RÓŻA LUKSEMBURG
Walczyła sercem i umysłem przeciw systemowi
90 lat temu - 15 stycznia 1919 r. - została zamordowana Róża Luksemburg. Przedstawiamy krótki opis jej życia, napisany w 1959 r. przez Tony’ego Cliffa (założyciela Międzynarodowych Socjalistów - ugrupowania, do którego należy Pracownicza Demokracja).
Róża Luksemburg urodziła się w Zamościu 5 marca 1871 roku. Od wczesnej młodości angażowała się w działalność ruchu socjalistycznego. Wstąpiła do rewolucyjnej partii „Proletariat”, założonej w 1882 roku, na 21 lat przed powstaniem Socjaldemokratycznej Robotniczej Partii Rosji (bolszewików i mienszewików). Od samego początku „Proletariat” co do zasad i programu wyprzedzał rosyjski ruch rewolucyjny. Kiedy rosyjscy ruch rewolucyjny ograniczał się jedynie do aktów indywidualnego terroru przeprowadzanych przez kilku intelektualistów, „Proletariat” organizował strajki w których brały udział tysiące pracowników. Jednak w 1886 roku organizacja została praktycznie rozbita. Stracono 4 liderów, 23 uwieziono (kara ciężkich robót), a kolejnych ok. 200 wydalono. Tylko małe lokalne koła partyjne pozostały bezpieczne. Do jednego z nich wstąpiła właśnie Róża Luksemburg w wieku 16 lat. Jednak w 1889 została zmuszona do wyjazdu z kraju. Jej współtowarzysze stwierdzili, iż będzie ona o wiele bardziej potrzebna za granicą, niż w więzieniu. Wyjechała więc do Szwajcarii, do Zurychu, w owym czasie ważnego centrum polskiej i rosyjskiej emigracji. Wstąpiła na uniwersytet gdzie zaczęła studiować nauki przyrodnicze, matematykę i ekonomię. Luksemburg brała czynny udział w lokalnym ruchu robot-niczym i w życiu intelektualnym emigrantów-rewolucjonistów. Zaledwie kilka lat później Róża Luksemburg już została uznana za teoretycznego lidera rewolucyjnej partii w Polsce. Została współtwórczynią organu partyjnego „Sprawa Robotnicza” wydawanego w Paryżu. W 1894 roku nazwa partii została przemianowana z „Proletariatu” na Socjaldemokrację Królestwa Polskiego (SDKP), krótko potem dodano nazwę Litwy, tworząc SDKPiL. Róża Luksemburg do końca życia była liderem SDKPiL w sprawach. teorii.
Międzynarodówka
W sierpniu 1893 roku Luksemburg reprezentowała swoją partię na Zjeździe Międzynarodówki Socjalistycznej. Tam jako młoda, 22-letnia działaczka poznała wielu zasłużonych członków Polskiej Partii Socjalistycznej (PPS) -partii, której głównym punktem programu była kwestia niepodległości Polski i partii, która cieszyła się uznaniem ze strony doświadczonej starszyzny międzynarodowego socjalizmu. Poparcie dla ruchu narodowowyzwoleńczego miało już wtedy długa tradycję, także u Marksa i Engelsa. Niezrażona tym Luksemburg wymierzyła ciosy w PPS, oskarżając ją o jawnie nacjonalistyczne tendencje i zwodzenie robotników ze ścieżki walki klasowej. Luksemburg odważyła się zająć inne stanowisko niż klasycy i przeciwstawiła się hasłu niepodległości Polski. Jej przeciwnicy nie szczędzili jej krytyki, tak jak uczeń Engelsa -Wilhelm Liebknecht -który wprost oskarżył ją o kolaborację z carską policją polityczną. Luksemburg pozostała nieugięta w swoich przekonaniach. Intelektualnie Luksemburg rozwijała się z zawrotną prędkością. Nieodparcie zbliżała się do centrum międzynarodowego ruchu robotniczego, Niemiec, gdzie trafiła w 1898 roku.
Pisała pracowicie i w krótkim czasie znalazła się w gronie głównych współpracowników jednego z najważniejszych marksistowskich czasopism: "Die Neue Zeit" (Nowe czasy). Tak niezmienna w swoich ocenach i krytycyzmie, że nawet wielki autorytet redaktora naczelnego Karla Kautskego, zwanego „papieżem marksizmu”, nie zmienił jej przemyślanych opinie, kiedy już została do czegoś przekonana.
Róża Luksemburg oddała duszę i serce ruchowi robotniczemu w Niemczech. Była stałą współpracowniczką licznych socjalistycznych gazet – w niektórych przypadkach redaktorem naczelnym -przemawiała na wielu wiecach i z wielkim zaangażowaniem realizowała wszystkie zadania, jakie stawiał przed nią ruch. Poprzez cały ten czas, jej przemowy i artykuły były prawdziwie kreatywnymi pracami, w których odwoływała się raczej do rozumu niż do emocji, i w których zawsze przed-stawiała słuchaczom i czytelnikom szersze i wspanialsze horyzonty niż te, które wcześniej znali. W owym czasie niemiecki ruch robotniczy podzielił się na dwa główne nurty – pierwszy – reformistyczny, drugi -rewolucyjny, i ten pierwszy wzrastał w siłę. Niemcy cieszyły się nieprzerwanym od kryzysu w 1873 okresem prosperity. Standard życia klasy robotniczej poprawiał się nieustannie, chociaż powoli. Związki zawodowe i spółdzielnie rosły w siłę. W tych okolicznościach biurokracja ruchu, wraz ze wzrastającą reprezentacją parlamentarną Partii Socjaldemokratycznej, odsunęła ruch od rewolucji, wzmacniając tych, którzy głosili już wcześniej gradualizm lub reformizm jako swą zasadę. Głównym piewcą tego nurtu był Edward Bernstein, uczeń Engelsa. W latach 1896-98 napisał on serię artykułów do „Die Neue Zeit” zatytułowaną Problemy Socjalizmu coraz bardziej otwarcie atakując zasady marksizmu.
Rozpoczęła się długa i ostra dyskusja. Róża Luksemburg, która właśnie dołączyła do ruchu robotniczego w Niemczech, natychmiast rozpoczęła obronę marksizmu. Z wielką pasją atakowała rozwijającego się raka reformizmu w swojej broszurze Reforma socjalna czy rewolucja. Niedługo potem, w 1899 roku, francuski socjalista Miller a n d wszedł do koalicyjnego rządu z partią kapitalistyczną. Róża Luksemburg śledziła ten eksperyment wnikliwie i przeanalizowała w serii doskonałych artykułów na temat sytuacji we francuskim ruchu robotniczym w ogóle oraz kwestii rządów koalicyjnych w szczególności. Patrząc na fiasko MacDonalda w Wielkiej Brytanii, Republiki Weimarskiej w Niemczech, Frontu Ludowego we Francji (Front Populaire) w latach 30 -tych ubiegłego wieku i na rządy koalicyjne powstałe po II wojnie światowej we Francji, jasnym się staje, że lekcje dane wówczas przez Różę Luksemburg powinny być przedmiotem zainteresowania nie tylko historycznego.
W latach 1903-04 R. Luksemburg weszła w polemikę z Leninem, z którym nie zgadzała się w kwestiach narodowych i co do koncepcji struktury partyjnej oraz relacji między partią a aktywnością mas. W 1904 po „znieważeniu” cesarza została skazana na 3 miesiące więzienia, z których odbyła karę miesiąca. W 1905 roku, wraz z wybuchem rewolucji w Rosji, napisała serię artykułów i pamfletów adresowanych do polskiej partii, w których to rozwijała teorię permanentnej rewolucji, która została niezależnie opracowana przez Trockiego i Parvusa, ale zgadzało się z nią niewiele marksistów. Kiedy, pomimo rozłamu, zarówno bolszewicy jak i mienszewicy uważali wspólnie rewolucję za burżuazyjno-demokratyczną, Luksemburg argumentowała, iż mogła ona przebiec bez etapu burżuazyjnego i zakończyć się władzą robotników lub też ich kompletną porażką. Jej hasłem było: „rewolucyjna dyktatura proletariatu opar-ta na chłopstwie” (nie bez przyczyny Stalin w 1931 roku, już po śmierci Róży Luksemburg, potępił ją za trockizm). Jednakże Róża Luksemburg nie poprzestała tylko na myśleniu, pisaniu i mówieniu o rewolucji. Jej życiowe motto brzmiało: ”Na początku był czyn”. Pomimo wątłego w owym czasie zdrowia przedostała się na ziemie zaboru rosyjskiego, tak szybko, jak tylko było to możliwe (grudzień 1905). Rewolucja miała już najgorętszy okres za sobą. Masy wciąż były aktywne, jednak wahały się, podczas gdy reakcja wkraczała na scenę. Wszystkie zgromadzenia były surowo zabronione, choć ciągle robotnicy organizowali wiece w swoich fabrycznych bastionach. Obowiązywał zakaz druku i kolportażu wszelkiej prasy robotniczej. Mimo to partyjna gazeta Luksemburg nadal ukazywała się codziennie, choć wydawana w podziemiu. 4 marca 1906 roku aresztowano Różę Luksemburg. Przez pierwsze cztery miesiące jest przetrzymywana, najpierw w więzieniu, później w cytadeli. Zostaje jednak zwolniona ze względu na bardzo zły stan zdrowotny i niemieckie obywatelstwo, a następnie wydalona z kraju.
Rewolucja
Rewolucja rosyjska z 1905 roku była żywym dowodem hipotezy, którą Luksemburg postawiła kilka lat wcześniej. Masowe strajki -polityczne czy ekonomiczne -stanowią zasadniczy element robotniczej walki o władzę, odróżniając tym samym rewolucję socjalistyczną od wszystkich poprzednich rewolucji. Teraz mogła bronić swej tezy w oparciu o nowe historyczne doświadczenie. Za mówienie o wspomnianym zjawisku na wiecu została oskarżona o „nawoływanie do przemocy”, za co spędziła 2 kolejne miesiące w więzieniu, tym razem niemieckim. W 1907 roku uczestniczyła w kongresie Międzynarodówki Socjalistycznej w Stuttgarcie. Reprezentowała polskie i rosyjskie partie, konsekwentnie stojąc na rewolucyjnym stanowisku w kwestii wojny imperialistycznej i militaryzmu. W latach 1905-1910 pogłębia się ideowa przepaść między Różą Luksemburg, a centrystycznym przywództwem SPD z jego głównym teoretykiem Kautskym. Już w 1907 r. Róża Luksemburg wyraziła obawy, że przywództwo partii, pomimo deklarowanej wierności marksizmowi, wstrzyma się od radykalnych działań, w sytuacji kiedy będą one konieczne. Spór osiągnął apogeum w 1910 roku doprowadzając do rozłamu pomiędzy Różą Luksemburg a Karlem Kautskym w kwestii drogi klasy robotniczej do władzy. Odtąd SPD podzieliło się na trzy oddzielne frakcje: reformistów, którzy stopniowo przyswoili imperialistyczną politykę; tak zwane marksistowskie centrum, (pod przywództwem Kautskiego -nazwanego przez Luksemburg „liderem bagna”), które zachowało radykalny program, ale poprzestało na parlamentarnych metodach nacisku oraz rewolucyjne skrzydło głównie inspirowane przez Różę Luksemburg.
W 1913 roku Luksemburg opublikowała swoją największą rozprawę teoretyczną Akumulacja kapitału. Przyczynek do ekonomicznego objaśnienia imperializmu. Dzieło to jest bez wątpienia jednym z najbardziej znaczących wkładów w marksistowską doktrynę ekonomiczną od wydania Kapitału. W bogactwie wiedzy i stylu, stanowczości analiz oraz intelektualnej niezależności, dzieło to, jak twierdził Mehring, biograf Marksa, jest najbliższe Kapitałowi ze wszystkich prac marksistowskich. Główny przedmiot rozważań stanowił problem o ogromnej ważności teoretycznej i politycznej: mianowicie, jak rozwój kapitalizmu w nowych, zacofanych terenach, wpływa na wewnętrzne sprzeczności rozdzierające kapitalizm i na stabilność tego systemu.
20 lutego 1914 Róża Luksemburg została aresztowana za namowę żołnierzy do buntu. Podstawą oskarżenia Luksemburg były jej słowa: „Jeśli oczekują oni od nas mordowania Francuzów lub innych naszych braci, możemy im jedynie odpowiedzieć: „Nie, pod żadnym warunkiem”. Na sali sądowej przemieniła się ona z oskarżonej w oskarżyciela, a jej cała mowa, wydana później jako Militaryzm, wojna i klasa robotnicza -jest jednym z najbardziej inspirujących potępień imperializmu dokonanych przez
rewolucyjnych socjalistów. Została skazana na rok więzienia, ale zanim tam trafiła, opuszczając salę sądową wygłosiła rewolucyjną, antywojenną mowę na wiecu.
Kiedy wybuchła I wojna światowa, praktycznie wszyscy liderzy SPD uderzyli w patriotyczną nutę. 3 sierpnia 1914 roku parlamentarna grupa Socjaldemokratycznej Partii Niemiec (SPD) zdecydowała poprzeć kredyty wojenne dla cesarskiego rządu. Ze 111 deputowanych tylko 15 pokazywało jakąś chęć głosowania przeciw. Jednak podporządkowali się dyscyplinie partyjnej i tak 3 sierpnia cała grupa SPD głosowała za kredytami. Kilka miesięcy później Karl Liebknecht naruszył dyscyplinę partyjną i głosował zgodnie ze swoim sumieniem. Był to jedyny głos przeciwko kredytom wojennym.
Decyzja liderów SPD była dla Luksemburg gorzka do przełknięcia. Nie popadła jednak w rozpacz. Jeszcze 4 sierpnia, w dniu gdy SPD udzieliło poparcia rządowi, mała grupa socjalistów spotkała się w jej mieszkaniu i zdecydowała się walczyć przeciwko wojnie. Przewodzili jej Luksemburg, Karl Liebknecht, Franz Mehring i Clara Zetkin. Tak ostatecznie wyłonił się Związek Spartakusa. Przez cztery lata, głównie z więzienia, Róża Luksemburg stale dowodziła, inspirowała i organizowała rewolucjonistów, trzymając wysoko sztandar międzynarodowego socjalizmu.
Wybuch wojny odciął Luksemburg od polskiego ruchu robotniczego. Jednak miała głęboką satysfakcję, iż jej własna partia pozostała wierna ideom międzynarodowego socjalizmu.
Rewolucja lutowa 1917 roku była zrealizowaniem rewolucyjnej polityki antywojennej Luksemburg i obaleniem imperialistycznych rządów. Przebywając wówczas w więzieniu, gorączkowo śledziła wydarzenia, studiując je bardzo uważnie, aby wyciągnąć lekcje na przyszłość. Bez wahania stwierdziła, że zwycięstwo lutowe to dopiero początek walki i tylko władza robotników może zapewnić stały pokój. Z więzienia wydawała odezwę za odezwą wzywającą niemieckich robotników do naśladowania rosyjskich braci, obalenia władzy szlachty i kapitalistów, tym samym pomagając rosyjskiej rewolucji i nie dopuszczając do wykrwawienia się w obronie ruin kapitalistycznego barbarzyństwa.
Róża Luksemburg entuzjastycznie powitała wybuch Rewolucji Październikowej. Chwaliła ją w nieprzebranych słowach. Jednocześnie uważała, że bezkrytyczna akceptacja wszystkiego tego, co czynią bolszewicy, nie służy ruchowi robotniczemu. Przewidziała ona, iż jeśli rewolucja pozostanie izolowana, jej idee zostaną wypaczone. Dość wcześnie w rozwoju rewolucji wskazała na takie wypaczenia, zwłaszcza na kwestię demokracji.
8 listopada 1918 roku rewolucja niemiecka uwolniła Luksemburg z więzienia. Z całą swoją energią i entuzjazmem rzuciła się w wir rewolucyjnej pracy. Niestety, siły reakcji były nadal silne. Prawicowi liderzy SPD i generałowie byłej cesarskiej armii połączyli swoje siły, by zdusić rewolucyjną klasę pracującą. Tysiące robotników zostało zamordowanych. 15 stycznia 1919 został zamordowany Karl Liebknecht. Tego samego dnia kolba karabinu roztrzaskała czaszkę Róży Luksemburg.
Międzynarodowy ruch robotniczy stracił jedną ze swoich najszlachetniejszych dusz. Odszedł „największy umysł wśród naukowych spadkobierców Marksa i Engelsa”, jak powiedział Mehring. Zarówno w swoim życiu, jak i w śmierci, wszystko poświęciła wyzwoleniu ludzkości.
Tłumaczenie:
Maciej Bancarzewski
Ela Kosiorek