* Klimat * Klimat * Klimat * Klimat * Klimat * Klimat *
Zmiana systemu, a nie klimatu! 
Polityczni liderzy tego świata nie są w stanie działać skutecznie, by uratować planetę, ponieważ są zajęci obroną i ratowaniem systemu opartego na dzikiej konkrencji i pogoni za zyskiem. Nawet jeśli widzą problemy i możliwą katastrofę klimatyczną przed którą stoimy, nie będą jej zapobiegać, ponieważ potrzebne inwestycje mogą osłabić ich gospodarkę w stosunku do konkurentów. Przykładem może być deklaracja ze strony Unii Europejskiej, że mogą obniżyć emisje o 30%, ale tylko wtedy, jeśli zrobią to też inne kraje.
Do Kopenhagi w związku ze szczytem klimatycznym przyjechało 1200 limuzyn i przyleciało 140 prywatnych samolotów. Wśród sponsorów szczytu były BMW, Mercedes-Benz i Skandynawskie Linie Lotnicze (SAS) – firmy, które mogłbyby dużo stracić na skutecznych działaniach na rzecz ograniczenia emisji dwutlenku węgla.
System kapitalistyczny, które te korporacje i główni politycy reprezentują, jest barierą przed rozwiązaniem problemów klimatycznych. Społeczne i ekologiczne cele są raz po raz poświęcane na rzecz krótkoterminowych zysków i niepohamowanych mechanizmów rynkowych. Deregulacja i prywatyzacja np. w sektorze energetycznym oznacza, że nie ma społecznie ustalonych celów dla polityki, gospodarki, czy ochrony środowiska. Brakuje społecznego planowania, które byłoby potrzebne, by przeciwdziałać zmianom klimatycznym. Jedynie system, który postawiłby na pierwszym miejscu potrzeby ludzi i planety wprowadzając demokratyczną kontrolę gospodarki zamiast dyktatury małej mniejszości kontrolującej ogromną większość zasobów na świecie, mógłby zatrzymać przyspieszony pęd planety ku chaosowi klimatycznemu.
To przede wszystkim biedni ludzie są dzisiaj ofiarami zmian klimatycznych – powodzi, huraganów, suszy.  Uderzają one w tych, którzy nie mieszkają w willach czy pałacach, ale na codzień ledwo przeżywają ze swojego małego kawałka ziemi lub niskoopłaconej pracy i nie mają środków do odbudowy swojego życia – czy to w Nowym Orleanie czy w Sudanie.
W międzyczasie „rozwiązania”, które nam proponują rządzący polegają na używaniu mechanizmów rynkowych –  np. handel emisjami. Z tego biznesu skorzystał również rząd Tuska – sprzedał prawa do emisji Hiszpanii – czyli teraz Hiszpania będzie emitować zamiast Polski, a w jaki sposób można to nazwać redukcją emisji trudno powiedzieć. Pieniądze, które polski rząd na tym zarobił, niekoniecznie trafią do budżetu ochrony środowiska. System handlu emisjami istniał od 2005 roku i wcale nie przyczynił się do redukcji emisji – wręcz przeciwnie. Wielką ironią jest fakt, że tuż po szczycie w Kopenhadze ceny emisji dwutlenku węgla w bardzo zyskownym biznesie, którym stał się rynek emisji w Europie, spadły do najniższego poziomu od pół roku. Po szczycie, który miał ograniczyć emisje, rynek zadziałał i emisje staniały!

Gdyby klimat był bankiem ....
Dokument, który uzgodnili liderzy pięciu krajów (USA, Chin, Indii, Brazylii i RPA) na końcu szczytu w Kopenhadze mówi o przeznaczeniu 10 miliardów dolarów co roku do 2012 roku dla biednych krajów, by przeciwdziałać skutkom zmian klimatycznych. Żeby otrzymać pieniądze kraj musi podpisać ww. dokument – a i tak część środków to tylko kredyty. Wiedząc, że wydano 1 billion dolarów na uratowanie instytucji finansowych w związku z kryzysem rozumiemy hasło, które 12 grudnia widać było w Kopenhadze i w Warszawie: „Gdyby klimat był bankiem, byłby uratowany”.  
Oprócz biznesowych rozwiązań na problemy stworzone przez sam biznes mówiono nam, że przeciwdziałanie zmianom klimatycznym będzie przede wszystkim kosztowne dla zwykłych ludzi, że cena energii będzie wzrastać, że będziemy musieli poświęcić swój standard życia i dobrobyt. Wcale nie musi tak być. Wręcz przeciwnie. Inwestycje, które są potrzebne, by zatrzymać katastrofę klimatyczną - w odnowialną energię, energooszczędne budownictwo, transport publiczny itd. polepszyłyby sytuację zwykłych ludzi i oznaczałyby dużo nowych miejsc pracy.
Ciekawy w tym kontekście jest raport agencji konsultingowej McKinsey o 125 metodach ograniczania emisji CO2 w Polsce. McKinsey to, owszem, probiznesowa firma i nie można akceptować wszystkich jej propozycji, ale raport wskazuje np. na poprawienie efektywności energetycznej, które mogło obniżyć emisje w Polsce o 35 mln ton (prawie 10%) do 2030 roku. Na każdej tonie zredukowanej emisji oszczędzilibyśmy 15 euro z powodu niższego użycia energii – byłyby również niższe rachunki za prąd.
 Polski rząd jednak podchodzi zupełnie niepoważnie do problemów związanych z klimatem – i ma inne priorytety. Miliardy złotych wydaje się na wojnę w Afganistanie. Bogaci płacą coraz mniej podatków – niebotyczne dochody są świete i nie do ruszenia dla rządu - więc „nie ma pieniędzy” ani na służbę zdrowia ani na energię odnowialną.

Ruch
W Kopenhadze widzieliśmy silny, globalny i poważny ruch, które walczy o sprawiedliwość klimatyczną – przeciw niebezpiecznej grze, którą prowadzą politycy i wielkie korporacje z naszą planetą.
12 grudnia na ulicach duńskiej stolicy maszerowało 100 tys. działaczy. Zostali oni skandalicznie traktowani przez policję –  ponad 1000 osób zostało aresztowano, w większości „zapobiegawczo” – czyli bez popełnienia żadnego czynu zabronionego.
Aktywiści Greenpeace, którzy potrafili wejść wśród gości uroczystej kolacji i tam rozwinęli transparenty, siedzieli po takim zupełnie pokojowym proteście ponad 20 dni w areszcie.
Ale ruch w sprawie klimatu nie będzie przez represje złamany – wygląda na to, że będzie wzrastać w siłę i, że coraz więcej działaczy kwestionuje cały system, który jest takim zagrożeniem dla ludzi i planety.

Ellisiv Rognlien
Fakty o klimacie:

• Dziesięciolecie 2000-2009 jest najcieplejsze od 1850 roku
• 2009 to czwarty pod względem ciepła rok od 1880 r. (wg. NASA)
• Mamy najwyższy poziom CO2 w atmosferze od 600 000 lat – i stale on rośnie
• CO2 odpowiada za 90% zmiany klimatu
• Przez ostatnich 30 lat temperatura rosła o 0,2 stopni w każdym dziesięcioleciu
• Ocieplenie o ok. 1,3°C jest  nieuniknione ze względu na obecną koncentrację dwutlenku węgla w atmosferze
• Musimy zatrzymać ocieplenie poniżej 2°C, aby zapobiec najgorszemu scenariuszowi zmian klimatycznych.
• Według Światowej Organizacji Zdrowia 150 000 osób umiera co roku wskutek zmian klimatycznych