Gniew Egipcjan przeciwko
znienawidzonemu reżimowi
Hossam el-Hamalawy
Od momentu, gdy Izrael rozpoczął swój atak na Gazę, w Egipcie wybuchły masowe demonstracje. Ponad ćwierć miliona ludzi wzięło udział w demonstracjach w ciągu dwóch pierwszych dni. Protesty odbywały się niemal na każdym egipskim uniwersytecie, na zewnątrz dużych meczetów i przed budynkiem Związku Prasy w Kairze.
Każdy oskarża egipskiego prezydenta Hosni Mubaraka o współudział w izraelskim ataku. Gdy jest kryzys humanitarny a ludzie uciekają przed wojną, kraje sąsiednie zazwyczaj otwierają swoje granice dla uchodźców. Mubarak zrobił na odwrót. Zamknął przejście graniczne ze strefą Gazy w Rafah. Miasto Rafah jest podzielone tak jak był podzielony Berlin - jest część palestyńska i część egipska.
Poprzez zamknięcie przejścia granicznego, Mubarak zamyka Palestyńczyków w klatce dając do zrozumienia Izraelczykom, by ich wykończyli. Dzieje się tak, dlatego, że reżim egipski widzi Hamas i Palestyńczyków, jako element radykalizujący i zagrożenie dla swojej własnej stabilności.
Obecna fala protestów poprzedzona została falą strajków i walk robotniczych, które wstrząsały dyktaturą Mubaraka w ciągu ostatnich dwóch lat, szczególnie w przemysłowym mieście Mahalla. Robotnicy odpowiedzieli na ataki pomimo groźby tortur i represji z rąk egipskiego reżimu, wspieranego bez ograniczeń przez USA. Egipt jest głównym arabskim sojusznikiem USA. Jest największym beneficjentem amerykańskiej pomocy wojskowej na Bliskim Wschodzie po Izraelu.
W społeczeństwie egipskim jest ogromny gniew w związku z rolą reżimu w atakach na Gazę i jej wsparcia dla Izraela. Ahmed Aboul Gheit, egipski minister spraw zagranicznych, powiedział podczas konferencji prasowej w ostatnią sobotę, że to Hamas należy obwiniać za napaść izraelską na Gazę. "Egipt od długiego czasu go ostrzegał a ktoś, kto ignoruje ostrzeżenia jest odpowiedzialny za skutki" - powiedział.
Izraelska minister spraw zagranicznych Tzipi Livni odwiedziła Mubaraka, gdy rozpoczął się atak na Gazę. Bezwstydnie ogłosiła wojnę przeciwko Gazie właśnie z Kairu. Ludzie widzą, że Izraelczycy nie byliby w stanie zrobić tego, co robią, bez pomocy Mubaraka.
Wśród biorących udział w demonstracjach są socjaliści, arabscy nacjonaliści i aktywiści z Bractwa Muzułmańskiego - największej partii opozycyjnej w Egipcie. Protesty są przeciwko izraelskim atakom i USA, ale są one również przeciwko Mubarakowi i skorumpowanym arabskim reżimom proamerykańskim. To jest nowy fenomen. Zawsze mieliśmy propalestyńskie demonstracje, ale ludzie zazwyczaj znajdowali wytłumaczenie dla Mubaraka.
Teraz tak nie jest.
Ta zmiana uwidoczniła niektóre napięcia w ruchu. Niektórzy przywódcy Bractwa Muzułamańskiego są konserwatywni - próbowali powstrzymać młodszych członków od skandowania haseł przeciwko Mubarakowi.
Ale wielu innych ludzi zradykalizowało się, szczególnie po tym jak Izrael został upokarzająco pokonany w Libanie w 2006 roku. Socjaliści i nacjonaliści otwarcie atakują Mubaraka. Organizujemy pomoc dla Palestyńczyków w Gazie. Niektórzy działacze socjalistyczni wysłali transporty z pomocą do Rafah.
Mamy nadzieję wysłać dodatkowe osiem transportów i zaangażować w to szerszy wachlarz partii politycznych. Zbieraliśmy składki od aktywistów i robotników - wszyscy wpłacali hojnie. W przeszłości egipski reżim próbował blokować tę pomoc dla Gazy. Zazwyczaj się czepiają kwestii formalnych, ale reżim jest teraz w defensywie, więc nie może działać zbyt rygorystycznie.
Walki w jednej dziedzinie mają wpływ na inne. Fala strajkowa w tym roku rozpoczęła się po pięciu latach mobilizacji wokół spraw antywojennych i propalestyńskich. Te protesty dały robotnikom zachętę do walki. I to dało impuls ruchowi antywojennemu. Ostatni transport pomocy dla Gazy był zorganizowany przez przywódców strajku w Mahalla. To nie jest przypadek.
Wzywamy wszystkich naszych przyjaciół, towarzyszy, braci i siostry na świecie do wyjścia na ulice. Odbyły się gwałtowne protesty przed każdą ambasadą Egiptu w świecie arabskim. Jeśli organizujecie akcję solidarnościową z Palestyńczykami, protestujcie też przed ambasadą Egiptu. Największą przysługą, jaką możemy zrobić Palestyńczykom tutaj w Egipcie jest obalenie Mubaraka.