IKS Solino
Zwycięstwo głodujących
Zakończył się trwający 43 dni protest głodowy w Inowrocławskich Kopalniach Soli „Solino” . Przedstawiciele załogi podpisali porozumienie z zarządem firmy. Zgodnie z nim właściciel zobowiązał się do zablokowania sprzedaży warzelni soli, dzięki czemu pracę zachowa kilkanaście osób
Pracownicy Solino podjęli protest głodowy po zapowiedzi w ubiegłym roku sprzedaży przez IKS wydziału konfekcjonowania soli, zwanego starą warzelnią. Wydział, zatrudniający około 160 pracowników, miał trafić do Zakładów Sodowych „Janikosoda” w Janikowie, które przerabiają solankę wydobywaną przez IKS na sól kuchenną. Załoga IKS domagała się realizacji zagwarantowanej pakietem prywatyzacyjnym budowy przez IKS własnej warzelni soli, natomiast właściciele ( między innymi spółka Orlen - 70% akcji) utrzymywali, że jest to nieopłacalne.
PGNiG
Lepiej podwyżka niż akcje
Tysiące
pracowników Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa demonstrowało
w Warszawie domagając się od rządu akcji pracowniczych obiecanych
podczas wprowadzania firmy na giełdę. Przyjechali ze wszystkich
krańców Polski reprezentując ponad 61 tys. pracowników i emerytów
gazowego koncernu. PGNiG przekształcono z przedsiębiorstwa
państwowego w spółkę w 1996 roku i zgodnie z prawem przy prywatyzacji
takiej firmy pracownikom należy się 15 proc. akcji.
Ministerstwo
Gospodarki wykluczyło wydanie akcji pracownikom wcześniej niż na
przełomie 2010 i 2011 r. Według rządu, jeśli pracownicy dostaliby
akcje wcześniej, mogłoby to uniemożliwić „zapewnienie
bezpieczeństwa energetycznego kraju”. To sformułowanie niczego
nie tłumaczy, ponieważ obecnie państwo ma prawie 85 proc. akcji
PGNiG, a po wydaniu akcji pracowniczych miałoby 72 proc. - dość, by
mieć kontrolę nad spółką.
Związkowcy ostrzegali, że kolejnym
krokiem w proteście może być zakręcanie kurka z gazem dla dłużników
firmy i strajk generalny. Związkowcy domagają się też podwyżek płac.
- Bez tego nie utrzymamy specjalistów. „Monterzy gazociągów i
spawacze masowo wyjeżdżają do innych państw UE, gdzie są wyższe
płace” mówili demonstrujący. Tymczasem zarząd PGNiG oferuje w
tym roku podwyżkę średnio o 3,4 proc.
Pracownicy domagają się od rządu, by ten wypłacił im ich pieniądze w takiej formie, w jakiej narzuciło im to rozwiązanie prawne czyli w postaci akcji. Ich protest jest słuszny, bo te pieniądze im się należą, ale sam fakt prywatyzacji zakładu nie leży w interesie pracowników. Obecnie w gospodarce jest duże zapotrzebowanie na gaz, PGNiG ma zyski i wartość akcji też jest wysoka. Przy załamaniu koniunktury, ich cena może gwałtownie spaść a nawet mogą okazać się bezwartościowym świstkiem papieru. Korzystniejsza dla pracowników jest walka o wysokie podwyżki płac, a nie czekanie na realizację w nieokreślonej przyszłości „pustych obietnic” rządu.
Kopalnia „Bogdanka”
Minister stosuje „patriotyzm” - górnicy grożą strajkiem
Strajkiem grozi ponad 3 tys. górników z kopalni „Bogdanka” na Lubelszczyźnie. Związkowcy są przeciwni programowi konsolidacji branży energetycznej przygotowanemu przez ministerstwa Skarbu i Gospodarki. Minister skarbu przekonywał górników, że „konsolidacji sektora wymaga UE i zamiast patrzeć na własny interes, powinni być patriotami” powiedział Bogusław Szmuc, przewodniczący Związku Zawodowego Górników w Bogdance.
Górnicy
z Bogdanki jednej z najbardziej dochodowych kopalń w Polsce nie chcą
być ofiarami eksperymentów gospodarczych rządu.
Kopalnia
„Budryk”
Górnicy wywalczyli podwyżki
W kopalni
„Budryk” w Ornontowicach na Śląsku miał miejsce
dwudniowy strajk Protest miał charakter płacowy. Związkowcy po
nieudanych negocjacjach w sprawie podwyżek zorganizowali w kopalni
masówkę oraz opanowali szyby i bramy zakładu. Na dół mogły zjechać
jedynie wyznaczone przez nich osoby.
Szef kopalnianej
"Solidarności", Andrzej Powała, powiedział, że na czas
strajku związkowcy przejęli odpowiedzialność za kopalnię, stąd
wyznaczenie posterunków i zabezpieczenie obsady związanej z
utrzymaniem ruchu i bezpieczeństwa, m.in. zabezpieczeniem metanowym.
Zaznaczył, że nie zadbał o to odpowiednio zarząd kopalni, choć
wiedział o planowanym strajku.
Porozumienie zawarte między
związkami a zarządem firmy dało górnikom pięciozłotową podwyżkę
dniówki, i podwyżkę w tej samej wysokości w styczniu przyszłego roku,
jeśli kopalnia osiągnie dobry wynik finansowy na koniec bieżącego
roku.
Wolny Związek
Zawodowy "Sierpień 80" jako jedyny z górniczych związków z
„Budryka” nie zgodził się podpisanie porozumienia uznając
proponowane rozstrzygnięcia za niewystarczające i zapowiadając
kontynuowanie protestu nawet w formie strajku okupacyjnego.
Ostatecznie jednak związkowcy z "Sierpnia 80" po
konsultacjach z załogą "Budryka" złożyli podpisy pod
dokumentem porozumienia. Krzysztof Łabądź - lider "Sierpnia 80"
w Ornontowicach - wyraził jednak na antenie TVP Katowice
niezadowolenie z jego warunków.
Międzyzakładowy
Komitet Protestacyjny
Związkowcy
kontra minister skarbu
Do wielkiej manifestacji
przeciwko polityce ministra skarbu przygotowuje się Międzyzwiązkowy
Komitet Protestacyjny (skupia ok. 80 tys. związkowców z Polmosów,
LOT, PGNiG, PWPW, Cefarmu i Uzdrowisk). - Chcemy zaprotestować
przeciwko obsadzaniu władz spółek skarbu państwa z partyjnego klucza.
Był przypadek, że wstrzymywano się z nominacją prezesa, bo minister
skarbu nie odbierał telefonu - mówi Mariola Olechnowicz, szefowa
komitetu. Związkowcy zarzucają też ministrowi, że z nimi nie
rozmawia.
Związkowcy z LOT od dłuższego czasu
walczą z Ministerstwem Skarbu. Nie zgadzają się na odwołanie
wybranego przez radę nadzorczą prezesa spółki Marka Mazura i
narzucenie im zaufanego człowieka ministra. Niezadowoleni pracownicy
LOT zorganizowali pikietę przed Ministerstwem Skarbu, a nawet nie
wykluczają strajku, jeśli rada nadzorcza szybko nie powoła nowego
szefa spółki.
Cegielski - Poznań
W zakładach Cegielskiego w Poznaniu pracownicy walczą o wyższe pensje. Chcą 550 zł. podwyżki dla wszystkich pracowników, a także likwidacji systemu akordowego i dniówki, a w zamian wprowadzenia stałej płacy miesięcznej i wprowadzenia umów na czas nieokreślony dla wszystkich, którzy pracują w zakładzie powyżej trzech miesięcy.
Zarząd zaproponował 260 zł. na co przystały cztery działające w Cegielskim związki zawodowe, natomiast związek zawodowy Inicjatywa Pracownicza postanowił walczyć o więcej.
30 marca IP zorganizowała 2-godzinny strajk ostrzegawczy – uczestniczyło w nim ponad 200 pracowników.
13
kwietnia kilkuset robotników z zakładu zjednoczonych pod szyldem
Inicjatywy Pracowniczej ustaliło, że pod koniec kwietnia odbędzie się
referendum strajkowe w tej sprawie.
Do tego czasu pracownicy nie zaprzestaną akcji protestacyjnych. Już w poniedziałek 16 kwietnia zorganizują demonstrację pod siedzibą zarządu spółki. Wykorzystają do tego dzień wolnego. Kilkaset osób już złożyło na ten dzień wnioski o urlop na żądanie.
Natomiast na 1 maja planowana jest duża demonstracja i przemarsz cegielszczaków przez miasto.