* Ze świata  * Ze świata * Ze świata
USA legitymizują prawicowy zamach stanu w Hondurasie
Nie było możliwości, aby wybory prezydenckie w Hondurasie 29 listopada 2009 były prawomocne. Ten sam rząd, który pięć miesięcy wcześniej w drodze wojskowego przewrotu usunął pochodzącego z wyboru prezydenta Manuela Zelayę, teraz nadzorował wybór prawicowego kandydata Porfirio Lobo.
Zelaya nie mógł być kandydatem gdyż nie upłynęła jego kadencja prezydencka. Pozostaje on uwięziony w brazylijskiej ambasadzie, mimo że poczynił wiele ustępstw na rzecz swych przeciwników.
Miesiące negocjacji i mediacji ze strony USA usprawiedliwiały przewrót poprzez prezentowanie Zelai, jak i Roberto Michelettiego, powołanego po nim na prezydenta, jako równych sobie. USA ostatecznie uprawomocniły zamach stanu uznając wybory i akceptując Lobo jako nowego prezydenta.
  Narodowy Front Oporu, który protestował przeciw przewrotowi przez ostatnie pięć miesięcy, wezwał ludzi do bojkotu głosowania. Wezwanie to znalazło masowy oddźwięk. Obecnie w Hondurasie ma miejsce wzrost niezwykłego ruchu oporu mas wobec represji. Niezależnie od przekonań samego Zelai w ciągu ostatnich miesięcy 2009 roku ludzie w Hondurasie wykuli dla siebie potężne narzędzie w nadchodzącym starciu.

Tłumaczył Piotr Ciesielski