|
* Naszym zdaniem * Naszym zdaniem * Naszym zdaniem * |
|
Ponad 2 mln bez pracy - codziennie ponad 5 tys. nowych bezrobotnych A Tusk mówi o sukcesie
|
|
Gdy w latach 70-tych i 80-tych miał miejsce wielki kryzys zadłużenia krajów trzeciego świata , komentatorzy i politycy twierdzili, że kraje te są niedostatecznie cywilizowane, zbyt “socjalistyczne” (czyli mają za dużo wydatków i własności państwowej) lub, że ich czołowi politycy nie są jeszcze oswojeni ze “sztuką rządzenia”. |
|
Dzisiejszy kryzys zadłużenia państw “pierwszego” świata jest o wiele poważniejszy. |
|
W jego przededniu prywatne osoby i firmy zaciągnęły kredyty na sumy kilkakrotnie większe niż gospodarka USA. Gdy nastąpił kryzys korporacje i prywatne osoby dramatycznie obcięły swoje wydatki w celu oddłużania się. |
|
Proces ten przypomina bieg wydarzeń podczas Wielkiego Kryzysu lat 30-tych. |
|
W ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy rządy w panicznym pośpiechu wpompowały biliony dolarów w światową gospodarkę. |
|
Wydatki rządowe jak na razie zapobiegły katastrofie ekonomicznej, ale udało się to tylko z powodu dalszego zadłużania się państw i zwiększania deficytów budżetowych. |
|
Mówimy to o ogromnych sumach. Na 2010 r. Biały Dom planuje 1,565 bln dol. deficytu budżetowego (10,6 proc. PKB). To najwyższy poziom od drugiej wojny światowej. |
|
Jak w ostatnich latach, tak i dziś gigantyczne zadłużenie podtrzymuje światową gospodarkę, tym razem jednak są to długi publiczne, nie prywatne. |
|
Dlatego Donald Tusk miał tupet gdy powiedział, przedstawiając na Politechnice Warszawskiej swoją receptę na gospodarkę, że prywatne jest zawsze lepsze - przeciwnie, to publiczne ratuje prywatne (naszym kosztem oczywiście). |
|
Jednak “ratunek” ten jest tymczasowy. Przyszłość nie wygląda zbyt różowo pomimo wypowiedzi polityków w różnych krajach, że wyszliśmy na prostą. |
|
Warto pamiętać, że Wielki Kryzys lat 30-tych trwał 10 lat i miał różne fazy. Dopiero wojna położyła jemu kres - kapitalizm uzdrowił się kosztem brutalnej śmierci milionów. |
|
Obecnie również możemy spodziewać się długiego okresu kryzysowego. Zadłużenia są poważne. Politycy i ekonomiści europejscy obawiają się, że może nawet dojść do tego, że niektóre państwa przestaną spłacać swoje długi. |
|
W Unii Europejskiej aktualnie najwięcej uwagi w tej kwestii poświęca się Portugalii i Grecji. Komisja Europejska chce, by rządy w tych krajach obcięły konsumpcję o 10 procent. |
|
Co więcej, innym państwem, które jest poważnie zadłużone i ma wysoki deficyt budżetowy jest Polska. W ubiegłym roku nasz deficyt podwoił się i sięgnął 7,2 procent produktu narodowego brutto. |
|
Komisja Europejska obawia się, że polski deficyt zwiększy się do 7,5 procent w 2010 roku. KE twierdzi, że Polska musi podjąć „ poważne” “znaczne” kroki by zmniejszyć deficyt budżetu państwa. |
|
|
|
Deficyt |
|
Tusk zgadza się z KE, że trzeba działać by zmniejszyć deficyt. |
|
Jednak premier ani nie myśli anulować obniżenia podatków dla najbogatszych Polaków, które wprowadzono w styczniu 2009 roku - przy czym warto podkreślić, że Polska znajduje się wśród krajów o największym poziomie rozwarstwienia płac. |
|
Z raportu Hay Group, w którym zebrano dane z tysięcy firm z 56 państw, wynika że polscy szefowie są znacznie bogatsi niż ich odpowiednicy na Zachodzie. W 2009 r. prezesi spółek giełdowych otrzymywali średnio po 2 mln zł rocznie. “Suma to wynosi o połowę mniej niż szefowie podobnej wielkości firm z Niemiec czy Austrii. Ale pod względem siły nabywczej ich zarobki należą do najwyższych na świecie” donosi Nina Hałabuz z Gazety Wyborczej (23 stycznia). Z raportu wynika, że szefowie największych firm w Polsce zarabiają prawie 10 razy tyle, ile pracownicy średniego szczebla. |
|
|
|
Prywatyzacja |
|
Dla Tuska prywatyzacja jest kluczowym sposobem rozwiązania problemu deficytu. Jednak nawet ideowi bracia Tuska nie zgadzają się z nim. W grudniu 2009 r Financial Times opisał badania austriackiego Erste Banku, w którym większość analityków stwierdza, że prywatyzacja to najmniej skuteczna metoda dla zwalczania deficytu – m. in. z powodu jej “jednorazowego” charakteru. Nie można prywatyzować firmy więcej niż raz, więc nie jest to metoda na dłuższą metę. |
|
Tusk jest dogmatycznym zwolennikiem prywatyzacji głównie dlatego, że “publiczne” kojarzy mu się ze zwykłymi ludźmi, dla których czuje pogardę, że z reguły prywatyzacja wiąże się ze zwolnieniami, tym samym osłabia pracowników oraz, że wzbogaca Rysiów i innych “przedsiębiorców”. |
|
|
|
“Sukces” Tuska |
|
Z perspektywy kryzysu dramatycznego globalnego zadłużenia i wzrastającego deficytu w Polsce, zupełnie inaczej wygląda propaganda rządowa o polskim sukcesie gospodarczym |
|
Tusk na każdym kroku mówi, że Polska jest jedynym krajem Unii Europejskiej, w którym w 2009 r. odnotowano wzrost gospodarczy. Wzrost był 1,7 procentowy (wg. wstępnych szacunków GUS). Jeśli dane te się potwierdzą to oznacza, że mamy dość mizerny wynik -skoro w 2008 r. wzrost wyniósł 5 procent a w 2007 r. 6,8 procent. W efekcie Tusk chwali się, że polska gospodarka rośnie znacznie wolniej niż poprzednio - aż o 5,1 procent w porównaniu ze stanem sprzed dwóch lat. |
|
|
|
Ponad 2 mln bezrobotnych – codziennie 5000 nowych |
|
Oczywiście można też zapytać: “sukces gospodarczy dla kogo?”. W tej kwestii Tusk stara się ominąć temat szybko wzrastającej liczby ludzi bez pracy. W styczniu poziom bezrobocia wyniósł 12,8 procent (dane Ministerstwa Pracy), ponad dwa miliony osób. Minister pracy Jolanta Fedak od razu broniła honoru rządu, twierdząc, że wiele osób czekało z zarejestrowaniem się w urzędach pracy na noworoczne podwyżki zasiłku. Pracownicy urzędów pracy mówią jednak, że Fedak przesadza. |
|
Jednak jeśli nawet tak było to tylko oznacza, że grudniowe dane były w rzeczywistości jeszcze gorsze niż podano - a oficjalna statystyka na grudzień i tak była okropna. Pokazała wzrost od 11,4 procent do 11,9 procent - 1 mln 892,7 tys. osób bez pracy. W każdym dniu grudnia przeciętnie do szeregów bezrobotnych doszło 2632 osób. |
|
Dziś sytuacja jest jeszcze gorsza, wręcz przerażająca. Wzrost od 11,9 do 12,8 procent oznacza, że w styczniu było 2 mln 52,5 tys. osób na bruku. To 159 800 bezrobotnych więcej niż w grudniu. |
|
Oznacza to, że codziennie w styczniu 5153 więcej osób było bez pracy. Jeśli akceptujemy wymówki rządu i weźmiemy przeciętne na dwa miesiące - z każdym dniem w grudniu i styczniu przeciętnie na bezrobociu trafiło 3894 pracowników. |
|
|
|
Poważne problemy |
|
w przyszłości |
|
Wzrastający deficyt budżetów i tsunami zwolnień pokazują nam, że gospodarka ma poważne problemy. Lecz rządzący twierdzą, że nadwiślańska wyjątkowość jest kluczem do wyjścia z tych kłopotów. Warto więc zrozumieć dlaczego Polska jako jedyny kraj w UE miała dodatni wzrost PKB w 2009. |
|
Nie są to powody, które uchronią polską gospodarkę od dalszych szoków. Przykładowo, inne kraje w naszym regionie są bardziej zależne od eksportu (w 2008 r. wartość eksportu wynosiła w Polsce 40 procent PKB) i polski system bankowy nie był tak uwikłany w “toksyczne aktywa”. To pomogło nieco złagodzić szok kryzysu ale tylko do czasu. |
|
Przychylny polskim rządzącym, Andrew Burns z Banku Światowego (główny autor raportu o światowej gospodarce), wyjaśnia: “Nie znaczy to jednak, że globalne warunki nie będą oddziaływały na Polskę, popyt na eksport będzie o wiele słabszy, system bankowy, który jest jednym z czynników polskiego sukcesu nie zdoła unieść wzrostu do tego stopnia jak w przeszłości” (Polish Market Online, 4 lutego). |
|
|
|
Masowe strajki |
|
Rząd Tuska jest zdeterminowany by zrzucić koszty kryzysu na pracowników i ich rodzin. W ogłoszonym w lutym planie Rozwoju i Konsolidacji Finansów kancelaria Tuska proponuje wprowadzić “stopniowe podnoszenie i zrównywanie wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn i dalszą prywatyzację. Tusk powiedział Wyborczej (30 stycznia), że będzie ponowne złożenie do Sejmu ustawy w sprawie oddłużenia szpitali przy równoczesnym ich „przekształcaniu” - czyli pomoc dla szpitali tylko jeśli zgodzą się na przekształcenie w spółki handlowe w ramach procesu prywatyzacji. |
|
Co możemy zrobić by bronić się przeciw tej polityce tworzenia nędzy? Trzeba stworzyć własną politykę zakorzenioną w masowe, solidarne strajki. |
|
Grecja stanowi obecnie najlepszy przykład takiego oporu. |
|
W dniu 2 lutego grecki premier Papandreou, ogłosił wprowadzenie zamrożenia płac w sektorze publicznym, wyższego wieku emerytalnego oraz wyższych cen benzyny. |
|
Dwa dni później zastrajkowali pracownicy służb skarbowych i celnych a GSEE, największy grecki związek zawodowy, zrzeszający 2 mln pracowników, ogłosił strajk na 24 i 25 lutego. Ponadto 10 lutego zastrajkują pracownicy sektora publicznego. |
|
Greccy pracownicy, w Europie najbardziej konsekwentni w walce od lat 70-tych, pokazują nam drogę. |
|
|
|
|
|
Andrzej Żebrowski |