Nowa Partia Antykapitalistyczna
Nowa partia we Francji
Należy zerwać
z kapitalizmem
Konferencja założycielska NPA we Francji pokazuje potencjał dla lewicy w sytuacji rosnącego kryzysu. Jim Wolfreys z Paryża.
W następstwie wielkich strajków i demonstracji jakie przeszły 29 stycznia przez Francję przeciwko rządowej reakcji na recesję, ostatni tydzień przyniósł kolejne świadectwo możliwości rozwoju ruchu we Francji. Podczas gdy przywódcy związkowi debatują czy wezwać do natężenia działań czy czekać na spotkanie z prezydentem Sarkozym 18 lutego, studenci uformowali krajowy komitet koordynacyjny z pracownikami uniwersytetów w celu walki z urynkowieniem edukacji. Tymczasem w Paryżu, Rewolucyjna Liga Komunistyczna (LCR), której kandydat Olivier Besancenot zdobył w poprzednich wyborach prezydenckich najwyższy odsetek głosów spośród kandydatów radykalnej lewicy, rozwiązała się, by wziąć udział w formowaniu Nowej Partii Antykapitalistycznej - NPA.
NPA wyrosła z bojowych walk społecznych przeciwko neoliberalnej ofensywie prawicy i z niezadowolenia z fatalnych działań Partii Socjalistycznej - PS. W ciągu kilku miesięcy NPA utworzyła 460 lokalnych komitetów i przyciągnęła 9000 członków. Blisko 70 % tych członków wybrało 650 delegatów na konferencję założycielską NPA, która odbyła się w zeszłym tygodniu. Obecne były też delegacje międzynarodowe z ponad 30 krajów. Konferencja uzgodniła zestaw podstawowych zasad opartych na przekonaniu o potrzebie rewolucyjnego zerwania z kapitalizmem oraz o konieczności jedności w walce na lewicy i niezależności od organizacji reformistycznych.
Redakcja brytyjskiej gazety Socialist Worker rozmawiała z niektórymi obecnymi na temat nowej partii.
Alain ze związku zawodowego CGT działa politycznie od 40 lat. "Ten kongres jest wielkim sukcesem" - mówi. "Fakt, że tak wiele osób zgromadziło się wokół zasad założycielskich nowej partii jest magiczny. Jest potwierdzeniem, że projekt może działać. Naszym głównym zadaniem jest zaangażowanie we wszystkie różne walki i pomóc im się połączyć. Zadaniem jest również edukowanie nowych działaczy i danie ludziom poczucia, że walki mogą przybrać inny wyraz wychodząc poza logikę wyborów".
Leila była zaangażowana w kampanie w sprawie kontraktów krótkoterminowych oraz w sprawie spraw lokatorskich w Paryżu. "Gdy półtora roku temu powstała inicjatywa powołania partii antykapitalistycznej, nie zamierzałam się w to angażować. Ale istniała frustracja, że my prowadzimy te różne kampanie, ale stajemy wobec przeciwnika, który walczy globalnie. Te kampanie są wzajemnie powiązane za sprawą rynku, więc było to frustrujące, że nie mamy organizacji proponującej alternatywę dla kapitalizmu".
Konferencja wybrała komitet krajowy odzwierciedlający różne nurty w NPA.
Według Aurélie, "wciąż jest wiele spraw, które trzeba rozwiązać. Kwestia tego czym jest partia rewolucyjna a czym reformistyczna musi być wyjaśniona, tak samo jak sprawa sojuszy wyborczych i - w przyszłości - wewnętrzna demokracja partyjna. Jest wiele entuzjazmu w sprawie kongresu, ale ludzie będą też musieli iść na kompromisy. Więc wiele jest oczekiwań, ale też bólu, bo ludzie opuszczają swoje polityczne domy".
Adil był działaczem lokalnym w okolicach Marsylii przez 15 lat. "Zawsze byłem sympatykiem LCR w sensie, że głosowałem na Besancenota w wyborach. Potem, gdy miałem 35 lat i dwójkę dzieci, poczułem, że mam dość ciągłego przerabiania świata wokół stołu przy kolacji. Nie wiem nic o Marksie albo Trockim, ale wiem, że czym mocniej się zaangażujemy, tym więcej usług publicznych możemy zwrócić francuskiemu społeczeństwu i służyć za przykład reszcie świata".
Według Besancenota, "Istnieje głęboka irytacja polityką rządu. Przez chwilę zamieniło się to w społeczną opozycję, ale nie istniało polityczne ujście dla tych walk. Oto na co próbujemy odpowiedzieć".
Powaga tej konferencji - delegaci uczestniczyli w debatach na dwadzieścia różnych tematów przez trzy dni - pokazuje, że członkowie NPA są zaangażowani w ruch i z uwagą obserwują co się dzieje. Francja ma teraz nową partię antykapitalistyczną, która może pomóc wstrząsnąć potencjałem radykalnej lewicy na świecie.
Francuska działaczka: "Teraz mamy prawdziwą lewicę"
Nora z Avignonu pracowała przez wiele lat w ubogich dzielnicach Francji – tak zwanych quartiers populaires - z nowo przybyłymi imigrantami. Tłumaczy co ją zaprowadziło do NPA.
„W naszych dzielnicach nie znaliśmy lewicy marksistowskiej, komunistycznej albo socjaldemokratycznej, która istniała dotychczas. Jedyna lewica jaką znaliśmy nigdy nie była prawdziwą lewicą dla nas. To zawsze była lewica klientelistyczna. Lewica, która przychodziła do nas tylko wtedy, gdy nas potrzebowała - żeby reprezentować "kolorową" czy etniczną różnorodność.
NPA jest inna, ponieważ jest złożona z ludzi, którzy są zawiedzeni tamtą lewicą i dlatego do niej wstąpiłam. NPA wyniesie sprawy quartiers populaires na forum i będzie reprezentować różnorodność, która składa się na dzisiejszą Francję. To co daje NPA jej bogactwo, jest jej różnorodność ale wciąż jest wiele nieporozumień tam, gdzie chodzi o sprawy życia w quartiers populaires. Myślę, że mamy przed sobą dwa lata ciężkiej pracy. Wciąż jest wiele ignorancji w kwestiach takich jak islamskie chusty, ale w ciągu następnych dwóch lat poglądy się zmienią i nastąpi ewolucja – wzajemna edukacja”.
Tłumaczył B. Zindulski