„Trzeba będzie zmienić charakter naszego kontyngentu na bardziej ofensywny” – tak w dniu 5 kwietnia wypowiedział się Lech Kaczyński na temat polskich wojsk w Iraku. Dowódca wojsk lądowych gen. Waldemar Skrzypczak dodał, że trzeba pomyśleć „o powrocie z misji doradczo – szkoleniowej do działań operacyjno – wojskowych”, a w Iraku „potrzeba więcej pododdziałów bojowych”. Natomiast dowódca dowództwa operacyjnego gen. Tacik rozpatrywał możliwość zwiększenia liczebności polskiego kontyngentu.
Przekaz polskich władz cywilnych i wojskowych jest jasny – polscy żołnierze okupacyjni w Iraku mają zabijać na większą skalę. Już dzień po wypowiedzi Kaczyńskiego okazało się jak ma wyglądać „zmiana charakteru kontyngentu”. Polscy żołnierze wzięli udział w operacji wojsk okupacyjnych o kryptonimie „Czarny Orzeł”, której celem było zgniecenie ruchu oporu w mieście Diwanija, związanego głównie z Armią Mahdiego popularnego szyickiego duchownego Muktady as Sadra. Telewizyjne Wiadomości z dumą podały, że w walkach w tym mieście zabito „ok. 60 przywódców terrorystów”.
Gdy władze Polski coraz głębiej zanurzają swoje ręce we krwi, jako mieszkańcy tego kraju jeszcze głośniej mówimy: „Nie w naszym imieniu!”. Zdecydowana większość społeczeństwa domaga się wycofania wojsk polskich z Iraku, a nie większego udziału w haniebnej okupacji tego kraju. Inicjatywa „Stop Wojnie” zrobi wszystko, by rządzący o tym fakcie nie zapomnieli.