Mówi Róża Luksemburg

Strajk masowy

Ale ruch ten, ogólnie biorąc, odbywa się nie tylko w kierunku od walki ekonomicznej do politycznej, lecz również odwrotnie.

Osiągnąwszy szczytowy punkt polity­czny, każda z wielkich politycznych akcji masowych przekształca się w szereg stra­jków ekonomicznych. Odnosi się to znów nie tylko do każdego wielkiego strajku masowego, lecz również do rewolucji w całości. Walka ekonomiczna nie tylko nie schodzi na dalszy plan w miarę tego, jak walka polityczna rozszerza się, nabiera jas­ności i potęguje się, lecz ze swej strony rozszerza się, organizuje i potęguje w tej samej mierze. Obie te formy walki wzajem­nie na siebie oddziaływają.

Każdy nowy atak i nowe zwycięstwo walki politycznej staje się potężnym bodźcem do podjęcia walki ekonomicznej, rozszerzając równocześnie jej zewnętrzne możliwości i wzmagając wewnętrzny pęd robotników do polepszenia swej sytuacji i do walki. Każda spieniona fala akcji politycznej pozostawia po sobie zapładniający osad, z którego natychmiast wyrastają tysiące kiełków walki ekonomicznej. I odwrotnie, ciągły stan wojny ekonomicznej między robotnikami a kapitałem podtrzymuje

energię bojową robotników podczas wszys­tkich przerw w walce politycznej...

Jednym słowem -walka ekonomiczna prowadzi od jednego węzłowego punktu politycznego do drugiego, a walka politycz­na periodycznie przygotowuje grunt pod walki ekonomiczne. Przyczyna i skutek zamieniają się tu co chwila miejscami. W ten sposób moment ekonomiczny oraz moment polityczny w okresie strajków masowych bynajmniej nie oddzielają się od siebie i nie wykluczają... A ich jedność to właśnie strajk masowy.

 

Reforma socjalna czy rewolucja?

Kto zatem opowiada się za droga reform ustawodawczych zamiast i w przeciwieńst­wie do zdobycia władzy politycznej i doko­nania przewrotu społecznego, ten wybiera w rzeczywistości nie spokojniejszą, pewniejszą i powolniejszą drogę do tego samego celu lecz inny cel, mianowicie zami­ast wprowadzenia nowego ustroju społecznego tylko nieistotne zmiany w ist­niejącym ustroju społecznym...

Dla socjaldemokracji [rewolucyjnych socjalistów] codzienna praktyczna walka o reformy socjalne, o poprawę położenia ludu pracującego jeszcze na gruncie istniejącego

ustroju społecznego, o instytucje demokratyczne stanowi jedyną drogę umożliwiającą kierowanie proletariacką walkę klasową i osiągnięcie ostatecznego celu – zdobycie władzy politycznej i zniesienie systemu pracy najemnej. Dla socjaldemokracji istnieje nierozerwalny związek między reformą socjalną a rewolucją socjalną, gdyż walka o reformę socjalną jest dla niej środkiem, przewrót socjalny natomiast  - celem.

Porządek panuje w Berlinie

„Porządek panuje w Warszawie!” „Porządek panuje w Paryżu!” „Porządek panuje w Berlinie!” Co pół wieku takie meldunki stróżów „porządku” płyną to z jednego, to znów z innego centrum historycznych walk. I triumfujący „zwycięzcy” nie dostrzegają, że „porządek”, który trzeba raz po raz utrzymywać za pomocą krwawych rzezi, niepowstrzymanie zbliża się ku swemu historycznemu losowi….

„Porządek panuje w Berlinie!” O nędzne zbiry! Wasz „porządek” jest zamkiem na lodzie. Rewolucja już jutro „znowu wśród grzmotów do góry się wzniesie” i ku waszemu przerażeniu i wśród dźwięków surm oznajmi: Byłam, jestem, będę!

Czego chce Związek Spartakusa?

Klasa panująca – burżuazja – jest rzeczywistym zbrodniarzem odpowiedzialnym za wojnę światową, w Niemczech tak samo jak we Francji, w Rosji tak samo jak w Anglii, w Europie tak samo jak w Ameryce. Kapitaliści wszystkich krajów są rzeczywistymi podżegaczami do masowego mordu.

Międzynarodowy kapitał jest jak nienasycony bożek Baal, do którego krwawego żołądka wrzucane są miliony za milionami parujących ludzkich ofiar.

Wojna światowa stawia społeczeństwo przed wyborem: albo kontynuacja kapitalizmu, nowe wojny i nieuniknione wpadnięcie w chaos i anarchię, albo zniesienie kapitalistycznego wyzysku...

Z całego tego krwawego zamieszania, tej ziejącej przepaści, nie ma pomocy, nie ma ucieczki, nie ma ratunku innego niż socjalizm. Jedynie rewolucja światowego proletariatu może zaprowadzić porządek w tym chaosie, dać pracę i chleb dla wszystkich, może skończyć ze wzajemną rzezią ludów, może przywrócić pokój, wolność, prawdziwą kulturę umęczonej ludzkości. Precz z systemem pracy najemnej! Oto hasło dnia!

Zamiast pracy najemnej i panowania klasowego musi być praca kolektywna. Środki produkcji muszą przestać być monopolem jednej klasy; one muszą zostać wspólną własnością wszystkich. Nigdy więcej wyzyskiwaczy i wyzyskiwanych! Planowa produkcja i dystrybucja produktów we wspólnym interesie.

W miejsce pracodawców i ich najemnych niewolników wolni towarzysze pracy! Praca nie jako tortura dla kogokolwiek, ponieważ będzie obowiązkiem każdego! Ludzkie i otoczone szacunkiem życie dla wszystkich, co wypełniają swe społeczne obowiązki. Głód nie będzie dłużej przekleństwem pracujących.

Jedynie w takim społeczeństwie narodowa nienawiść i zniewolenie zostaną wykorzenione. Dopiero gdy takie społeczeństwo stanie się rzeczywistością, ziemia nie będzie więcej plamiona morderstwem. Dopiero wtedy będzie można powiedzieć: Ta wojna była ostatnią.