* Ze świata  * Ze świata * Ze świata
Evo Morales wybrany ponownie
z mandatem dla zmian
Zaledwie dwie godziny po zakończeniu głosowania w wyborach prezydenckich w Boliwii 6 grudnia 2009 zwolennicy Ruchu na rzecz Socjalizmu (MAS) wypełnili Plaza Murillo w sercu stolicy, La Paz. „Evo! De nuevo! (Ponownie!)” wołali powiewając nad głowami flagami boliwijskimi, indiańskimi (nazwane „Wiphala”) i w barwach MAS.
Indiański przywódca Evo Morales zdobył 62% głosów i został wybrany na drugą kadencję, tym razem z jeszcze większym poparciem dla zmian. Najbliższy mu rywal w wyborach Manfred Willa dostał tylko 28%.
Od dojścia do władzy w 2006 r. Morales dokonywał radykalnych reform w Boliwii, gdzie neoliberalna polityka zniszczyła gospodarkę i marginalizowała stanowiącą większość rdzenną ludność. Podczas kampanii Morales mówił, że głosujący mają prosty wybór - dalsze reformy socjalne lub powrót do polityki neoliberalnej.
Przy słabej i skompromitowanej prawicy nie było wątpliwości, że nastąpi reelekcja. Poza zwycięstwem w wyborach prezydenckich było jeszcze drugie pole walki - senat.    
Podczas pierwszej kadencji rządu MAS opozycyjna większość w senacie zablokowała 17 rządowych ustaw, w tym „prawo Marcelo Quirogi” - prawo antykorupcyjne pozwalające badać defraudacje państwowych funduszy.
Tym razem MAS zdobył też wymaganą większość w senacie - 25 z 36 miejsc. „Z większością 2/3” - mówił Morales tysiącom zwolennikom na Plaza Murillo - „jesteśmy zobowiązani do przyspieszenia zmian. Mamy zobowiązania nie tylko wobec naszego kraju, ale i wobec ludzkości.”
Druga kadencja Moralesa będzie oznaczać rozwój polityki socjalnej MAS, finansowanej z dochodów ze sprzedaży gazu ziemnego i ropy naftowej, których złoża znacjonalizowano w 2006 r. Na swój finałowy wiec Morales wybrał miasto El Alto. W 2003 r. było ono miejscem ludowego powstania które spowodowało wzrost wpływów MAS i wyniesienie go do władzy.
Przed dziesiątkami tysięcy swych zwolenników Morales zapowiedział inwestycje, miejsca pracy poprzez industrializację i tworzenie nowej, naprawdę reprezentatywnej Boliwii, która uznaje i celebruje etniczną różnorodność kraju.
Ponowny wybór Moralesa oznacza kontynuację projektu, który jak sadzi większość Boliwijczyków przywraca krajowi godność.
„Prócz wszystkiego” powiedział deputowany MAS Gustavo Torrico „ludzie oczekują równości, sprawiedliwości, końca wykluczenia i solidarności”.    

Joel Richards w La Paz
Tłumaczył Piotr Ciesielski