Co słychać?
Próba zastraszenia związkowca - 7 mln zł za strajk
Kopalnia Budryk wysłała do Wiesława Wójtowicza rachunek za zorganizowanie strajku. Do kasy kopalni związkowiec ma wpłacić 7 mln 300 tys. zł.
Po trwającym 46 dni strajku w kopalni Budryk w Ornontowicach przyszedł teraz czas na rozliczenia. Za straty spowodowane strajkiem nadsztygar Wiesław Wójtowicz, do niedawna także członek rady nadzorczej kopalni, ma odpowiadać - jak wynika z pisma - solidarnie z pięcioma innymi organizatorami protestu, m.in. szefem ZZ "Kadra" Grzegorzem Bednarskim oraz przewodniczącym Sierpnia '80 Krzysztofem Łabądziem. Łatwo wyliczyć, że kopalnia wyceniła swoje szkody na około 36 mln zł.
Co ciekawe, rachunek wysłano tylko Wójtowiczowi. Związkowiec twierdzi, że to jawne złamanie porozumienia, które podpisano 31 stycznia. Oprócz podwyżek dla górników zakłada ono, że do czasu prawomocnego wyroku sądu w sprawie legalności strajku ani kopalnia, ani Jastrzębska Spółka Węglowa nie będą wyciągały wobec organizatorów żadnych konsekwencji.
- To wezwanie ma mnie
zastraszyć, ale tak naprawdę pokazuje, że straty spowodowane
strajkiem są dużo mniejsze, bo do tej pory wszędzie mówiło się o 90
mln zł - przekonuje Wójtowicz.
gazeta.pl
12.02.2008
Rząd chce odebrać wcześniejsze emerytury 900 tys. osób
Rząd chce odebrać prawo do wcześniejszych emerytur 800-900 tys. osób - zapowiedział wiceminister finansów Stanisław Gomułka...
Wczoraj w Krajowej Izbie Gospodarczej debatowano o tym, co rząd chce zrobić i co powinien zrobić, aby ułatwić życie przedsiębiorcom. Według wiceministra finansów Stanisława Gomułki sukces rządu zależy od tego, czy uda mu się rozwiązać "gnębiące Polskę problemy": niski stopień aktywności zawodowej Polaków, niekorzystną strukturę wydatków oraz wciąż za niski udział inwestycji w PKB...
Ministerstwo Finansów wyznaczyło sobie cele. - Chcemy zmniejszyć deficyt budżetowy do 1 proc. PKB, aby wejść do strefy euro w niedalekiej perspektywie. Chcemy zmniejszyć obciążenie gospodarki podatkami. Chcemy zmniejszyć udział wydatków w PKB - mówił wiceminister Gomułka.
Aby zbyt duże wydatki
publiczne (w stosunku do PKB) nie dławiły gospodarki, Ministerstwo
Finansów razem z innymi resortami pracuje nad reformami - emerytalną
i zdrowotną (by powstrzymać spiralę zadłużania się) - nad oraz
programem zachęt do zatrudniania osób po 50. roku życia (Program "50
plus"). - Chcemy dokończyć w tym roku kwestie emerytur
przedwczesnych, do których dziś ma prawo ok. 1 mln osób... do których
prawo miałoby znacznie mniej uprawnionych, bo 100-200 tys. - zdradził
wiceminister Gomułka. Tym samym wiceminister jako pierwszy ujawnił,
ilu osobom rząd chce odebrać prawo do wcześniejszych emerytur.
gazeta.pl
28.02.2008
Rząd:
mniej praw dla
pracowników
małych firm
W firmach, które zatrudniają do 10 pracowników, nie będzie obowiązywała część przepisów prawa pracy, dotyczących m.in. ochrony przed zwolnieniem osób w wieku przedemerytalnym - zakłada projekt nowelizacji Kodeksu pracy.
OPZZ wzywa rząd do
rezygnacji z proponowanej nowelizacji, która miałaby wg nich dotyczyć
ok. 3,5 mln pracowników. Natomiast Konfederacja Pracodawców Polskich
uważa, że to "dobry kierunek", ale należy doprecyzować
szczegóły.
PAP
03.03.2008