|
Piekło na Haiti * Piekło na Haiti * Piekło na Haiti * |
|
Gdy pomoc zmienia się w okupację
|
|
Chociaż wiele się mówi o niesieniu pomocy, zwykli ludzie na Haiti wciąż potrzebują podstawowych środków do życia – a wielu z nich nie ma zupełnie nic. |
|
Geograf Kenneth Hewitt, gdy badał trzęsienie ziemi w Gwatemali w 1976 roku, ukuł pojęcie „trzęsienia klasowego” (classquake), gdyż jego skutki dotknęły głównie najuboższych. Śmierć poniosło wówczas 23 tysiące osób. Obecne trzęsienie klasowe na Haiti, w którym zginęło przynajmniej 150 tysięcy osób, jest jeszcze gorsze. Trzęsienie ziemi było zjawiskiem naturalnym, lecz rozkład cierpienia zależy od sposobu organizacji społeczeństwa. |
|
USA mogło wykorzystać swoje obfite zasoby, by pomóc ludności, lecz zamiast tego wykorzystuje katastrofę by zwiększyć swoją kontrolę nad Haiti. Przygotowuje długoterminową okupacje, która będzie usprawiedliwiona jako „misja humanitarna”. Wynikające z pokoleń imperialistycznej i kapitalistycznej opresji ubóstwo Haiti było źródłem kiepskiego budownictwa i nadmiernego stłoczenia ludności, które przyniosły katastrofalne skutki. A teraz interesy ubogich Haitańczyków muszą ustąpić wobec interesów tamtejszych elit oraz USA. |
|
IRIN, oficjalna agencja informacyjna ONZ wydała w zeszłą sobotę (na stronach IRIN ta nota ma datę 24 Stycznia 2010, czyli jednak niedziela – przy. tłumacza), notę prasową zatytułowaną „Haiti: głodne i wściekłe”. Przytacza się tam wypowiedź kobiety, która twierdzi, że dwa wielkie obozy, w których schroniło się 30 tysięcy bezdomnych, od czasu trzęsienia ziemi 12 stycznia nie otrzymały żadnej zorganizowanej pomocy żywnościowej. Jean Marc Duvert, mieszkaniec Port-au-Prince powiedział IRIN: „Jesteśmy głodni i mamy dość urzędników państwowych zabierających nam żywność” |
|
Pomoc humanitarna jest rozdzielana w sposób, który podtrzymuje kontrolę USA i ONZ – i odbiera władzę Haitańczykom. Rasistowskie postawy sprawiają, że są oni traktowani jak dzieci. Około 60 tys. mieszkańców Haiti rozbiło tymczasowy obóz w klubie golfowym Pétionville w Port-au-Prince. Amerykańska 82 Dywizja Powietrzno Desantowa kontroluje każdą krople wody i każdy kęs żywności który otrzymują. Każdego dnia rozdziela ok. 10 tys. posiłków, czyniąc z tego obozu największy wojskowy, amerykański punkt dystrybucyjny w całym Port-au-Prince. W sobotę (23 stycznia) wojsko jednak zdecydowało, że „żywność przyciąga w to miejsce zbyt wielu ludzi” - i zawiesiło wydawanie posiłków. Porucznik Brad Kerfoot stwierdził: „Powiedzieliśmy im, że z powodu ich wczorajszego zachowania, nie będziemy im dzisiaj wydawać żywności. Ja i moi żołnierze uważamy, że są niewdzięczni” |
|
Podczas gdy setki tysięcy cierpią głód i pragnienie, kontrolowane przez USA lotnisko w Port-au-Prince i sąsiadujący z nim kompleks ONZ dysponują schłodzonym piwem, dostępem do Internetu, żywnością, kocami, generatorami i innymi artykułami dostarczonymi z całego świata. Dziennikarka Caroline Graham napisała w zeszły weekend: „Choć opisuję katastrofy od ponad 20 lat nigdy jeszcze przepaść pomiędzy potęgą świata zachodniego a ludźmi żyjącymi bez grosza i w żałosnych warunkach, których trzeba ratować, nie była dla mnie tak wyraźna”. |
|
Ta przepaść rodzi zrozumiały resentyment. Przynajmniej dwukrotnie Haitańczycy wkroczyli do kompleksu ONZ domagając się pomocy i pracy. ONZ odpowiedziało represjami. Ekipa telewizji kubańskiej nagrała żołnierzy ONZ strzelających gumowymi kulami i puszkami z gazem łzawiącym do tłumu Haitańczyków. |
|
Policja z Haiti wykorzystuje chaos powstały po trzęsieniu ziemi, by mordować aktywistów, którzy sprzeciwiają się obecnemu reżimowi. Istnieją dziesiątki raportów mówiących o ciałach na ulicach z rękami związanymi za plecami – oznaka państwowych szwadronów śmierci. Media ciągle donoszą o „plądrowaniu”, prawda jest jednak taka, że zdesperowani ludzie robią wszystko, co jest konieczne, by przetrwać. |
|
Dziennikarka Rebecca Solnit pisze: „Po latach robienia wywiadów z osobami, które przetrwały katastrofy i czytaniu sprawozdań z pierwszej ręki oraz analiz socjologicznych z tego typu wydarzeń jak bombardowanie Londynu w trakcie II WŚ czy trzęsienie ziemi w Mexico City w 1985 roku, nie wierzę w „plądrowanie”. Większość tego co się dzieje, można określić jako przejmowanie dóbr w sytuacji nagłej potrzeby. Ktoś taki jak ty, ktoś w dramatycznej sytuacji, zabiera środki konieczne do utrzymania się przy życiu wobec braku jakiejkolwiek alternatywy. Nie tylko nie nazwałabym tego plądrowaniem, ale nie określiłabym tego nawet jako kradzieży.” |
|
Podczas gdy brakuje samolotów, by dostarczyć pomoc i zaopatrzenie medyczne na Haiti, pasożytniczy bogacze zlatują się tam, by szukać okazji do ekscytujących zdjęć. Księżniczka Haya z Jordanu przyleciała w ostatnim tygodniu, w roli Ambasadora Dobrej Woli ONZ. Spotkała się z wysłanymi tam żołnierzami swojego państwa a potem odleciała do Republiki Dominikany prywatnym Boeingiem 747. |
|
Amerykańscy urzędnicy utrzymują, że pomagają mieszkańcom Haiti, lecz jednocześnie czynią wszelkie wysiłki, by zagwarantować, że każdy Haitańczyk, który ucieknie z wyspy, zostanie zawrócony lub utonie w morzu. „Operacja Czujne Bezpieczeństwo” wspiera samolotami flotę marynarki wojennej oraz straży przybrzeżnej. „Chodzi o to, by przechwytywać ich na morzu i odsyłać z powrotem na wyspę” mówi o Haitańczykach, zmuszonych do ryzykowania 681 milowej przeprawy przez morze do Miami, dowódca amerykańskiej Straży Przybrzeżnej Christopher O’Neil. |
|
Raymond Joseph, ambasador Haiti w Waszyngtonie, wystosował publiczny komunikat w języku kreolskim, ostrzegający jego rodaków, by nie „pędzili do łódek, by opuścić kraj”. „Jeżeli wydaje wam się, że dotrzecie do USA i wszystkie drzwi będą stały przed wami otworem, to jesteście w błędzie” – mówi. Setki osób zostało przeniesionych z ośrodka dla imigrantów na Południowej Florydzie, by zrobić miejsce dla Haitańczyków, którzy zdołaliby dotrzeć do USA. Dodatkowo duże miasteczko namiotowe, zdolne do przetrzymania ok. 1000 ludzi zostało przygotowane na terenie niesławnej Zatoki Guantanamo, by umieścić tam uchodźców z Haiti. |
|
Ludzie na Haiti umierają ponieważ ci, którzy mogliby pomóc nie robią tego. Tak jak huragan Katrina w Nowym Orleanie w 2005, trzęsienie ziemi na Haiti jest potępieniem dla rządzących tego świata. |
|
|
|
Charlie Kimber |
|
Tłumaczył Tomasz Skoczylas |
|
|
|
|