30. rocznica rewolucji irańskiej

Obalenie prozachodniego

dyktatora

Rząd USA nienawidzi Iranu. Powodem tego jest obalenie przez Irańczyków w 1979 r. brutalnej dyktatury i tym samym zadanie wielkiego ciosu amerykańskiemu imperializmowi na Bliskim Wschodzie.

Do czasu rewolucji Iran - wraz z Izraelem i Arabią Saudyjską - miał kluczowe znaczenie dla amerykańskiej polityki w regionie zabezpieczając dostawy ropy dla Zachodu. Władający krajem szach Mohammad Reza Pachlawi zdobył władzę absolutną w wyniku przewrotu dokonanego w 1953 przez CIA i MI6 (tzw. operacja „Ajax”). Przewrót ten obalił bardzo popularnego premiera Mohameda Mosadeka który rozsierdził zachodnie mocarstwa swymi społecznymi reformami, a zwłaszcza nacjonalizacją pól naftowych należących do Anglo-Irańskiej Kompanii Naftowej (obecnie BP).

Siedziba CIA

Od wczesnych lat 70-tych Iran był siedzibą głównej kwatery CIA na Bliskim Wschodzie, dla której pracowało 24 000 wojskowych „doradców”. Był też największym importerem broni. Oprócz USA także Wielka Brytania popierała szacha do samego końca. Jej ambasador pisał w 1978 r.: „Szach sprawuje całkowitą kontrolę nad krajem. Służby bezpieczeństwa są sprawne i lojalne. Nie przewiduję większych kłopotów w najbliższej przyszłości. Sądzę, że nikt nie zmusi szacha do zmiany dotychczasowej polityki ani nie zagrozi jego władzy”. Ambasador nie mógł się bardziej pomylić.

Szach pchnął kraj na drogę forsownych kapitalistycznych reform (w tym rozwoju programu nuklearnego) co zmniejszyło znaczenie tradycyjnych elit religijnych, a miliony ludzi zmusiło do porzucenia życia na wsi i szukania dla siebie miejsca w miejskich slumsach. Opozycja - zarówno religijna, jak świecka - została rozbita (krwawe masakry podczas demonstracji w 1963 r.), a mniejszości narodowe doświadczały prześladowań. Szach zdławił też wszelki opór ze strony klasy robotniczej i lewicy (reprezentowanej gł. przez Irańską Partię Komunistyczną - Tudeh) zamykając i torturując ponad 20 000 więźniów politycznych.

Tajna policja, zwana Savak, była wszechobecna. Została wyszkolona przez służby amerykańskie, angielskie i izraelskie w torturowaniu i mordowaniu wszystkich uznanych za niebezpiecznych (nawet potencjalnie) dla reżimu, zastraszała i kontrolowała całe społeczeństwo, zwłaszcza związki zawodowe. W książce R. Kapuścińskiego „Szachinszach” opowia­dającej o rewolucji jej uczestnik mówi, że Savak stanowił jedność z szachem był „jego oczami uszami i rękami.”

Kryzys

Lecz w 1975 spadek cen ropy - głównego źródła dochodów Iranu - spowodował poważny kryzys. Był on początkiem końca reżimu. Mimo terroru opozycja zaczęła się odradzać. Podczas gdy kler muzułmański poszerzał swą bazę wśród biedoty, grupy lewicowe jak Mudżahedini Ludowi czy Ludowi Fedaini Iranu koncentrowały się na walce partyzanckiej. Opór przenikał coraz szersze kręgi społeczne, jego ośrodkiem stały się meczety.

W czerwcu 1977 miały miejsce pierwsze od 14 lat wielkie protesty przeciw panowaniu szacha. Spowodowały je próby usunięcia siłą mieszkańców ze slumsów otaczających stolicę kraju, Teheran. Protesty przerodziły się w masowy ruch strajkowy z kulminacja w lipcu tego roku, gdy w zakładach GM pracujący tam robotnicy podłożyli ogień. Szach został zmuszony do ustępstw.

Sądził on, że zezwalając na protesty będzie w stanie je kontrolować, jednak stało się inaczej. Do strajkujących robotników przyłączyło się wielu, dotąd milczących, intelektualistów i pisarzy, zaś kler zyskał poparcie klas średnich, sklepikarzy i kupców. Opór był już masowy. Między październikiem 1977 a wrześniem 1978 cały czas wzrastała fala protestów. Jej szczytem była 2 - milionowa manifestacja w Teheranie 7 września 1978 r. Szach wprowadził stan wyjątkowy, żołnierze dostali rozkaz strzelania do tłumu. Zabili ok. 2000 osób.

Rewolucja

W odpowiedzi do strajku przyłączyło się 30 000 pracowników sektora naftowego, a także górnicy i dokerzy. Pracownicy transportu odmawiali przewożenia oddziałów wojska, w samej armii zaczął szerzyć się ferment. Wobec oporu załóg fabryk dochodziło do ucieczek menadżerów. Robotnicy przejmowali zakłady tworząc zarządzające nimi komitety (szory), co ostatecznie podkopało władzę reżimu. Jeszcze w czerwcu 1978 r. szach twierdził: „Nikt mnie nie obali. Mam poparcie 700 000 żołnierzy, większości społeczeństwa i wszystkich robotników”, a już kilka miesięcy później, 16 stycznia 1979, musiał uciekać z kraju.

Zbrojne milicje pokonały ostatnich wiernych szachowi żołnierzy. Uwolniono więźniów politycznych, zwycięstwo rewolucji zostało ogłoszone w środkach masowego przekazu. Zarówno robotnicy, jak i rolnicy, tworzyli w całym kraju szory, by zarządzać produkcją i ziemią. W ten sposób pracownicy poczuli siłę własnej wspólnoty. Rolnicy domagali się reformy rolnej, kobiety walczyły o liberalizację obyczajów, a mniejszości etniczne o prawo do samostanowienia.

Rewolucja była potężnym ciosem w imperializm na Bliskim Wschodzie. Elity powołały nowego premiera, lecz masowe demonstracje żądały jego rezygnacji. Było to sygnałem, że ludzie są gotowi tworzyć egalitarny ustrój społeczny.

Chomeini

1 lutego wrócił do Iranu z trwającego 16 lat wygnania Ajatollah Chomeini. Od wczesnych lat 60 był on najbardziej wpływowym liderem religijnym, popularnym dzięki kampanii propagandowej przeciw reżimowi Szacha. Szybko ogłosił się naczelnym przywódcą duchowym, mającym decydujący wpływ na państwo. Jednak na tym etapie kler nie kontrolował ruchu rewolucyjnego. Wewnątrz niego trwała walka o kształt przyszłego ustroju.

Zwolennicy narodowego kapitalizmu chcieli „przywrócić porządek”, czyli spacyfikować masy. „Liberalne” wyższe klasy średnie połączyły się z religijną elitą oraz drobnymi przedsiębiorcami i kupcami przeciw lewicy. Chomeini był także przeciwko wzrastającym wpływom komitetów robotniczych widząc, że stanowią zagrożenie dla władzy kleru. Rząd tymczasowy stwierdził, że zarząd robotniczy jest „nieislamski”.

Spowodowało to ponowne przejęcie kontroli przez kapitalistów pod szyldem religijnym. Pewien pracownik koncernu Shell powiedział w tym czasie: „Co robotnicy mają wspólnego z religią? Szefowie ssący naszą krew mogą być jednocześnie dobrymi muzułmanami i próbują dzielić nas poprzez religię. Zjednoczenie w szorach jest droga do zwycięstwa”.

Demonstracja robotnicza

Siła ruchu robotniczego została okazana 1 maja 1979. Demonstracja bezrobotnych i ich rodzin zgromadziła 1,5 ludzi. Hasłami demonstrantów były powszechna edukacja, zakaz pracy dzieci, nacjonalizacja przemysłu i równouprawnienie kobiet. Wołano: „Niech żyją prawdziwe związki zawodowe i szory!” i „Śmierć imperializmowi!”.

Kler przeszedł do kontrataku. Zorganizowane przez niego bandy atakowały, pod zarzutem „niemoralności”, działaczy lewicowych i kobiety odmawiające noszenia zasłon na włosy. W tym samym czasie podjęto też ofensywę przeciwko Kurdom i innym mniejszościom narodowym domagającym się autonomii.

Ale duchowni mogli wygrać jedynie przejmując od lewicy taktykę walki z imperializmem. Drobna burżuazja i otoczenie Chomeiniego domagało się zapewnienia niezależności od USA. Bali się też oderwania od mas, stanowiących siłę przewodnią rewolucji. Już w swym pierwszym orędziu po powrocie Chomeini mówił: „Nasz ostateczny tryumf nastąpi w dniu, w którym złamiemy panowanie obcych”. 4 listopada 1979 zarządził on okupację amerykańskiej ambasady i zwrócił się przeciwko dotychczasowym, umiarkowanym sojusz­nikom. Uzyskał w ten sposób dominację w postrewolucyjnym państwie.

“Jedność narodowa”

Ajatollahowie głosili poza tym, że najważniejsza jest jedność narodowa w obliczu zagrożenia ze strony USA i Zachodu. Wszelka opozycja wewnętrzna była postrzegana jako zdrada rewolucji. Lewica nie wiedziała jak na to odpowiedzieć. Większość lewicowców uważała, że Iran nie jest gotowy na rewolucję socjalistyczna i musi najpierw przejść przez okres kapitalizmu. Nie stawiano wiec na walkę klasową, a na taktyczny sojusz z „postępowymi” kapitalistami, a to ułatwiało Chomeiniemu szafowanie argumentem „jedności narodowej”.

Także lewicowa walka partyzancka przeciw władzy kleru, mimo pewnych sukcesów, wykazała izolację jej uczestników od mas. Ostatecznie ustabilizował się nowy reżim który zniszczył ruch związkowy i szory w zakładach. W 1980 r. naród zjednoczył się wokół władz w obliczu agresji Iraku Saddama Husajna popieranej przez USA. W trakcie 8 letniej wojny irańska opozycja została rozgromiona.

Niepowodzenie lewicy w organizowaniu pracowników i warstw biednych w walce o socjalizm pozwoliła zyskać władzę konserwatywnemu reżimowi Chomei­niego. Mimo to irańska rewolucja ’79  wyzwoliła na świecie falę zmian. Pokazała, że prozachodni dyktatorzy mogą zostać obaleni przez oddolny ruch społeczny. Była też dowodem na siłę robotników na Bliskim Wschodzie i możliwości pracowniczej kontroli w społeczeństwie.

Piotr Ciesielski