Zenon Kosidowski

W poszukiwaniu afirmacji życia


Polska to dziwny kraj, w którym można powiedzieć, iż legenda o smoku wawelskim jest dowodem na to, że ludzie i dinozaury żyli w tym samym czasie. Wiceminister edukacji twierdzi natomiast, ze teoria ewolucji jest tylko „teoria”, a nasz Sejm modli się o deszcz w czasie suszy.

Patroni szkolni tacy jak Tadeusz Boy Żeleński czy Julian Tuwim są zwykłymi sowieckimi kolaborantami lub „lewakami”. Najważniejsze skrzyżowanie w stolicy kraju, Warszawie, nosi imię czołowego antysemity, którego działalność polityczna i publicystyka przyczyniła się do pogromów antysemickich w przedwojennej Polsce. Premier rządu może z kolei powiedzieć, iż socjalizm to ustrój wymyślony przez hołotę dla hołoty, a były Rzecznik Praw Obywatelskich twierdzi z całą stanowczością, że państwo dobrobytu to system totalitarny.

Aż dziwne, że w tej całej atmosferze nie odbywają się przypadki publicznego palenia książek. Na stosach z pewnością obok wspomnianych pisarzy Boya i Tuwima znalazłyby się książki Zenona Kosidowskiego (1898-1978), pisarza i propagatora nauki.

Z wykształcenia Kosidowski był germanistą, lecz poświęcił się historii, historii kultury i archeologii. Jego popularnonaukowe książki sprzedawały się w setkach tysięcy egzemplarzy. Zanim zaczął je pisać był dyrektorem Polskiego Radia w Poznaniu.

Czas II wojny światowej spędził w Stanch Zjednoczonych, gdzie wykładał historię kultury na uniwersytecie w Los Angeles. Powrócił do kraju w 1951 roku. Gdyby żył z pewnością jego twórczość musiałaby być zlustrowana, w końcu miał okazję pisać w czasach „realnego socjalizmu”.

Nie pisał jednak o Stalinie czy bratniej pomocy Związku Radzieckiego. Bardziej interesował się kulturą Sumerów czy Majów. Jeśli miałby być już zlustrowany to jedynie za książki, w których ośmielił się w sposób naukowy analizować Biblię. Poświęcił temu dwie książki (kilkakrotnie wznawiane, po 1989 r. tylko raz): „Opowieści biblijne” i „Opowieści Ewangelistów”. Opierając się na współczesnych osiągnięciach archeologii i etnologii, Kosidowski konfrontuje naukowe fakty z biblijnymi przypowieściami, w żaden sposób nie krytykując przy tym religii.

Taka naukowa analiza przysporzyła mu wielu wrogów, a jego twórczość po roku 1989 stała się nagle kontrowersyjna. Wielu teologów katolickich zaczęło zarzucać Kosidowskiemu współpracę z reżimem PRL, by całkowicie zdyskredytować jego twórczość - tak jak Kazimierz Bukowski, który napisał, iż Kosidowski tworzył powieści na zamówienie ”jedynego naukowego światopoglądu materialistycznego”.

Jednak książki Kosidowskiego pozostały w świadomości czytelników. Jedna z największych zalet jego pisarstwa jest prosty język. To właśnie dzięki niemu zaraził dziesiątki tysięcy ludzi nauką, która nie była już wiedzą tylko dla wybranych. Ciekawe jakby Kosidowski zareagował na dzisiejszą Polske, w której media niemalże codziennie pasjonują się cudami Jana Pawła II. Państwo, które przeznacza miliony złotych na wojnę w Iraku i Afganistanie, buduje Świątynie Opatrzności Bożej i ściga wszechobecne „lobby homoseksualne”.

Kosidowski o swoich książkach

Książki moje zalicza się zwykle do kategorii popularnonaukowych. Nie uchybiając tej skądinąd pożytecznej dziedzinie, muszę wyznać, że ambicje moje sięgają dalej. Może ulegam złudzeniu, ale uważam siebie za pisarza, który za tworzywo artystyczne obrał sobie po prostu epopeję zdobyczy naukowych. Pasjonuje mnie odkrycie, ale w większym jeszcze stopniu sam odkrywca jako człowiek, jego trud, jego mozół i dramatyczna przygoda w drodze ku prawdzie, jego sukcesy jakże często osiągane za cenę zdrowia i życia. Jeżeli pisałem o losach starodawnych kultur, to zawsze czyniłem to w poszukiwaniu tej właśnie afirmacji życia, tego cennego wątku ludzkiego postępu, który przewija się poprzez burzliwe czasokresy wojen, okrucieństw i ciemnoty. Szukałem człowieka, który miotając się w pętach pierwotnych instynktów i zabobonów, szedł jednak naprzód ku świtającym horyzontom bytu. Śledzenie jego pełnej udręki wędrówki przez ery, epoki i stulecia - to właśnie temat moich książek. Nie ma bowiem bardziej przejmującej epopei niż pochód rodzaju ludzkiego od jaskiniowca do odkrywcy atomu i tajemnic Kosmosu.

Niektóre popularnonaukowe książki Kosidowskiego:


Kiedy słońce było bogiem, 1956.

Opowieści biblijne, 1963.

Rumaki Lizypa, 1965.

Opowiesci Ewangelistów, 1979.