Strajki* Protesty* Strajki* Protesty* Strajki* Protesty*
Górnictwo -
Trwa walka górników o podwyżki
W lutym około 200 związkowców "Sierpnia 80" demonstrowało w Katowicach przed siedzibą Kompanii Węglowej. Domagali się zwiększenia wskaźnika przeciętnego wzrostu wynagrodzeń do 8 proc., przyjęć nowych pracowników do kopalń, otwarcia nowych szkół górniczych, a także wzrostu nakładów na bezpieczeństwo pracy.
Protest w Katowicach miał miejsce dzień po tym, gdy fiaskiem zakończyły się rozmowy górniczych związków zawodowych w sprawie wzrostu wynagrodzeń.
Związki żądają, by tegoroczny wskaźnik wzrostu wynagrodzeń górników
wyniósł 7 proc. Kompania Węglowa obstaje przy 3 proc., z czego 0,4
proc. po kolejnej analizie, czy pozwala na to sytuacja finansów
spółki. "Zarząd Kompanii od 17 lat mówi, że nie stać ich na
podwyżki płac. W tym czasie z górnictwa wyciekały pieniądze, m.in.
poprzez różne spółki. Niech zarząd zajmie się porządkowaniem swoich
spraw - sytuacji w Kompanii, a wtedy znajdą się pieniądze na podwyżki
dla górników" - mówił podczas demonstracji przewodniczący
"Sierpnia 80" Bogusław Ziętek.
Górnicy są zdeterminowani
by walczyć o podwyżki. W referendum w kopalni "Budryk" w
Ornontowicach na Śląsku ponad 94% górników w nim uczestniczących,
opowiedziało się za strajkiem w przypadku braku porozumienia
płacowego z dyrekcją.
Związkowcy uważają, że sytuacja kopalni,
która w ubiegłym roku miała ponad 5 mln zł zysku netto, pozwala na
zwiększenie funduszu wynagrodzeń.
Na początku marca zarząd Kompanii Węglowej wraz ze związkami zawodowymi ustalił, że we wszystkich kopalniach zarobki wzrosną o 3,4 procent. Dodatkowo 1,4 procent zostanie przeznaczone na wyrównywanie różnic w wysokości płac pomiędzy kopalniami. Przedstawiciele związkowców nie zdecydowali się na podpisanie odpowiednich dokumentów, ponieważ spór zbiorowy obliguje ich do walki o ponad 7 procentowe podwyżki.
PKP -
Zwycięstwo kolejarzy
Od kilku miesięcy kolejarze domagali się podwyżki wynagrodzeń od zarządu spółki PKP Polskie Linie Kolejowe (PKP PLK). Chodziło o sumę 100 złotych doliczaną do zasadniczego wynagrodzenia.
W związku z tym w Gdańsku i w Katowicach odbyły się akcje protestacyjne. W Gdańsku około 250 kolejarzy blokowało przez ok. 1,5 godz. tory dla pociągów dalekobieżnych w pobliżu dworca PKP Gdańsk Główny. Byli tam przedstawiciele kilku organizacji związkowych, m.in. "Solidarności", a także wielu pracowników nie należących do związków.
Tory
zablokowali również kolejarze w Katowicach. Związkowcy, m.in. z
"Solidarności", Związku Zawodowego Dyżurnych Ruchu PKP i
Federacji Związków Zawodowych Pracowników PKP, wyszli na tory o
godzinie dziewiątej i wstrzymali na dwie godziny ruch pociągów na
katowickim dworcu, blokując tory przy wjeździe na
stację.
Protestujący mówili, że większość z nich zarabia średnio
ok. 1 tys. zł netto, a od października 2001 r. w spółce dokonano
jedynie dwóch systemowych podwyżek wynagrodzeń. Kolejarzom zależy, by
stuzłotowa podwyżka, której się domagają, była wliczona do
wynagrodzenia zasadniczego, ponieważ podniosłoby to również wartość
dodatkowych elementów płacy, jak godziny nadliczbowe, dodatki za
pracę w warunkach szkodliwych, wysługa lat itp.
Podobne protesty
miały miejsce w Krakowie i Kutnie, a we Wrocławiu odbyło się
referendum strajkowe, w którym niemal jednogłośnie zdecydowano o
strajku płacowym. W referendum wzięło udział 1130 spośród dwóch
tysięcy dolnośląskich kolejarzy.
Akcja kolejarzy zakończyła się
sukcesem. Wywalczyli oni 100 złotych podwyżki wynagrodzeń od 1
kwietnia., a Zarząd PKP PLK zobowiązał się, że nie będzie dochodził
roszczeń wobec protestujących od 22 lutego do 7 marca br.
IKS „Solino”
Solidarność z głodującymi
W lutym rozpoczął się w Inowrocławskiej Kopalni Soli „Solino” protest głodowy przeciwko sprzedaży części zakładu nowemu właścicielowi. Uczestniczyło w nim dotychczas ponad 30 pracowników IKS Solino, czyli ponad 10 proc. załogi. Z tego grona aż 14 osób trafiło z powodu wycieńczenia do szpitala
Przed
siedzibą zarządu odbyła się manifestacja poparcia dla głodujących
pracowników IKS ”Solino” , w której wzięło udział około
300 osób: pracowników firmy, związkowców z innych miast, górników ze
Śląska. Zgromadzeni domagali się odwołania zarządu i realizacji
porozumienia zawartego w listopadzie ub.r. po 17- dniowej głodówce
pracowników Solino. Jednym z warunków przerwania ubiegłorocznej
głodówki było opracowanie raportu na temat sytuacji firmy i
stawianych zarządowi zarzutów niegospodarności. Miał być on
przedstawiony załodze do końca stycznia, ale dokument dotychczas nie
powstał.
Oświata -
Giertych musi odejść –
podwyżki muszą być
Zakończyło się referendum strajkowe przeprowadzane przez Związek Nauczycielstwa Polskiego. Według szacunku związkowców wzięło w nim udział około 420 tys. nauczycieli i pracowników oświaty.
Zdecydowana większość, bo około 80 proc., opowiedziała się za jednodniową akcją strajkową. Na razie związek nie wyznaczył daty strajku, uzależnia to od odpowiedzi premiera na zgłaszane postulaty, które miedzy innymi obejmują:
•
siedmioprocentowe podwyżki w 2007 roku
• wzrost średniego
wynagrodzenia nauczyciela stażysty z 82 proc. do 100 proc. kwoty
bazowej określonej dla pracowników państwowej sfery budżetowej od 1
stycznia 2008 r.
• przedłużenie do 2011 roku możliwości
przechodzenia nauczycieli na wcześniejszą emeryturę
•
zakończenie prac nad emeryturami pomostowymi
• odwołanie
Romana Giertycha ze stanowiska szefa MEN
ZNP
słusznie łączy sprawy emerytur i płacy z politycznym żądaniem
odejścia niebezpiecznego dla edukacji i społeczeństwa skrajnie
prawicowego ministra Giertycha.17 marca w Warszawie odbędzie się
ogólnopolska demonstracja ZNP przeciwko polityce edukacyjnej rządu.
Jest to krok naprzód ale związek już teraz powinien ogłosić strajk.
Natomiast nauczycielska "Solidarność" zdecydowała zawiesić akcję protestacyjną motywując to osiągnięciem części celów zakładanych w akcji protestacyjnej oraz podjęciem rozmów przez rząd i zadowalając się 5,01 procentową podwyżką. Niestety, wygląda na to, że polityczna przyjaźń z Kaczyńskimi jest ważniejsza dla liderów nauczycielskiej „S” niż interes pracowników, przeciw czemu powinni protestować szeregowi członkowie tego związku.
Opracowała Joanna Puszwacka