicy zasłużyli na prawdziwą sztukę”- powiedział Włodzimierz Lenin, który pomógł zainaugurować program sztuki dla wszystkich.

Kluczowym aspektem tego programu były publiczne festiwale, które błyskawicznie rozprzestrzeniły się po całej Rosji. Sztuka wreszcie była dostępna dla mas, z klubami kultury znajdującymi się nieomal w każdej fabryce.

Festiwale te uosabiały nadzieje na przyszłość i były niesamowicie popularne wśród ludzi.

Co zdumiewające, te programy artystyczne trwały także podczas wojny domowej, która rozdarła Rosję po rewolucji. Rewolucjonista Wiktor Serge był tym wielce poruszony. Jak napisał w 1919 roku, kiedy Piotrogród oblężony został przez wojska carskie:

Pewnego dnia, kiedy te wydarzenia będą dyskutowane z należytą troską o sprawiedliwość i prawdę w społeczeństwie przyszłości, które w końcu zbudujemy, gdzie wszystkie rany ludzkości zostaną wyleczone, wtedy rewolucja będzie wychwalana, ponieważ nigdy nie zatraciła ona, nawet podczas najtragiczniejszych momentów zainteresowania sztuką.

Nigdy nie zaniedbała rytmów, wspaniałych gestów, pięknych głosów pełnych patosu, baśniowych scenografii, wierszy, hymnów granych na organach, płaczących nut skrzypiec. Nigdy.

Nie mogę nie odkryć w tym upartym poszukiwaniu piękna, w każdej godzinie wojny domowej, stoicyzmu, siły i pewności siebie.

Bez wątpienia Czerwone Miasto cierpi i walczy, aby pewnego dnia wypoczynek i sztuka były własnością wszystkich.”


Plakaty jako broń w Paryżu 1968 roku

W 1968 roku cała Francja została zablokowana przez olbrzymi ruch studentów i pracowników. Ruch ten sparaliżował francuskie państwo, a także spowodował eksplozję eksperymentalnej sztuki ulicznej.

Studenci, pracownicy i artyści, którzy okupowali Sorbonę w Paryżu, założyli wspólnie w maju 1968 Atelier Populaire (Ludową Pracownię). Postanowili oni wesprzeć ten rewolucyjny ruch poprzez projektowane przez siebie plakaty.

Kolektyw drukował antykapitalistyczne plakaty, które rozwieszono w całym mieście. Radykalne intencje Atelier Populaire zostały wyjaśnione w wydanym oświadczeniu w którym stwierdzono:

Plakaty są bronią użytą w walce, są jej nierozłączną częścią. Ich właściwie miejsce znajduję się w samym centrum konfliktu - na ulicach, na murach fabryk.

Rozwieszanie ich w celach dekoracyjnych, pokazanie ich w burżuazyjnych ośrodkach kultury, lub uważanie ich za obiekty estetycznego zainteresowania jest umniejszeniem ich funkcji i efektu.”

Diego Rivera i Meksykańska Rewolucja

W latach 1910 – 1919 Meksyk ogarnięty był rewolucją. Postrewolucyjny rząd posłużył się sztuką, aby ją krzewić.

Zlecono takim artystom, jak Diego Rivera, Jose Clemente Orozco i David Alfaro Siqueiros, stworzenie wielkich malowideł ściennych wokół miasta Meksyk.

Twórcy ci mieli przedstawić poczucie dumy i nową meksykańską tożsamość. Rząd chciał, aby historia Meksyku została ponownie opowiedziana - tym razem z ludowego punktu widzenia.

Rivera ukazał wyidealizowaną wersję meksykańskiego chłopstwa i rdzennych mieszkańców - części społeczeństwa, które były wcześniej uciskane i ignorowane.

Te niesamowite malowidła ścienne chciały uchwycić podział na bogatych i biednych, tak jak dzieło „Walka klasowa” w Narodowym Pałacu w Mexico City. Pokazuje ono sceny walki z meksykańskiej historii razem z Karolem Marksem, który zagrzewa chłopów i robotników do oporu.

Maciej Bancarzewski