IPN nie chce pamiętać

Instytut Pamięci Narodowej zna się na prawdziwych zbrodniach, takich jak rozmowy ze Służbą Bezpieczeństwa PRL. Nic dziwnego, że nie ma czasu na ściganie mniejszych zbrodniarzy, jak np. wykonawcy Holocaustu.

14 marca Rzeczpospolita podała, że Centrum im. Szymona Wiesenthala opublikowało  doroczny raport na temat ścigania zbrodniarzy nazistowskich na świecie.

"To smutne, ale prawdziwe. IPN prowadzi obecnie ponad 300 śledztw w sprawie mordowania Żydów, ale od sześciu lat nikogo nie postawił w stan oskarżenia. Nie widać rezultatów!" - powiedział gazecie Efraim Zuroff z Centrum.  Jego zdaniem "nie ma woli politycznej" osądzać dziś Polaków, którzy dopuścili się mordów na Żydach.

Na pewno nie pasuje to Kaczorowo-Giertychowych priorytetów. Kaczory chcą tylko szukać zbrodniarzy wśród dzisiejszych przeciwników politycznych. A Giertych kontynuuje dzieło endecji - największej partii propagującej skrajny antysemityzm w  przedwojennej Polsce.