NIE PŁAĆMY ZA ICH KRYZYS
Polityka walki
Polityczne postulaty
są niezbędne w walce
ze zwolnieniami
Nawet w pojedynczych zakładach trzeba myśleć politycznie – polityka rozumiana tu jest m. in. jako ekonomia na dużą skalę. A kryzys i jego skutki to właśnie ekonomia na bardzo dużą skalę.
O PRL mówiono, że każdy strajk był automatycznie polityczny, ponieważ zakłady były państwowe – rząd był bezpośrednio za nie odpowiedzialny. Jest to jedna z głównych przyczyn, dlaczego rządy lubią prywatyzować – wtedy, uważają, mogą umyć ręce z takiej odpowiedzialności.
W dobie kryzysu każdy widzi, że rząd interweniuje w gospodarkę – więc nie ma mowy o tym, że gospodarka nie jest odpowiedzialnością rządu.
Skoro tak, to w każdej walce dotyczącej zwolnień postulaty polityczne są zupełnie na miejscu.
Jeśli pracodawca prywatny mówi, że nie stać go na „utrzymywanie" pracowników (właściwie to pracownicy utrzymują pracodawcę) – trzeba żądać interwencji rządu w obronie miejsc pracy.